Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Wychowanie komunikacyjne w szkołach?

15:37 17.11.2008

W ramach Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa w Transporcie przewidziano wprowadzenie obowiązkowej edukacji komunikacyjnej. W szkołach podstawowych miałaby ona formę zajęć kończących się egzaminem na kartę rowerową (z udziałem policjantów), a w szkołach średnich lekcji i wykładów pozwalających na przystąpienie do egzaminu na prawo jazdy.

- Wyczerpują się standardowe możliwości poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Stąd pomysł na wychowanie komunikacyjne w szkołach - wyjaśnia poseł Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury.

- Nawet jeśli samochód jest superbezpieczny i porusza się po równej, szerokiej drodze, to kierowca może popełnić jakiś błąd, albo stać się ofiarą błędu innego kierowcy. Ucząc o zasadach bezpiecznej jazdy chcemy zapobiec takim sytuacjom - mówi poseł Piechociński.

Jego zdaniem wprowadzenie wychowania komunikacyjnego w szkołach średnich, pozwalającego na zdawanie egzaminu na prawo jazdy, pozwoliłoby obniżyć ceny kursów z obecnych ok. 1500 zł do mniej więcej 600 zł. Uczniowie, mając w ramach wychowania zaliczoną już część teoretyczną, musieliby opłacić tylko zajęcia praktyczne, czyli obowiązkowe jazdy po mieście i na placu manewrowym.

Nie ma jeszcze konkretnych planów co do sposobu realizowania zajęć z wychowania komunikacyjnego. Mogłyby one wchodzić w ramy lekcji wychowawczych lub lekcji z przysposobienia obronnego (albo częściowo zastąpić te drugie). Za ich prowadzenie mogliby być odpowiedzialni specjalnie przeszkoleni nauczyciele lub pracownicy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Pieniądze na ich pensje pochodziłyby z budżetu.

- Kształcenie jest najszybszym środkiem prowadzącym do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, a przy tym najtańszym w porównaniu chociażby z modernizacją infrastruktury drogowej. Oba te elementy muszą iść ze sobą w parze, aby udało się osiągnąć zakładany cel, jakim jest zmniejszenie ilości wypadków - stwierdza poseł Piechociński.

Maciej Pobocha
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy