Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Zapasów gazu starczy na miesiąc

07:24 06.01.2009

Jednak białoruskie rury nie są w stanie już na zachód Europy dostarczać więcej surowca. A to - przy dalszym spadku wielkości tranzytu przez Ukrainę - grozi kryzysem gazowym. Polska jest w wyjątkowo trudnej sytuacji, ponieważ gaz z Rosji zaspokaja niemal 70 proc. krajowych potrzeb. Tymczasem nie mamy alternatywy dla gazu z tego kierunku.

Białoruś nie da więcej gazu

Z początkiem nowego roku ciśnienie w gazociągu biegnącym przez Ukrainę do naszego kraju niepokojąco spadło. W miniony piątek w punkcie zdawczo-odbiorczym w Drozdowiczach odnotowano 11-proc. zmniejszenie dobowej zamówionej ilości gazu. W celu uzupełnienia poziomu dostaw do naszego kraju zwiększono odbiór gazu w punkcie Wysokoje na granicy polsko-białoruskiej. Jak informuje Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, w ten sposób utrzymywany jest poziom zaplanowanych dostaw ze Wschodu.

- Sytuację na granicy stale monitorujemy. Dostawy do Polski są już stabilne i zgodne z obowiązującym kontraktem - zapewniła nas Joanna Zakrzewska z PGNiG.

Jeśli jednak ciśnienie w gazociągu biegnącym przez Ukrainę ponownie spadnie, może zacząć brakować gazu. Jak tłumaczy Andrzej Szczęśniak, niezależny analityk rynku paliw, rurociąg białoruski jest już niemal pełny.

- Ostatnie zwiększenie dostaw gazu ziemnego do Polski przez Białoruś wykorzystało prawie maksimum mocy przesyłowych z tego kierunku - wyjaśnia.

- Punkt wejścia do polskiego systemu przesyłowego ma ograniczoną przepustowość - potwierdza Michał Swół, menedżer z KPMG.

Według niego dalsze ograniczenie dostaw do Polski jest realne.

- To jednak czarny scenariusz. Obie strony muszą się porozumieć, Rosji zależy bowiem, by gaz płynął na Zachód. Obecna sytuacja psuje im wizerunek wiarygodnego dostawcy - dodaje.

Za małe zapasy

Choć PGNiG zapewnia, że dysponuje zapasami surowca, to magazyny spółki, wypełnione obecnie w 85 proc., zaspokoją jedynie kilkutygodniowe potrzeby rynku. I to też tylko częściowe.

Ile gazu - z magazynów - jesteśmy w stanie uzyskać na dobę? Czy rząd będzie musiał wydawać decyzje o ograniczeniu dostaw dla odbiorców przemysłowych? W jakiej sytuacji może dojść do kryzysu?

Więcej: Gazeta Prawna 6.01.2009 (3) - forsal.pl - str. A2-3

Źródło: Gazeta Prawna
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy