Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowało zmiany do krajowych wytycznych dotyczących kosztów kwalifikowania wydatków w ramach funduszy UE, według których leasingobiorcy mogą mieć refundowane ze środków unijnych nie tylko, jak dotychczas, raty leasingowe, ale także cenę zakupu urządzenia. - Jest to krok w dobrym kierunku, ponieważ wyrównuje szanse beneficjentów funduszy, w tym podmiotów publicznych, w korzystaniu z różnych form finansowania - mówi Andrzej Sugajski, dyrektor Związku Polskiego Leasingu (ZPL).
- Liczba transakcji zawieranych z jednostkami publicznymi wciąż jest znikoma. W naszej firmie to do 5% klientów - przyznaje Magdalena Potysz-Drab, kierownik działu technologii w departamencie technologii i klientów kluczowych VB Leasing Polska. - Na pewno częściej finansujemy sektor prywatny.
Taka dysproporcja bierze się po części z konieczności brania udziału w zamówieniach publicznych - najczęściej przetargach. Dotyczy to szczególnie urządzeń medycznych o dużych wartościach, w przypadku których instytucje publiczne nie mają swobody zawierania umów na zakup czy finansowanie, lecz mają obowiązek ogłaszania zamówień publicznych na zakup urządzeń powyżej określonej wartości. Magdalena Potysz-Drab przyznaje, że z punktu widzenia leasingodawcy łatwiej i szybciej jest zawierać umowy z przedsiębiorcami prywatnymi, niż brać udział w zamówieniach publicznych.
Wiara w rynek medyczny
Na niekorzyść placówek publicznych działa też kwestia podatkowa. Ponieważ szpitale publiczne są zwolnione z płacenia podatku VAT, nie mogą go później odliczyć.
Biorąc pod uwagę, że nadal sporo sprzętu jest obciążone stawką VAT 22% (podatek ten został obniżony do 7% tylko na niektóre urządzenia medyczne), rozwiązanie to może okazać się dla nich zbyt drogie.
Jednak na przykładzie branży prywatnej widać, że rynek, może nie w oszałamiającym tempie, ale rozwija się. Świadczy o tym niewielki, ale jednak sukcesywny wzrost zainteresowania leasingiem. Porównując dane ZPL i odnosząc pierwszą połowę tego roku do analogicznego okresu roku 2007, można zaobserwować, że rynek leasingu urządzeń medycznych rósł szybciej (27,7%) niż rynek leasingu maszyn i urządzeń ogółem (21,61%). Wzrost portfela umów z branży medycznej w VB Leasing Polska był nieznacznie wyższy od tego, który odnotował rynek - niewiele ponad 28%.
Co więcej, jak przyznaje Magdalena Potysz-Drab, z kraju spływają informacje, że koniunktura w innych branżach zastyga wraz ze spowolnieniem rozwoju gospodarczego, natomiast jest coraz większe zainteresowanie inwestycjami w sektorze medycznym.
O optymizmie w branży może też świadczyć decydowanie się lekarzy na coraz poważniejsze inwestycje. - Obserwujemy, że udział naszej firmy w rynku leasingu urządzeń medycznych wzrasta pod względem wartości umów, a spada pod względem liczby zawieranych transakcji. To oznacza, że klienci zawierają umowy na coraz wyższe wartości, czyli inwestują w lepszy, ale droższy sprzęt - mówi Magdalena Potysz-Drab.
Dzieje się tak nawet mimo tego, że w VB Leasing tegoroczna marża osiągana na umowach w tej branży nie spadła poniżej poziomu sprzed dwóch lat.
- Nie mamy sygnałów, by to zniechęcało klientów do oferty. Częściej mamy do czynienia z prośbami klientów dotyczącymi schematu finansowania. Wiąże się to z pewnymi zapisami w polskim prawie, np. z koniecznością zapłaty z góry podatku VAT - od opłaty wstępnej i wszystkich rat leasingowych - w leasingu finansowym.
Z obserwacji usług leasingowych w tej branży wynika też, że podlegają kwartalnym wahaniom koniunktury.
- Obserwujemy ciekawy trend, że spadek koniunktury następuje zawsze w I i III kwartale roku, a poprawia się w II i IV kwartale - dodaje nasza rozmówczyni.
Minister się postawił
Czy zmiana prawa i zaliczenie leasingu jako kosztu kwalifikowanego w ramach inwestycji z funduszy unijnych, otwierającego drogę do refundacji części poniesionych wydatków, przyczyni się do popularyzacji tego źródła finansowania inwestycji przez publiczny sektor?
- Trzeba otworzyć świat medyczny na nową inżynierię finansową - mówi Jarosław Kozera, prezes Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ. - Takie techniki finansowania nie dziwią już w innych branżach. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w przypadku braku gotówki, wyleasingować nawet budowę części szpitala.
Wspomniana wyżej formuła, dzięki której możliwa jest refundacja ze środków unijnych wydatków na nabycie przedmiotu inwestycji, zakłada, że pieniądze wypłacane są dla beneficjanta programu, czyli starającego się o finansowanie. Wykorzystano formułę pełnomocnictwa, w której beneficjent programu upoważnia swojego partnera, czyli firmę leasingową, by poniosła w jego imieniu wydatek. Potem przedstawia dokumenty zakupu sprzętu przez leasingodawcę i otrzymuje zwrot.
- To rozwiązanie, które zaproponowało samo Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, wychodzi naprzeciw potrzebom beneficjentów, którzy nie są zainteresowani samym używaniem przedmiotu leasingu w okresie realizacji projektu, ale jego nabyciem po zakończeniu umowy - przypomina dyrektor Sugajski. - Także pierwotna, z ubiegłego roku, wersja krajowych wytycznych przewidywała taką możliwość, jednak sprzeciwił się temu minister finansów z uwagi na to, że beneficjent pomoc miał otrzymać za pośrednictwem firmy leasingowej.
Po zmianie przepisów refundacja ceny zakupu przedmiotu leasingu będzie ponownie możliwa, przy czym całość pomocy zostanie wypłacona jednorazowo bezpośrednio beneficjentowi.
Używać czy nabyć
- Teraz, po zmianie przepisów, czeka nas wprowadzenie tej formuły do szczegółowych wytycznych, czyli do 16 regionalnych programów operacyjnych i kilku krajowych - mówi Sugajski, przypominając, że ta formuła w pierwszej kolejności zostanie zastosowana w programie operacyjnym infrastruktura i środowisko.
Chociaż, z drugiej strony, jak zwraca nam uwagę Marcin Lampart, rzecznik starosty Lwówka Śląskiego, są w takich przypadkach pewne ograniczenia dla leasingu i wskazuje za przykład program kapitał ludzki:
- Kiedy kupujemy samochód, który jest wydatkiem twardym, jego koszt może stanowić do 10% wartości projektu. Co oznacza, że przy nabyciu w leasingu auta, które kosztuje 100 tys. zł, cały projekt musi mieć wartość co najmniej 1 mln zł.
Jednak leasing sprzętu medycznego oferuje szereg innych korzyści z uwagi na to, że nie zawsze racjonalne jest inwestowanie swoich środków w zakup urządzeń, które szybko starzeją się technologicznie.
- Zakup aparatury medycznej, która się zamortyzuje w ciągu trzech lat, nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Forma, która umożliwia używanie sprzętu i wymianę go na nowy, bez konieczności kupowania, jest godna polecenia - twierdzi Jarosław Kozera.
Taki trend powinien wpłynąć na rozwój firm, które zajmują się obrotem sprzętem używanym i powiększyć rynek wtórny.
Dwa w jednym
Zdaniem naszych rozmówców, niesłusznie utarło się przekonanie, że leasing jest głównie dla przedsiębiorców, a nie instytucji publicznych i komunalnych. Coraz częściej leasingiem są zainteresowane także bezpośrednio samorządy, w tym również jako organy założycielskie placówek medycznych.
Dyrektor Sugajski przekonuje do tej formy finansowania. Po pierwsze firmy leasingowe, które w większości należą do banków lub dużych grup kapitałowych, uzyskują praktycznie tak samo dobre warunki finansowania jak banki. Dodatkowo przy usłudze leasingu klienci uzyskują coś jeszcze. Dla jednych są to kwestie podatkowe, inni korzystają z doświadczenia leasingodawcy na rynku dostawców sprzętu.
Firma leasingowa może otrzymać korzystniejsze warunki kupna sprzętu niż bank lub pojedynczy klient. Działa tu też efekt skali. Firmy doskonale znają wszelkie kruczki prawne, na które trzeba zwrócić uwagę, zawierając umowę na zakup sprzętu, gwarancji, serwisowania. Dlatego dla podmiotów zobligowanych do zakupów w drodze przetargów korzystniej jest organizować przetarg na dostawę wraz z finansowaniem, niż rozpisywać dwa oddzielne: osobno na dostawę i osobno na finansowanie, aby potem kupować sprzęt za gotówkę.
- Wystarczy zorganizować jeden przetarg, w wyniku którego zostanie wyłoniona jedna firma, która będzie jednocześnie dostawcą urządzenia i finansującym - przekonuje Magdalena Potysz-Drab.
Wybierając odpowiednią formę leasingu pozabilansowego, można poprawić wskaźniki zadłużenia placówki, np. zamiast nabyć samochody dla potrzeb lekarzy jeżdżących w rejonie w celu świadczenia usług medycznych, można je wynająć długoterminowo. W takim przypadku miesięczne obciążenia placówki są mniejsze niż w przypadku kredytu czy standardowego leasingu, flota pojazdów nie obciąża bilansu, a po zakończeniu umowy samochody wymieniane są na nowe.
Luiza Jakubiak