Firmy: Czas na korzystne przejęcie słabszych konkurentów
06:00
04.12.2008
Niemiecka gospodarka znalazła się na skraju recesji - ostrzegły niedawno wiodące instytuty ekonomiczne tego kraju. Eksperci drastycznie skorygowali prognozę wzrostu PKB dla naszych zachodnich sąsiadów na 2009 r. - z 1,4 proc. do 0,2 procent. Dokładnie taki sam średni wzrost gospodarczy Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewidział w październiku tego roku dla całej Europy. W USA ma być jeszcze gorzej - 0,1 procent. Jednak na tym tle całkiem nieźle mają wypaść nowi członkowie Unii Europejskiej,
w tym Polska. Z raportu MFW wynika, że recesja nas ominie, a wskaźnik wzrostu PKB powinniśmy odnotować na poziomie 3,8 procent.
Powiało zbyt dużym optymizmem? Być może. Warto bowiem przygotować się na każdą okoliczność. - Niewątpliwie stan gospodarki Stanów Zjednoczonych i w Europie Zachodniej odbije się na niektórych krajach Europy Wschodniej - nie ma złudzeń Frede Pedersen, dyrektor zarządzający 3M Poland. - Pytanie tylko, w jakim stopniu. Sytuacja w Stanach może spowodować spowolnienie tempa wzrostu poziomu wydatków na konsumpcję, nieznacznie wyższą inflację oraz bardziej ostrożne zachowania na rynku kredytowym.
Co do tego nie ma wątpliwości także Marek Rogalski, główny analityk First International Traders Dom Maklerski, który ostrzega przed chudymi latami, zwłaszcza producentów.
- Zaostrzenie warunków kredytowych wstrzyma część inwestycji, zaś skurczenie się rynków eksportowych doprowadzi do spadku wolumenu produkcji - mówi Rogalski. - Nie wszystko da się przecież sprzedać w kraju, bez drastycznego zejścia z marżami.
Sami przedsiębiorcy nie tracą optymizmu. Nawet branża informatyczna, która w dużej części czerpie przychody ze świadczenia usług sektorowi finansowemu, nie spodziewa się radykalnych ograniczeń wydatków na te cele ze strony banków.
- Przyjmujemy, że wzrost w tym sektorze będzie zbliżony do ogólnego wzrostu rynku IT w Polsce - prognozuje Dariusz Fabiszewski, dyrektor generalny IBM Polska. - Mam nadzieję, że instytucje działające w naszym kraju nie pozwolą sobie na przyjęcie postawy "poczekamy - zobaczymy" i będą dalej podejmować decyzje sprzyjające nowym inwestycjom w IT.
Niewątpliwie dekoniunktura zbierze niechlubne żniwo wśród firm. Wiele
z nich upadnie albo stanie na skraju bankructwa. Jednak - jak pokazuje badanie C Study, stworzone przez Institute for Business Value na podstawie rozmów z setką szefów największych przedsiębiorstw na świecie - biznesy, które przetrwają kryzys, staną się większe pod względem przychodów i silniejsze jeśli chodzi o skuteczną odpowiedź na czynniki mogące wystąpić w przyszłości. Warto wziąć pod uwagę prognozy, że ponad 60 proc. tego wzrostu pochodzić ma z gospodarek rozwijających się. Ważną rolę odegrają również innowacje produktowe.
Nie zaszkodzi więc podczas planowania strategii organizacji na gorsze czasy wziąć pod uwagę i te wskazówki. Marek Rogalski przypomina również, że dekoniunktura to świetny okres do przejęć słabszych konkurentów i konsolidacji w swojej branży. Tu jednak rządzić mogą tylko posiadacze dużej ilości wolnych środków.
Monika Kruszewska
Źródło:
