PKP zdąży z inwestycjami na Euro 2012
05:00
07.11.2008
Rozmawiamy z Agnieszką Safutą-Pawlak, członkiem zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe.
Jakie są szanse na budowę superszybkiego połączenia między Warszawą a Wrocławiem?
- Rząd uruchomił przygotowania związane z programem budowy kolei dużych prędkości, ale ten program ma szansę na realizację dopiero za kilkanaście lat. Ja zajmuję się znacznie bliższą przyszłością. Nasze obecne inwestycje modernizacyjne głównych linii do prędkości 160-200 km/godz. zagwarantują sprawne poruszanie się koleją po kraju.
A o ile pogorszą się czasy przejazdu podczas największych prac? Czy to prawda, że podróż z Warszawy do Gdańska będzie zajmować nawet siedem godzin?
- Utrudnienia będą, ale nie będzie to siedem godzin, jak czasami czytam w prasie. Gwarantuję, że podróż z Warszawy do Gdańska nie wydłuży się z powodu startujących niedługo prac na kolejnych odcinkach trasy. Gdy tu zaczną się prace, pociągi będą szybciej jeździły po już zmodernizowanych fragmentach, m.in. ze stolicy do Nasielska, którego modernizacja zakończy się na początku przyszłego roku. Żeby usprawnić ruch pociągów ekspresowych na tej trasie, składy towarowe będą jeździły przez Bydgoszcz.
Jeszcze nigdy kolej nie miała tak ogromnych pieniędzy na inwestycje. Do 2013 roku kolei wyda na modernizację blisko 20 mld zł. Jak pani przekona czytelników, że PKP PLK, która ma fatalną opinię, podoła temu zadaniu?
- Nie zgodzę się z panem, że PKP Polskie Linie Kolejowe mają fatalną opinię, chociaż firma, która zarządza tak wielkim majątkiem i realizuje tak olbrzymie inwestycje zawsze narażona jest na krytykę. Proszę pamiętać, że zakres prac obejmuje obszar całego kraju, roboty prowadzone są przy utrzymanym ruchu pociągów, co ma wpływ na codzienne życie podróżnych. To te trudności, a nie sposób i skala realizacji inwestycji, przekładają się na krytyczną opinię o PLK. Przez większość życia zawodowego pracowałam przy budowie dróg i przyznaję, że ja również kontaktów z pracownikami kolei nie wspominam najlepiej. Dziś mogę powiedzieć, że moje obawy były przesadzone.
Nie zrobiłam rewolucji kadrowej, ale krok po kroku zaczęłam wpajać moim współpracownikom zupełnie nowe podejście do inwestycji: najpierw dokładne planowanie, a potem żelazna konsekwencja w realizacji zadania, punkt po punkcie, zgodnie z harmonogramem.
Jakie są efekty inwestycji z unijnych funduszy? Czy PLK starczy pieniędzy na wszystkie inwestycje? Co powoduje brak zmiany prawa procesu inwestowania?
Rozmawiał Maciej Szczepaniuk
Więcej: Gazeta Prawna 7.11.2008 (219) - forsal.pl - str. A-4
Źródło:
