Adwokaci nie chcą urzędówek
07:00
18.11.2008
Zgodnie z jej projektem pomoc prawników ma być dostępna już na etapie przedsądowym, czyli zanim sprawa trafi do sądu.
Obejmie więc ona również porady prawne i informacje. Nowa ustawa ma przyczynić się też do poprawy jakości usług prawniczych i ograniczyć handel urzędówkami, czyli pomocą prawną przydzielaną przez sąd prawnikom. Dziś sąd bada tylko oświadczenie o dochodach ubiegającego się o bezpłatną pomoc prawnika. Na tej podstawie podejmuje decyzję o przydzieleniu pomocy adwokata czy radcy prawnego. Sędzia z reguły nie zna sytuacji życiowej, materialnej i rodzinnej osoby występującej o pomoc.
Handel urzędówkami
- Obecny system pomocy prawnej stanowi zagrożenie dla funkcjonowania poszczególnych kancelarii - twierdzi adwokat Michał Tomczak. - Otrzymałem ok. 30 urzędówek, oczywiście większość z nich to sprawy karne. Płacę adwokatom, którzy żyją z prowadzenia urzędówek. Kosztuje to ok. 200 zł za jeden termin. Z kolei Skarb Państwa płaci za urzędówki, kiedy chce. Pieniądze otrzymuję nawet po dwóch latach od terminu sprawy. Zwykle są to najniższe stawki. Gdybym sam prowadził urzędówki, to zniszczyłbym moją kancelarię - dodaje adwokat.
Opóźnione wynagrodzenia
Część prawników jest i będzie zainteresowana świadczeniem pomocy prawnej. Z kolei dla licznej ich grupy jest to zawsze ciężki obowiązek.
Gdzie powinni działać zainteresowani udzielaniem pomocy prawnej? Kto będzie przyznawać środki na prowadzenie spraw z urzędu? Czy wprowadzenie zasady dobrowolności wpisu na listę jest możliwe? Jakie kryteria winny decydować o przyznaniu bezpłatnej pomocy?
Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska
Więcej: Gazeta Prawna 18.11.2008 (225) - str. 10
Źródło:
