Za oszukańcze e-przelewy zapłacą banki i ich klienci
07:16
03.12.2008
Dyrektywa przewiduje pełną odpowiedzialność banku w przypadku niewykonania lub niewłaściwego wykonania transakcji płatniczej on-line. Dochodzi do niej wtedy, gdy nieuprawniona osoba wykrada z elektronicznego konta zdeponowane tam pieniądze lub gdy na skutek różnych incydentów (np. błędów bankowej e-platformy transakcyjnej) przelew nie trafia do odbiorcy wybranego przez właściciela konta.
W przypadku niewłaściwego użycia karty lub wykonania przelewu odpowiedzialność użytkownika usługi będzie ograniczona do 150 euro. Państwa członkowskie UE mogą podjąć decyzję o obniżeniu tej kwoty.
- Pewne jest, że implementacja dyrektywy o usługach płatniczych pociągnie za sobą konieczność nowelizacji prawa bankowego i innych ustaw - zapowiada Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.
Życie ustawy
- W 2002 r., gdy uchwalano ustawę o elektronicznych instrumentach płatniczych, nie było potrzeby tworzenia prawnej ochrony transakcji na kontach internetowych. Dlatego jej przepisy mówią przede wszystkim o odpowiedzialności za ryzyka związane z użyciem kart płatniczych - wskazuje Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.
W efekcie obowiązująca ustawa budzi wątpliwości interpretacyjne, od których wolne było zalecenie Unii Europejskiej 97/489/WE. Trudno bowiem na podstawie jej przepisów o odpowiedzialności za użycie kart dowieść, kiedy i w jakim zakresie dotyczą one także przelewów on-line.
Każdy projekt ustawy, gdy staje się obowiązującym prawem, zaczyna żyć własnym życiem. Wówczas niejednokrotnie okazuje się, że praktyczne zastosowanie przepisów odbiega od pierwotnych założeń.
Jaki wymóg wprowadza Dyrektywa o usługach płatniczych? Na czym polega zasada analizy ryzyka i jego repartycji?
Krzysztof Polak
Więcej: Gazeta Prawna 3.12.2008 (236) - str. 11
Źródło:
