Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Własny Biznes FRANCHISING

16:00 04.12.2008

Ruszyć z kopyta

Kontakt ze zwierzętami okazuje się nie tylko sam w sobie przyjemny, ale również niezwykle dochodowy. Trzeba oczywiście sporo wysiłku i wiedzy, w jaki sposób prowadzić stadninę koni. Doświadczenie przychodzi z czasem, jednak zaangażowanie właściciela musi być cały czas utrzymywane na tym samym wysokim poziomie. Inwestycja w stadninę koni wiąże się przede wszystkim z koniecznością posiadania terenów pod budowę stajni, padoku i wybiegu. Atutem będzie ciekawa lokalizacja, umożliwiająca przejażdżki po pobliskich lasach i łąkach. Im teren atrakcyjniejszy przyrodniczo, a zarazem usytuowany w okolicy większego miasta, tym większe prawdopodobieństwo sukcesu finansowego.

Najpierw stajnia

Przy budowaniu stajni musimy uwzględnić wielkość boksów, których minimalny wymiar to 2 na 2 m. Taki boks będzie idealny dla konika polskiego, jednak sporo większy koń wielkopolski wymaga więcej przestrzeni. Dodatkowo pewną powierzchnię trzeba będzie przeznaczyć na przechowalnię paszy oraz osprzętu: siodła, uzdy, strzemienia i innych niezbędnych narzędzi. Istnieje również możliwość zaadaptowania innego budynku gospodarczego, na przykład stodoły. Projekt stajni powinien brać pod uwagę możliwość powiększenia stada. Pamiętajmy, że dopiero trzyletnia klacz może się oźrebić, a koń nadaje się do jazdy po ukończeniu pierwszego roku życia. Dlatego właściciel stadniny nie zarobi na źrebaku przez pierwszych dwanaście miesięcy jego życia. Wiek ma również duże znaczenie przy zakupie i sprzedaży zwierzęcia. Cena kilkumiesięcznego konia będzie zdecydowanie niższa w porównaniu z ceną dwuletniego, dobrze przeszkolonego ogiera.

Kupujemy konia

Dużym wyzwaniem z punktu widzenia kosztu wstępnego jest zakup źródła naszego dochodu - konia.

Wybór właściwej rasy to sprawa pierwszorzędna - twierdzi Krzysztof Rzeźnik, właściciel stadniny z okolic Opoczna. - Decyzja o zakupie rasy objętej dopłatami wiąże się z uzyskaniem dofinansowania z Unii Europejskiej. Posiadając dwie klacze, wystarczy złożyć wniosek do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz przeprowadzić niezbędne badania krwi zwierzęcia.

Jak podsumowuje nasz rozmówca, rodzime rasy gorącokrwiste świetnie nadają się do jazdy rekreacyjnej. Ich zaletą jest odporność na choroby oraz warunki atmosferyczne.

Cena konia kształtuje się na poziomie 4-8 tys. zł w przypadku niższych koni wierzchowych lub w granicach 6-20 tys. zł przy wyższych i cięższych rasach. Niższy koń, na przykład konik polski, który w kłębie posiada 130 cm, umożliwia jazdę osobom początkującym, głównie dzieciom. Dla wyższych koni nie ma żadnych ograniczeń co do wzrostu i masy potencjalnego jeźdźca.

Klient decyduje o ofercie

Oprócz klientów indywidualnych, gośćmi stadniny mogą być grupy młodzieży oraz dzieci. Warto pomyśleć o zniżkach dla stałych klientów lub dla odwiedzających nas rodzin z dziećmi. Hipoterapia to w ostatnich latach świetny pomysł na urozmaicenie swojej oferty, szczególnie poza okresem wiosenno-letnim. Jak tłumaczy Krzysztof Rzeźnik, prowadzenie stadniny tylko i wyłącznie w celach komercyjnych nie przynosiłoby mu tyle satysfakcji, co darmowe udostępnianie swoich koni grupom terapeutycznym. Można również podpisać umowy współpracy z ośrodkami rehabilitacji, których pacjenci grupami będą odwiedzać stadninę. Innym rozwiązaniem jest oferta skierowana do szkół. Lekcja wychowania fizycznego spędzona na grzbiecie konia to nie tylko oryginalna forma zajęć, ale także spory wysiłek dla uczniów.

Praca z pasją

Zatrudnieni przez stadninę pracownicy to stajenni oraz instruktorzy jazdy. Praca ze zwierzętami wymaga pasji, dlatego nie mogą to być osoby przypadkowe. Obowiązki stajennego to całodobowa opieka nad końmi polegająca na regularnym uzupełnianiu poidła i żłobu. W razie choroby konia lub jakiegoś urazu to właśnie stajenny informuje właściciela, że wymagana jest interwencja weterynarza. Pracę stajennego można porównać do obowiązków opiekunki do dzieci. Stajenny i instruktor jazdy tak samo muszą lubić konie, jak opiekunka dzieci, którymi się zajmuje. Instruktor jazdy buduje ponadto przyjazne relacje z klientem. To ktoś, kto udzieli niezbędnych wskazówek i wychwyci błędy, pamiętając jednocześnie, żeby zbytnio nie narzucać się gościom.

Ceny jazdy muszą zostać dostosowane do stopnia umiejętności jeźdźca. Wynika to z tego, że inne jest wówczas zaangażowanie instruktora. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że koszt kursu na instruktora jazdy konnej kształtuje się w granicach 1,5 tys. zł. Krzysztof Rzeźnik sugeruje, że jeśli nie posiadamy instruktora, zawsze możemy skontaktować się z lokalnym urzędem pracy, który ma możliwość sfinansowania kursu dla bezrobotnego zarejestrowanego w urzędzie. Sam zresztą postąpił w ten sposób i nie żałuje tej decyzji.

Stadniny koni często poszerzają swoją ofertę o dodatkowe atrakcje. Do takich należą między innymi kulig, wypożyczanie zwierząt do bryczek weselnych lub uczestniczenie w lokalnych festynach i imprezach plenerowych. Koszt przyczepy niezbędnej do przetransportowania konia to minimum 5 tys. zł, koszt sań i bryczki - 3 tys. zł. Począwszy od października, zainteresowanie jazdą konną maleje, dlatego dobrym pomysłem będzie w tym czasie zainstalowanie nad padokiem namiotu bądź posezonowa obniżka cen. Klienci chętniej nas odwiedzą, jeśli będą mogli skorzystać z usług punktu gastronomicznego lub ośrodka agroturystycznego zlokalizowanego w pobliżu stadniny. Dotrzeć do klientów najłatwiej będzie za pośrednictwem lokalnej i regionalnej prasy, również tej fachowej. Własna strona internetowa to nieduży wydatek, a im wyższe pozycjonowanie w wyszukiwarkach, tym większe prawdopodobieństwo trafienia do klienta. Ulotki informacyjne i widoczny z daleka szyld to idealne uzupełnienie opisanych działań marketingowych.

Stadnina koni to biznes, który w dużym stopniu zależny jest od kondycji zwierząt jako źródła dochodu. Wymaga on przede wszystkim pasji i poświęcenia. Nie zaszkodzi zatem nad wejściem do stajni powiesić podkowę na szczęście.

Daniel Wilk (miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)

Zakładamy stadninę koni

Koszty inwestycji

kupno 4 koni (2 x ok. 12 tys. zł + 2 x ok. 6 tys. zł): 36 tys. zł

kupno siodła i uzdy (4 x ok. 2 tys. zł): 8 tys. zł

przerobienie budynku gospodarczego: 20 tys. zł

Razem: 64 tys. zł



Koszty miesięczne

koszty eksploatacyjne (woda, prąd): 500 zł

reklama: 100 zł

pasza dla koni: 1200 zł

2 instruktorów - każdy dostaje 12 zł/godz. i pracuje 8 godzin dziennie przez 25 dni w miesiącu: 2,4 tys. zł na 1 osobę = 4,8 tys. zł

2 opiekunów koni - każdy dostaje 7 zł/godz. i pracuje 12 godzin dziennie przez 25 dni w miesiącu: 2,1 tys. zł na 1 osobę = 4,2 tys. zł

koszty opieki weterynaryjnej: 500 zł

Razem: 11,3 tys. zł



Spodziewane przychody

20 godzin dziennie wyjeżdżonych na 4 koniach, z czego 10 godzin płatnych po uwzględnieniu ulgi (dzieci, rabaty) - 30 zł

10 godzin x 25 dni w miesiącu x 30 zł = 7,5 tys. zł, z czego 10 godzin płatnych w cenie normalnej - 50 zł

10 godz. x 25 dni x 50 zł = 12,5 tys. zł

Razem: 20 tys. zł



Spodziewane dochody

20 tys. zł minus 11,3 tys. zł

Dochód przed opodatkowaniem

8,7 tys. zł

Nie ponosimy odpowiedzialności za przedstawioną symulację - sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych.

Wiadomość archiwalna