Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Historyczna sprzedaż ubezpieczeń na życie w Polsce

05:59 21.11.2008

Na podstawie danych większych towarzystw można oszacować, że rynek ubezpieczeń na życie wzrósł o około 60 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Oznaczałoby to, że towarzystwa życiowe zebrały ponad 30 mld zł składek. Dla porównania stabilnie rosnący o ponad 11 proc. rynek ubezpieczeń majątkowych, można oszacować na około 15,7 mld zł.

Zarabiają na gwarancjach

Taki skok w ubezpieczeniach na życie to efekt kryzysu i poszukiwania przez klientów bezpiecznych form inwestowania. Z jednej strony uderzył on w przychody takich towarzystw jak Amplico Life, Allianz czy Aegon.

- Klienci mniej chętnie kupowali modne ostatnio polisy oparte na jednostkach kapitałowych funduszy ubezpieczeniowych ze składką jednorazową - mówi Małgorzata Wojtuszko, rzecznik Amplico Life.

Jej firma i wymienieni konkurencji w poprzednich latach rośli na sprzedaży ubezpieczeń inwestycyjnych, w których ryzyko straty ponosił klient. Przy zawierusze na giełdach klienci poszukiwali bezpiecznych form inwestycji, na czym wygrały takie towarzystwa, jak TU Europa Życie, Warta czy AXA, które kilkukrotnie zwiększyły swoje przychody ze składek. Tej pierwszej spółce przychody na poziomie 2,2 mld zł pozwoliły uzyskać trzecią pozycję na rynku, bo niepodający swoich wyników po trzech kwartałach Commercial Union z pewnością utrzymał swoje drugie miejsce.

Wszyscy ubezpieczyciele, którzy wykazali wzrost, specjalizowali się albo w tzw. produktach strukturyzowanych, które dawały pewność braku straty kapitału, a w zależności od powodzenia inwestycji, spore zyski albo w tzw. polisolokatach. Te ostatnie oferują oprocentowanie nieco wyższe od tego osiąganego w bankach dzięki możliwości uniknięcia podatku Belki. Przy sprzedaży takich polis ubezpieczyciele współpracują z bankami. To przynosi niesamowite efekty. Na przykład PZU Życie ponad połowę (5,75 mld zł) swoich składek zebrało z tego źródła. Dla porównania rok temu było to tylko 0,7 mld zł.

Gorsze perspektywy

- Jeśli od składki ubezpieczeń na życie odejmiemy pieniądze, które są de facto depozytami, to wzrost rynku będzie mniejszy, około 10 proc. - mówi Franz Fuchs, prezes grupy VIG w Polsce.

Dlaczego kolejne kwartały mogą nie przynieść już takiego dużego wzrostu składek? Co może być powodem mniejszych przychodów z ubezpieczeń mienia i komunikacyjnych? W jakim stopniu straty wynikające z inwestowania lokat wpłyną na ceny polis?

Marcin Jaworski

Więcej: Gazeta Prawna 21.11.2008 (228) - foral.pl - str. A10
Źródło: Gazeta Prawna
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy