Reklama w formie wizualnej będzie musiała zawierać zawsze ostrzeżenie: "Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera: wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą".
Rozróżnienie reklam w zależności od rodzajów ich adresatów ma, zdaniem resortu zdrowia, pozytywnie wpłynąć na rywalizację i uczciwą konkurencję w branży farmaceutycznej.
W przypadku promocji na billboardach, w prasie czy na ulotkach, ostrzeżenie będzie można umieszczać w dowolnej części reklamy. Informacja dla pacjentów ma zajmować nie mniej niż 10% jej powierzchni reklamowej. Tekst ma być widoczny i umieszczony w taki sposób, żeby wyróżniał się od tła płaszczyzny.
Ministerstwo uzasadnia
Projekt wprowadza zmienione zasady reklamy produktów leczniczych w telewizji. Ostrzeżenie w reklamie audiowizualnej ma być zamieszczane w jej dolnej części, na płaszczyźnie nie mniejszej niż 20% całkowitej powierzchni. Ostrzeżenie będzie musiało być odczytane w sposób wyraźny w języku polskim i ukazywać się na ekranie nie krócej niż 5 sekund.
Na początku września projekt nowych przepisów został przekazany przez Ministerstwo Zdrowia do konsultacji społecznych. Dokument ma spełniać wymagania dyrektywy 2004/24/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 31 marca 2004 r. Nowe przepisy mają zastąpić rozporządzenie z 16 grudnia 2002 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych.
Stanowisko resortu zdrowia
- Ministerstwo Zdrowia nie wycofa się z przepisu rozporządzenia o reklamie leków nakazującego organizowanie spotkań lekarzy z przedstawicielami handlowymi firm farmaceutycznych po godzinach pracy - informuje nas rzecznik resortu Jakub Gołąb. - Jest to odpowiedź na zgłoszenia wielu lekarzy, którym przedstawiciele handlowi zajmowali czas w czasie godzin pracy, kosztem pacjentów. Czas pracy lekarzy jest opłacony przez Narodowy Fundusz Zdrowia i ma służyć przyjmowaniu i leczeniu pacjentów. Działamy przede wszystkim w ich interesie.
- Natomiast po godzinach pracy lekarz może dowolnie zagospodarować swój czas. Jeżeli firma farmaceutyczna chce przekazać informacje lekarzom, może się umówić z nimi w placówce, wynajmując po godzinach salę na spotkanie.Taki model funkcjonuje z powodzeniem w Szwecji - dodaje Jakub Gołąb.
Rzecznik resortu zaznaczył w rozmowie z Rynkiem Zdrowia (25 września), że projekt jest nadal konsultowany. - W przypadku innych przepisów rozporządzenia, jeśli propozycje resortu okażą się zbyt restrykcyjne albo pojawi się propozycja innego optymalnego rozwiązania, to będzie możliwość zmian. Ręczę jednak, że nie mamy zamiaru wycofania się z przepisu o wizytach przedstawicieli - podkreślił Jakub Gołąb.
Brak komentarzy...