Działania zbiorowe, polityka i dyskursy zgrupowane pod nazwą ruchu na rzecz ochrony środowiska są bardzo zróżnicowane. Trudno się w tym połapać będącym bliżej politykom czy samorządowcom. A co ma powiedzieć przedsiębiorca, który zwykle nie ma w ogóle styczności z obrońcami środowiska?Wie tylko tyle, co usłyszy w mediach - że ekolodzy mieszkają na drzewach, przywiązują się do drzew i rozmawiają z drzewami. Dlatego gdy jakaś grupa postanawia oprotestować firmę, zanim jeszcze dojdzie do jakichkolwiek rozmów, atmosfera od razu nabiera podejrzliwo-negatywnego charakteru. Wynika to z oczywistej niewiedzy przedsiębiorców co do zamiarów i celów "zielonych", na szczęście można to dość prosto uzupełnić.
Jak można przeczytać w książce "Siła tożsamości" Manuela Castellsa (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008), podstawową rzeczą jest rozróżnienie między pojęciem "ruch na rzecz ochrony środowiska" a pojęciem "ekologia". Ruchem na rzecz ochrony środowiska to wszystkie formy zbiorowego zachowania, które w swoim dyskursie i praktyce zmierzają do poprawienia destruktywnych form relacji między działaniem człowieka i jego środowiskiem naturalnym. Natomiast ekologia to zbiór przekonań, teorii i projektów, które traktują ludzkość jako komponent szerszego ekosystemu, i które pragną utrzymać równowagę tego systemu w dynamicznej, ewolucyjnej perspektywie. Ekologia jest zatem podejściem teoretycznym, zaś ruch na rzecz ochrony środowiska to podejście praktyczne.
Tak więc jeśli w mediach pojawiają się reportaże o protestach i happeningach ekologów, to tak naprawdę są to przejawy członków ruchów na rzecz ochrony środowiska. Prawdziwi ekolodzy piszą artykuły, książki i komentarze, a nie biegają z łańcuchami po lesie. Ekolodzy nie sprawiają też kłopotów przedsiębiorcom - robią to ruchy na rzecz ochrony środowiska. Dlatego należy przyjrzeć się bliżej tym ruchom.
Pierwszy typ ruchu na rzecz ochrony przyrody skupia się na ochronie przyrody - zagrożonych gatunków i siedlisk. Najbardziej znane grupy funkcjonujące w ramach tego typu to Sierra Club, i Wilderness Society Celem tych grup jest ochrona dzikiej przyrody w jej różnych postaciach, w rozsądnych granicach tego co można osiągnąć w obecnym systemie gospodarczym i instytucjonalnym. Ich przeciwnikiem jest niekontrolowany rozwój i nieodpowiedzialne biurokracje niedbające o ochronę naturalnych obszarów. Uczestnicy tego typu ruchu określają samych siebie mianem miłośników przyrody i apelują do tego uczucia w nas wszystkich, niezależnie od różnic społecznych. Działają poprzez instytucje i dzięki nim, bardzo często wykorzystując z wielką umiejętnością i polityczną prężnością lobbing. Polegają w równym stopniu na szeroko rozpowszechnionym społecznym wsparciu, jak i na wpłatach życzliwych im bogatych elit i korporacji.
Typ drugi skupia się na obronie własnej przestrzeni. Polega głównie na mobilizacji lokalnych wspólnot w obronie ich przestrzeni przeciwko niepożądanym sposobom jej wykorzystywania. Jest to forma, która rozrasta się najszybciej i która najbardziej bezpośrednio łączy natychmiastowe zainteresowania ludzi z szerszymi problemami degradacji środowiska. Ruch ten, opatrywany często i nieco złośliwie etykietką "nie na moim podwórku", rozwinął się w Stanach Zjednoczonych w formie ruchu przeciwko toksycznym odpadom - klasyczny incydent na osiedlu Love Canal w Niagara Falls w stanie Nowy Jork w roku 1978, gdzie toksyczne odpady przemysłowe były wrzucane bezpośrednio do kanału. Z biegiem czasu wspólnoty mobilizowały się również przeciwko budowie autostrad, nadmiernemu zabudowywaniu terenów i lokalizacji niebezpiecznych instalacji w ich sąsiedztwie. Chociaż ruch ten jest lokalny, nie musi być ograniczony do danej miejscowości, ponieważ często opowiada się za prawem mieszkańców do wyższej jakości życia, sprzeciwiając się biznesowym i biurokratycznym interesom. Życie w społeczeństwie składa się oczywiście z kompromisów między samymi ludźmi, występującymi jako mieszkańcy, pracownicy, konsumenci, dojeżdżający i podróżni. Tym, co ten ruch kwestionuje, jest jednak - z jednej strony - tendencja do lokalizowania niepożądanych materiałów lub działalności w społecznościach o niskich dochodach i na obszarach zamieszkanych przez mniejszości, z drugiej zaś brak przejrzystości i partycypacji w podejmowaniu decyzji o wykorzystaniu przestrzeni. Obywatele żądają więc rozszerzenia lokalnej demokracji, odpowiedzialnego planowania miast i sprawiedliwości w podziale obciążeń związanych z miejskim/przemysłowym rozwojem, przy jednoczesnym unikaniu narażania ludzi na życie w pobliżu miejsc składowania lub utylizacji niebezpiecznych odpadów.
Trzeci typ ruchów na rzecz ochrony środowiska to kontrkultury oparte na głębokim, niemal filozoficznym rozumieniu ekologii. Ich działania to celowe próby życia zgodnie z normami odmiennymi i do pewnego stopnia sprzecznymi w stosunku do norm instytucjonalnie narzucanych przez społeczeństwo oraz przeciwstawienia się tym instytucjom na podstawie alternatywnych zasad i przekonań. Niektóre z najpotężniejszych prądów kontrkulturowych w naszych społeczeństwach wyrażają się w formie posłuszeństwa jedynie prawom natury, a tym samym aprobują wyższość szacunku dla natury nad każdą ludzką instytucją.
Podstawowe zasady "głębokiej ekologii" są następujące:
- Dobrostan i rozkwit ludzkiego i nie-ludzkiego Życia na Ziemi ma wartość samą w sobie. Wartości te są niezależne od użyteczności nie-ludzkiego świata dla ludzkich celów.
- Bogactwo i różnorodność form życia przyczyniają się do realizacji tych wartości i stanowią również wartości same w sobie.
- Ludzie nie mają prawa redukować tego bogactwa i zróżnicowania z wyjątkiem zaspokajania żywotnych potrzeb.
- Rozkwit ludzkiego życia i kultur daje się pogodzić z zasadniczym zmniejszeniem populacji ludzi. Rozkwit życia nie-ludzkiego wymaga takiego zmniejszenia.
- Obecna ingerencja ludzi w świat nie-ludzki jest nadmierna, a sytuacja gwałtownie się pogarsza.
- Muszą więc zostać zmienione polityki. Polityki takie wpływają na podstawowe struktury ekonomiczne, techniczne i ideologiczne. Wynikający stąd stan rzeczy będzie zasadniczo odmienny od obecnego.
- Zmiana ideologiczna dotyczy głównie cenienia sobie raczej jakości życia (trwania przy sytuacjach o wewnętrznej wartości) niż obstawania przy coraz wyższym standardzie życia. Będzie istnieć dogłębna świadomość różnicy między dużym a wielkim.
- Ci, którzy podpisują się pod poprzednimi punktami, mają obowiązek próbować bezpośrednio lub pośrednio wprowadzać niezbędne zmiany.
Organizacja Greenpeace stanowi świetny przykład kolejnego typu ruchów na rzecz ochrony przyrody - ruchu na rzecz ocalenia całej planety. Greenpeace jest największą na świecie organizacją na rzecz ochrony środowiska i to właśnie ona najbardziej spopularyzowała problemy związane z ochroną środowiska poprzez swoje działania bez użycia przemocy zorientowane na media. Jej niezmiernie charakterystyczny profil jest pochodną trzech głównych komponentów. Pierwszy z nich to poczucie, iż nie ma już czasu, ponieważ nadciąga koniec życia na planecie, inspirowane przez legendę Indian północnoamerykańskich: "Kiedy Ziemia będzie chora, a zwierzęta znikną, nadejdzie plemię ludzi wszystkich wyznań, kolorów i kultur, którzy wierzą w czyny, a nie w słowa, i którzy przywrócą Ziemi jej wcześniejsze piękno. Plemię to nazywać się będzie Wojownikami Tęczy". Drugi komponent to inspirowana przez kwakrów postawa dawania świadectwa, zarówno jako zasada działania, jak i jako strategia komunikacyjna. Trzeci zaś to biznesowa, pragmatyczna postawa, w dużej mierze ukształtowana przez historycznego przywódcę i przewodniczącego Greenpeace, Davida McTaggarta: "Sprawić, żeby zrobiono to, co należy". Nie ma czasu na filozoficzne dyskusje - należy zidentyfikować kluczowe problemy na całej planecie poprzez wykorzystanie wiedzy i technik badawczych; określone kampanie muszą być kierowane do określonych adresatów; potem następować powinny spektakularne akcje przyciągające uwagę mediów, a tym samym ukazujące dany problem oczom opinii publicznej i zmuszające kompanie, rządy i instytucje międzynarodowe do podjęcia działania lub zmierzenia się z dalszym niepożądanym rozgłosem. Celem większości akcji jest wywarcie wpływu globalnego, ponieważ globalne są główne problemy związane ze środowiskiem. Za swego przeciwnika Greenpeace uważa model rozwoju charakteryzujący się brakiem zainteresowania dla swych następstw dla życia na naszej planecie. Zgodnie z tym Greenpeace dąży do narzucenia zasady równowagi środowiskowej jako nadrzędnej prawdy, której muszą być podporządkowane wszystkie inne działania i programy polityczne. Ze względu na wagę swojej misji, "wojownicy tęczy" nie wykazują skłonności do angażowania się w spory z innymi grupami na rzecz ochrony środowiska i nie oddają się działalności kontrkulturowej, niezależnie od indywidualnych różnic w postawach wielkiej liczby swych członków. Są zdecydowanie internacjonalistami i postrzegają państwo narodowe jako główną przeszkodę w sprawowaniu kontroli nad niczym obecnie nieskrępowanym, destrukcyjnym rozwojem. Są w stanie wojny z ekosamobójczym modelem rozwoju, i próbują osiągnąć bezpośrednie efekty na każdym froncie działania, od przestawienia niemieckiego przemysłu produkcji lodówek na technologię "zielonego chłodzenia", pomagając w ten sposób chronić warstwę ozonową, do wpływania na ograniczenie wielorybnictwa i stworzenia wielorybiego rezerwatu w Antarktyce. "Wojownicy tęczy" lokują się na skrzyżowaniu nauki dla życia, globalnego usieciowienia, technologii komunikacyjnej i solidarności międzypokoleniowej.
Ostatnim typem ruchu ochrony środowiska jest tzw. zielona polityka. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się sama przez się typem ruchu, lecz raczej specyficzną strategią wkraczania w imię ruchu na rzecz ochrony środowiska w dziedzinę polityki wyborczej. Jednak szczegółowe przyjrzenie się najważniejszemu przykładowi zielonej polityki czyli niemieckim Zielonym wyraźnie pokazuje, że początkowo nie była to polityka taka jak zwykle. Główną siłą leżącą u podstaw utworzenia Niemieckiej Partii Zielonych były inicjatywy obywatelskie z końca lat 1970-80, na ogół zorganizowane wokół pokojowych i antynuklearnych protestów. W wyjątkowy sposób gromadziły one weteranów ruchów z lat 1960-70, feministki oraz młodzież i wykształconą klasę średnią zainteresowaną utrzymaniem pokoju, kwestią budowy elektrowni jądrowych, umieraniem lasów, stanem świata, indywidualną wolnością i oddolną demokracją. Ich program obejmował ekologię, pokój, obronę swobód obywatelskich, ochronę mniejszości i emigrantów, feminizm i demokrację uczestniczącą. Dwie trzecie partyjnych przywódców Zielonych było aktywnymi uczestnikami różnych ruchów społecznych w latach 1980-90. Zieloni prezentowali się jako "partia antypartyjna" zmierzająca do polityki opartej na nowym rozumieniu władzy, jako swoista kontrwładza. Nie sprostali jednak realiom politycznym, choć wywarli znaczący wpływ na uprawianie polityki w Niemczech - obecnie każda partia w swoim programie co najmniej mówi o problemach związanych ze środowiskiem.
Na koniec przykład z naszego krajowego podwórka. Głośna parę lat temu sprawa obwodnicy Augustowa, której trasie sprzeciwili się aktywiści związani z ruchami ochrony środowiska. Do jakiego typu można byłoby ich zaliczyć?
Oczywiście do ruchu ochrony przyrody - czyli do pierwszego opisanego. Co ciekawe, społeczność lokalna (czyli tradycyjnie drugi typ ruchu ochrony środowiska) stanęła naprzeciw aktywistom, walcząc o słuszne w swoim przekonaniu rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo i jakość życia. Cały problem wyniknął z braku umiejętności prowadzenia rzeczowego dialogu i źle przeprowadzonym przez inwestora (ogólnie mówiąc - skarb państwa) działaniom public relations związanym z realizacją projektu obwodnicy. Przykład ten pokazuje bogactwo ruchów na rzecz ochrony środowiska, które nie tylko nie są spójne programowo, ale też potrafią stanąć po przeciwnej stronie barykady w tej samej sprawie - i wciąż uważać, że to oni mają rację. Ta różnorodność poglądów powoduje, że czasem trudno się rozmawia z obrońcami środowiska. Ciebie i twojej firmy to już nie dotyczy, ponieważ ty wiesz już jakie są typy grup, z czym walczą i jakie są ich cele. To zdecydowanie ułatwi przyjęcie skutecznego programu rozmów lub negocjacji z aktywistami.
Więcej ciekawych informacji na temat tożsamości społecznej i różnorodnych grup próbujących zdobyć naszą lojalność i przywiązanie (poczynając od społeczności lokalnej, przez państwa-ojczyzny, alterglobalistów, Al-Kaidę, ekologów, kończąc na rodzinie oraz grupach opartych na solidarności płci) znajdziesz w książce "Siła tożsamości" Manuela Castellsa (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008). Aby ją kupić, wejdź do księgarni www.ksiegarnia.pwn.pl i wpisz w pole wyszukiwarki tytuł książki. Wykorzystanie, skróty i uzupełnienia za zgodą Wydawcy.
Mariusz Ludwiński