Szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków
06:02
01.12.2008
Takie m.in. zmiany zawiera rządowy projekt nowelizacji ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.), którym w tym tygodniu zajmie się Sejm.
Zdaniem ekspertów nie wszystkie samorządy w pierwszym roku obowiązywania reformy uporają się z dostosowaniem szkół i przedszkoli do przyjęcia dzieci.
Pięciolatki do przedszkoli
Resort edukacji zamierza upowszechnić wychowanie przedszkole dla dzieci w wieku od trzech do pięciu lat. Do przedszkola będą przyjmowane nie tylko dzieci, które 1 września skończyły trzy lata, ale także te, które skończą trzy lata po 1 września danego roku.
Każdy pięciolatek, już w przyszłym roku, będzie też miał zagwarantowane miejsce w przedszkolu. Z kolei od 1 września 2010 r. rodzice będą musieli obowiązkowo posyłać pięciolatki do przedszkola. - Obowiązek zapewnienia miejsca dla dzieci w przedszkolu zmusi naszą gminę do znalezienia i dostosowania pomieszczenia na ten cel - mówi Urszula Krzysztoń, dyrektor Szkoły Podstawowej im. gen. Władysława Sikorskiego w Hyżnem.
Według niej wczesna edukacja jest potrzebna, ale w ślad za wprowadzeniem takiego rozwiązania powinny pójść pieniądze, których brakuje na pomoce dydaktyczne i doposażenie sal. Sześciolatki w szkole
Obecnie obowiązek szkolny rozpoczyna się dla siedmioletnich dzieci. Jeśli rodzic uzyska pozytywną opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej, do szkoły może też trafić sześciolatek. Rządowa propozycja ma na celu obniżenie do sześciu lat wieku obowiązku szkolnego. Reforma będzie wdrażana od przyszłego roku szkolnego i potrwa trzy lata szkolne. W roku szkolnym 2012/2013 do szkoły pójdą już wszystkie sześciolatki. Rodzice w przyszłym roku szkolnym będą też mogli posłać do szkoły sześciolatka, bez konieczności ubiegania się o opinię z poradni. W kolejnych trzech latach o wysłaniu sześciolatków do szkół mają decydować rodzice.
Czy nadal kurator będzie opiniował, gdy powiat lub gmina będą chciały założyć i prowadzić placówkę doskonalenia nauczycieli, zakład kształcenia lub bibliotekę pedagogiczną? Dlaczego będzie łatwiej zwolnić dyrektora szkoły? Kto będzie mógł prowadzić szkołę?
Artur Radwan
Więcej: Gazeta Prawna 1.12.2008 (234) - str. 9
Źródło:
