Sędziów i prokuratorów nie powinno zabraknąć
06:00
24.11.2008
Wątpliwości zrodziły się, gdy zaczęto obliczać terminy: do 5 maja 2009 r., zgodnie z wyrokiem TK, miała być ustawowo określona nowa ścieżka dojścia do zawodu sędziego. Natomiast Krajową Szkołę pierwsi absolwenci opuszczą dopiero za sześć lat, czyli w 2015 roku. Część sędziów odejdzie na emeryturę. Kto zasili sądy w tym czasie?
Nowe kadry referendarskie
Andrzej Leciak uważa, że sześcioletnią lukę wypełnią asesorzy, a także referendarze sądowi i asystenci sędziów. Zgodnie bowiem z przepisami przejściowymi do ustawy o Krajowej Szkole, na stanowisko sędziego sądu rejonowego może być powołana osoba mianowana na stanowisko asesora sądowego od 5 listopada 2005 r. do 4 listopada 2007 r., jeżeli spełnia wymagania określone w prawie o ustroju sądów powszechnych i ukończyła 28 lat.
Ponadto sędzią rejonowym zostać może referendarz i asystent, jeśli przepracował trzy lata w pełnym wymiarze czasu pracy, ukończył trzyletnią aplikację sądową i zdał egzamin sędziowski na podstawie przepisów ustawy o KSSiP.
Założenia ogólne
Na pierwszy rok do Szkoły zostanie przyjętych 200 magistrów prawa, którzy zdali egzamin wstępny. Liczbę chętnych określono na podstawie potrzeb zgłoszonych przez resort sprawiedliwości. Egzamin ten ma być wysoką poprzeczką dla wszystkich kandydatów.
Kalendarz kształcenia wygląda tak: nauka rozpoczyna się w 2009 roku, w 2010 roku pierwsi absolwenci kończą roczną aplikację ogólną. Na początku 2013 r. wyjdą ze szkoły aplikanci prokuratorscy, którzy odbywają dwuipółroczne szkolenie, kończące się egzaminem. Po egzaminie prokuratorskim ubiegać się mogą o stanowisko asesora.
Sędziowie po dwuipółrocznej aplikacji w szkole przystępować będą do egzaminu sędziowskiego. Potem czekają ich dwuletnie praktyki na stanowisku referendarza sądowego i asystenta sędziego. W sumie aplikacja sędziowska nowego typu trwać ma 5,5 roku.
Na czym mają polegać czynności referendarzy? Jakie są różnice programowe między starą a nową aplikacją? Jaki będzie tryb nauki w Szkole?
Katarzyna Żaczkiewicz
Więcej: Gazeta Prawna 24.11.2008 (229) - str. 10
Źródło:
