Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Specjalizacja - ma być szybciej i lepiej

11:00 26.12.2008

Jeżeli do zbyt długiego systemu kształcenia dodamy: migrację młodych lekarzy do pracy za granicą (nawet tych bez stażu), małą samodzielność, deficyt lekarzy - szacowany przez resort zdrowia na poziomie minimum 7,5 tys. - i lukę pokoleniową wśród specjalistów, to otrzymujemy bardzo czarny scenariusz na przyszłość.

LEP dwuetapowy

Zdaniem wiceministra zdrowia Adama Fronczaka, remedium na te problemy może być zmiana w procesie kształcenia lekarzy. Dlatego w sierpniu br. w resorcie został powołany zespół do opracowania zmian w systemie kształcenia. Minister zawarł zmiany w trzech punktach: r ułatwienie dostępu do specjalizacji r efektywny system kształcenia r odpowiednie wynagrodzenie.

Resort próbuje skrócić okres kształcenia, przypominając, że obecnie część lekarzy, którzy zdali LEP i odbyli staż, musi czekać kilka miesięcy, by móc rozpocząć specjalizację. W efekcie lekarze rejestrują się jako bezrobotni, czekając w uśpieniu 6 miesięcy. Kolejny rok na drodze do tytułu lekarza specjalisty ministerstwo chce zyskać, rezygnując ze stażu podyplomowego. - Nie będzie już także rozmów kwalifikacyjnych - zapewnia Adam Fronczak.

- To była furtka dla osób, które osiągały słaby wynik z egzaminu, a po rozmowie zyskiwały nieoczekiwanie dużo punktów. Z innych zmian resort zastanawia się nad rozłożeniem egzaminu LEP na dwa etapy: pierwsza część - teoretyczna - byłaby po trzecim roku studiów, druga część - kliniczna, po zakończeniu nauki.

Reglamentacja

Jak podaje minister, rośnie liczba placówek dysponujących miejscami specjalizacyjnymi, rośnie też liczba lekarzy na specjalizacjach. Postęp Adam Fronczak obrazuje porównaniem danych z ubiegłych lat: w 2005 roku w 3758 placówkach było blisko 27,5 tys. miejsc szkoleniowych, w 2008 roku w 4423 jednostkach było blisko 32 tys. miejsc.

- W tym roku po raz pierwszy udało się doprowadzić do sytuacji, kiedy praktycznie wszyscy lekarze po stażu będą mieli zagwarantowane rezydentury - mówi minister Fronczak.

W przyszłym roku ministerstwo planuje przeznaczyć na staże i rezydentury 567 mln zł. - To jest bardzo realna kwota. Chcemy też zróżnicować poziom wynagrodzenia lekarzy rezydentów, by przez pierwsze dwa lata otrzymywali niższą kwotę, która w kolejnych latach będzie rosnąć.

Jednak, jak pokazuje praktyka, w niektórych regionach kraju nie wszyscy lekarze mogli rozpocząć specjalizację, którą chcieli. Są dziedziny, które nie cieszą się zainteresowaniem młodych medyków. Najwięcej zwrotów dotyczy m.in. specjalizacji z zakresu medycyny rodzinnej, chorób zakaźnych, chorób wewnętrznych, patomorfologii, nawet anestezjologii i intensywnej terapii. W czasie debaty w sejmowej Komisji Zdrowia nad zmianami w systemie kształcenia lekarzy posłowie zwrócili ministrowi uwagę, że co prawda jest więcej miejsc akredytacyjnych niż samych lekarzy, ale tylko w niektórych, priorytetowych dziedzinach.

Bez układów?

Nadal istnieją niewytłumaczalne różnice w dostępie do uzyskania akredytacji wymaganej do prowadzenia specjalizacji w poszczególnych województwach. Nadal są szpitale, które, mimo starań, nie dostają żadnych miejsc specjalizacyjnych w niektórych dziedzinach medycznych. Pytano również w czasie prac Komisji o kryteria przy przyznawaniu liczby specjalizacji. - O przyznaniu miejsc akredytacyjnych nie decydują układy - zapewniał minister Fronczak. - To kwestia dobrej współpracy konsultantów wojewódzkich z ordynatorami.

To zależy też od polityki zdrowotnej prowadzonej przez wojewodę. Dlatego ważne jest wybieranie na stanowiska w ZOZ-ach odpowiednich osób.

Luiza Jakubiak

Źródło: Rynek Zdrowia
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy