Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Druga szansa na emeryturę

06:00 04.12.2008

Eksperci wróżą, że kłopoty systemu emerytalnego mogą być kolejną odsłoną kryzysu finansowego. Sposób wyceniania aktywów funduszy emerytalnych, choćby w USA, jest tak złożony, że wiele dzisiejszych wycen nie uwzględnia bezwartościowych trupów w bankowych szafach. Na szczęście, problem toksycznych aktywów nie dotyczy polskich emerytów. Gorset sztywnych limitów inwestycyjnych, przez lata krytykowany, tym razem okazał się zbawienny: dzięki inwestycjom nieomal wyłącznie w rodzime aktywa, spokojnie może spać blisko 14 mln członków OFE.

Oczywiście, powiązanie z pikującymi indeksami GPW nie mogło pozostać bez wpływu na wartość naszych kont w otwartych funduszach emerytalnych: przez ostatni rok (dane z 16 października) OFE straciły od ponad 15 proc. (Generali) do blisko 21 proc. (Polsat).

Nie jest to dobra informacja dla tych, którzy wkrótce zaczną przechodzić na emeryturę z OFE (od stycznia będzie to, potencjalnie, 2,3 tys. kobiet). Można się tylko pocieszać, że "poduszka" obligacji i innych mniej ryzykownych instrumentów zadziałała, broniąc przyszłych emerytów przed jeszcze większymi stratami (w tym samym czasie WIG spadł o 52 procent). Ostatnie silne spadki sprawiły, że w trzyletnim rozrachunku majątek inwestorów na giełdzie statystycznie zmalał (WIG stracił 5 proc.), a mimo to OFE ciągle są nad kreską - od października 2005 r. wartość naszych kont emerytalnych wzrosła od 6,5 proc. (Bankowy) do ponad 15 proc. (Pekao).

Spadki na giełdzie to dobra wiadomość dla młodych, którzy niedawno rozpoczęli pracę. OFE ich składki będą inwestować w drastycznie przecenione akcje, a więc już na starcie będą mogli zbudować sobie solidny fundament zysków. Również ta sama prawidłowość - najlepiej kupuje się w dołku - dotyczy wszystkich osób, które chciałyby (a powinni wszyscy!) zacząć dodatkowo odkładać na przyszłą emeryturę kilkaset złotych bądź stały odsetek wynagrodzenia. Kto tego nie robił wcześniej, teraz dostał od losu drugą szansę na tanie zakupy.

Każda forma systematycznego odkładania i inwestowania się przyda - czy to comiesięczna wpłata na fundusz inwestycyjny, czy IKE. Przyszłym emerytom w sukurs idzie rząd, który chce podnieść limit wpłat na IKE do ponad 9,5 tys. złotych. Sęk w tym, że jak dotąd nie wykorzystywaliśmy nawet obecnych limitów (średnia wpłata w 2007 r. to 1719 zł), a i same IKE nie cieszą się taką popularnością, jaką zakładano (jest 873 tys. aktywnych kont). Być może planowane zmiany ustawy (mówi się także o dopuszczeniu możliwości wypłaty części środków wcześniej, bez utraty zwolnienia z podatku Belki) zwiększą zainteresowanie tą formą zabezpieczenia emerytalnego.

Małgorzata Remisiewicz
Źródło: manager magazin
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy