Rady dla surferów
06:00
02.12.2008
Zaobserwować zmianę
U źródeł każdej bańki leży dobra historia, związana na przykład z nową technologią, przeobrażeniami demograficzno-społecznymi lub wydarzeniami zmieniającymi określone regiony. Wejść w odpowiednim momencie. Gdy taka zmiana dopiero się zarysowuje, wielu inwestorów jest jeszcze sceptycznych wobec niej, a rynek oferuje niewiele produktów inwestycyjnych, jest to idealny moment na wejście.
Wykorzystać szanse
1. Proekologiczne technologie, z których Stany Zjednoczone zamierzają uczynić nową rozwojową gałąź przemysłu. Pierwsze oznaki już widać.
2. Region Afryka/Środkowy Wschód, który eksperci porównują z Ameryką
Łacińską sprzed 15 laty (surowce i wielkie zacofanie w obszarze konsumpcji
oraz infrastruktury, zwłaszcza na Czarnym Lądzie).
3. Infrastruktura. Czy to przeciążone instalacje elektryczne w USA, czy niedostatek dróg w Indiach, czy wreszcie - przepełnione terminale portowe w Europie - na całym świecie istnieje potrzeba inwestowania w celu umożliwienia dalszego rozwoju.
Pokonywać wyboje i nierówności. Kilka lat do chwili pęknięcia bańki oznacza zazwyczaj stały wzrost, choć
w tym samym czasie trafiają się po drodze małe wyboje. Inwestorzy muszą ten czas cierpliwie przetrwać.
Wycofać się konsekwentnie. Gdy kursy idą w górę niemal pionowo, obroty giełdowe prawie eksplodują, a banki
i towarzystwa funduszy inwestycyjnych oferują tuziny nowych produktów, trzeba koniecznie się wycofać. Ten, kto próbuje zabrać ostatnie procenty podczas zwyżki kursów, znajdzie się ostatecznie w samym środku krachu.
Jak się chronić przed następstwami hossy?
Wkalkulować ryzyko
Bańki można bardzo łatwo zidentyfikować. Niestety, momentu ich pęknięcia nikt nie jest w stanie przewidzieć.
Zredukować ryzyko
"Nigdy nie ryzykowałbym inwestycji w bańkę spekulacyjną większej części mojego kapitału" - mówi bez ogródek Franklin Allen, renomowany profesor ekonomii na Uniwersytecie Pensylwanii. Profesjonalni finansiści radzą ostrożnym inwestorom ograniczenie w swoim portfolio rynków zagrożonych bańką do maksymalnie jednej dziesiątej kapitału.
Źródło:
