| Anna Żyła, Główny Ekolog Banku, zastępca dyrektora departamentu projektów ekologicznych BOŚ S.A. Misją Banku Ochrony Środowiska jest wspomaganie naszych klientów w inwestycjach ekologicznych poprzez kredyty preferencyjne, w ramach określonych mechanizmów finansowania wynikających z prawa ochrony środowiska. Od początku jedną z priorytetowych dziedzin była ochrona atmosfery, czyli zmniejszenie emisji zanieczyszczeń. Skala dofinansowanych przez BOS S.A. inwestycji w tym zakresie osiągnęła poziom ponad 19 mld zł, a kredyty udzielone na te inwestycje przekroczyły kwotę 4 mld zł. Kredytowane przez Bank zadania pozwoliły na wygenerowanie znaczących, wymiernych efektów ekologicznych, z których najważniejsze to: redukcja emisji zanieczyszczeń pyłowych o ponad 130 tys. ton/rok, znaczna, bo sięgająca blisko 450 tys. ton/rok redukcja emisji dwutlenku siarki, redukcja emisji dwutlenku węgla - tak ważna dla ochrony klimatu - o ponad milion ton rocznie, wzrost produkcji energii ze źródeł odnawialnych o ponad 400 GWh/rok. A zatem kwestia ochrony klimatu zawsze miała dla nas kluczowe znaczenie. W tym roku, ze względu na grudniową konferencję w Poznaniu, spotkanie członków Protokołu z Kioto, chcemy pokazać, że również w naszej działalności - choć jesteśmy instytucją usługową, nie produkcyjną - powinniśmy sprawdzić nasz "ślad klimatyczny". Podobnie jak czynią to inne instytucje finansowe na świecie, postanowiliśmy przeprowadzić program "zero emisji" we współpracy z Instytutem Na Rzecz Ekorozwoju, niezależną, renomowaną instytucją, która nada wiarygodność naszym działaniom. Instytut, we współpracy ze specjalistami zatrudnionymi w banku, przeprowadzi audyt aktualnego oddziaływania wszystkich placówek banku na środowisko, w aspekcie przyczyniania się do emisji CO2. Przeanalizowane zostanie zużycie energii elektrycznej na podstawie rachunków za elektryczność, także z wykorzystaniem analizy umów z dostawcami energii elektrycznej i taryf, na podstawie których wystawiane są faktury. Analizie poddane zostanie zużycie energii cieplnej, w oparciu o kubaturę budynków i typ architektury oraz materiałów budowlanych przy ewentualnym wykorzystaniu informacji o rodzaju ogrzewania i stosowaniu w oddziałach klimatyzacji, a także ciepłej wody. Analizy uwzględnią również paliwo do samochodów służbowych (na podstawie danych na temat floty samochodowej posiadanej przez bank, ilości przejechanych kilometrów (lub faktur za paliwo). Podjęta zostanie próba włączenia do bilansu odpadów komunalnych i biurowych (tj. emisji pochodzącej z ich unieszkodliwienia), wytwarzanych przez placówki banku. Przygotowany audyt pozwoli nam rozważyć, w jaki sposób możemy zminimalizować nasze oddziaływanie na środowisko. Po drugie zaś pozwoli na określenie sposobów offsetowania emisji spowodowanej działalnością banku i obliczenie kosztu działań offsetowych, a w następnej kolejności do podjęcia konkretnych działań rekompensujących. Może to być na przykład zalesienie jakiegoś terenu, może to być inwestycja w zakresie wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych, np. w biogazownię. Na świecie są już przykłady takich inicjatyw, także wśród instytucji finansowych. W Polsce jesteśmy pierwszym bankiem, który zainicjował taki program na pełną skalę. Planujemy również zachęcić naszych klientów, by podejmowali podobne inicjatywy. Jesteśmy przekonani, że to dobry kierunek działań, zgodny z ideą społecznej odpowiedzialności biznesu. Myślę, że już w przyszłym roku zaproponujemy naszym klientom wykorzystanie naszych doświadczeń w zakresie określania "śladu klimatycznego" ich działalności. Taka oferta będzie nawiązaniem do naszej podstawowej działalności, wspierania - poprzez odpowiednie instrumenty finansowe - inwestorów w zakresie projektów ekologicznych. Dr Andrzej Kassenberg, prezes Instytutu Na Rzecz Ekorozwoju Inicjatywa Banku Ochrony Środowiska S.A., by uruchomić programu audytu jego oddziaływania na środowisko jest pierwszym takim projektem w Polsce. Co prawda Fortis Bank podjął już takie działania, ale w wąskim zakresie, bo obejmującym jedynie zużycie papieru i wskaźnikowe zużycie energii przez sprzęt biurowy. W przypadku naszych działań - bowiem to nasz Instytut podpisał porozumienie z BOŚ S.A. - jest to program kompleksowego badania poziomu oddziaływania placówek banku na środowisko, opartego na pełnej dokumentacji realnego zużycia nośników energii, ciepła, odpadów, paliwa do samochodów. To jest - powiedziałbym - wymiar biurowy "śladu węglowego", który chcemy wyliczyć. Na Zachodzie idzie się już dalej. Niektóre banki liczą już "ślad węglowy" swoich działań finansowych. Jeśli wspierają jakiś projekt, badają, jak wpłynie on na zmiany klimatyczne. Jeśli jest to wsparcie dla inwestycji w odnawialne źródła energii, obliczają, ile uniknięto emisji gazów cieplarnianych i to się do ich bilansu wlicza. Tak na przykład robi Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. To jest przyszłość. Wiem, że BOŚ S.A. , po tym uruchamianym właśnie programie, będzie chciał wypracować własne metody liczenia "śladu węglowego" swoich klientów i porównywać rezultaty działania. Teraz robimy wspólne przedsięwzięcie, wypracujemy metodologię, określimy zakres badanych wskaźników. Specjalistów z BOŚ S.A. traktujemy jako partnerów w wypracowaniu modelu badania, by powstał program wspólny, traktowany jako dzieło wspólne, a nie jako jeszcze jedno zadanie wyznaczone przez zewnętrznego doradcę. Uzgodniliśmy z bankiem, że to, co wypracujemy, jest naszą wspólną własnością i będziemy mogli upowszechniać zdobyte doświadczenie, by inni z tego korzystali. Mam nadzieję, że państwowe fundusze ekologiczne i fundusze unijne zainteresują się naszym projektem i zechcą również włączyć się w jego upowszechnianie. Chciałbym wyrazić nadzieję, że szybko znajdziemy naśladowców. Na Zachodzie "sustainability raport" zawiera już dane wskazujące na "ślad węglowy" jaki zostawiają firmy, bo one już to liczą. Tak będzie i u nas. "Manifest klimatyczny" polskich pracodawców może się do tego przyczynić. |
Brak komentarzy...