Kredyty w euro zamiast we frankach
07:15
02.12.2008
Zdaniem wielu ekspertów w przyszłym roku kredyty w euro mogą być przebojem rynkowym. Ze względu na kłopoty z dostępem do waluty banki wycofują się z kredytów we frankach, a jeśli ich udzielają, to radykalnie podnoszą swoje marże. Zdaniem specjalistów Europejski Bank Centralny może obniżyć stopy do poziomu 1-2 proc. Jest to bardzo prawdopodobne, bo według wstępnych szacunków Eurostatu, w listopadzie inflacja w strefie euro spadła do niewiele ponad 2 proc. W sytuacji gdy zachodnioeuropejska gospodarka pogrąża się w recesji, jest sporo miejsca na znaczną redukcję stóp procentowych.
- Euro powróci do łask kredytobiorców, bo w strefie euro będą mocniej ciąć stopy procentowe niż w Szwajcarii - uważa Marcin Piątkowski z Akademii im. Leona Koźmińskiego. Oprocentowanie kredytów w euro będzie więc spadało. - Dzisiaj oprocentowanie kredytów w euro jest wyższe od franków, ale jest wyraźnie niższe niż kredytów w złotówkach - uważa Tomasz Gryn.
- Kredyty w euro były w Polsce dość popularne w latach 2003-2005. Teraz euro może wrócić do łask - dodaje Emil Szweda z Open Finance. Na ogólną kwotę 96,7 mld zł udzielonych kredytów walutowych na koniec III kwartału pożyczki w euro, to zaledwie kilka procent.
Dlaczego z punktu widzenia banków udzielających kredytów, euro jest bardzo atrakcyjną walutą? Jakie prowizje są pobierane przez banki przy tego rodzaju kredytach? W jakiej sytuacji euro może zastąpić franka? Co może być konkurencją dla kredytów w euro?
Roman Grzyb
Więcej: Gazeta Prawna 2.12.2008 (235) - forsal.pl - str. A9
Źródło:
