
Ostatnie dane NBP pokazały silny wzrost depozytów gospodarstw domowych. Wartość depozytów złotowych o terminie pierwotnym do dwóch lat na koniec października wynosiła ponad 142 mld zł, a w listopadzie wzrosła do 152 mld zł. W skali miesiąca oznaczało to wzrost o blisko 10 mld zł. Takie tempo wzrostu utrzymuje się od września.
- Ludzie zagłosowali nogami. Wybrali te formy utrzymywania wolnych środków, które gwarantowały im większy dochód - komentuje Andrzej Rzońca, wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR).
Od początku II kwartału 2008 r. oprocentowanie depozytów na dwa lata i krótszych systematycznie rośnie i w październiku osiągnęło - średnio - poziom 4,9 proc. Najbardziej popularne okazały się lokaty trzymiesięczne. W październiku oraz w listopadzie trafiało na nie po ok. 7 mld zł. Na koniec listopada ich wartość sięgnęła 50 mld zł.
Według danych z października średnie oprocentowanie nowych lokat na trzy miesiące było na poziomie 6,7 proc. w skali roku, a najwyższe ponad 10 proc. Część tych odsetek - w postaci podatku Belki - trafi do kasy państwa. Wpływy są tym wyższe, im więcej płacą banki klientom za depozyty. Biorąc pod uwagę wartość wpłat na trzymiesięczne lokaty w październiku i listopadzie, można oszacować, że z podatku od odsetek od tych depozytów budżet na początku przyszłego roku dostanie ok. 44 mln zł.
Do tego dołożyć trzeba wpływy z wysoko oprocentowanych (średnio 6,8 proc.) depozytów zapadających w terminie od jednego roku do dwóch lat (w październiku ich wartość wzrosła o blisko 5 mld zł, a w listopadzie - o 2 mld).
Ile przyniósł państwu do końca października tego roku zryczałtowany podatek Belki? Dlaczego dochody budżetu z podatku od odsetek wkrótce mogą zacząć spadać?
Więcej: Gazeta Prawna 31.12.2008 (254) - forsal.pl - str.A6
Przemysław Molik