Wartość inwestycji w klub disco zależy od wielkości powierzchni oraz
kosztów budowy lub wynajmu. Niezwykle trudno znaleźć w
centrum większego
miasta salę, w której można pomieścić dwa tysiące bawiących się osób.
Ale dyskoteka dla trzystu osób w atrakcyjnej dzielnicy jest już bardziej
realnym przedsięwzięciem. Poza tym, mniejszy klub to niższe opłaty za
wynajem i wydatki na zatowarowanie, a tym samym mniejsze
ryzyko w
przypadku niepowodzenia.
Jeśli chodzi o klub dla kilku tysięcy spragnionych rozrywki
imprezowiczów, trzeba liczyć się z koniecznością zapełnienia do w
całości - inaczej puste miejsca będą odstraszać. Bezpieczniej jest mieć
mniejszy klub, który z powodu braku miejsc nie wpuszcza kolejnych osób.
Segregacja przed drzwiami zwiększa renomę miejsca. Salomonowym
rozwiązaniem byłoby otwarcie mniejszego klubu, którego powierzchnia -
wraz ze wzrostem liczby stałej klienteli - mogłaby się powiększyć (przez
dobudowanie sali albo wynajem kolejnych pomieszczeń). Tak właśnie
postąpił Dariusz Muszyński, właściciel agencji promocyjno-koncertowej
Impresso i dwóch dyskotek "Terminal". Muszyński rozpoczął swoją
działalność ponad 10 lat temu, kiedy zainwestował w budowę dyskoteki w
Sępólnie Krajeńskim. Tak długa obecność na rynku zaowocowała przejęciem
lokalnej dyskoteki w Szubinie i otwarciem na jej miejscu kolejnego klubu.
Małymi krokami
Przedsiębiorca rzadko decyduje się na niezwykle drogą inwestycję, jeśli
nie ma pewności, czy zakończy się ona sukcesem. Takiej pewności nikt nie
zagwarantuje. Zmienność, a czasem nawet niezrozumienie gustów
potencjalnych klientów mogą doprowadzić do bankructwa. Ale cierpliwe
badanie rynku i ostrożność zaprocentuje właściwie podjętymi decyzjami.
Piotr Kmieć, menadżer barów Terminal Club Szubin, potwierdza, że klub to
bardzo złożony organizm, a rozwój jego klubu trwał wiele lat. Dzisiejszy
różni się znacznie od tego, który jeszcze kilka lat temu był lokalną
nierozreklamowaną dyskoteką. Na początku zatrudnionych było kilka osób,
obecnie pracuje ok. 50, w tym: barmani, kelnerki, DJ-e, ochroniarze,
parkingowi, szatniarz, technik i serwis sprzątający.
Gośćmi obu dyskotek są nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale przede
wszystkim przyjezdni z miejscowości oddalonych nawet o 100 km. Mimo
dużego zasięgu działania, właściciel ustawicznie pracuje nad
dostosowaniem muzyki i oferty barów klubu do oczekiwań gości. Zmiana
trendów jest nieunikniona, bo klienci szybko się nudzą.
Dyskoteka z charakterem
Podświetlone diodami bary, widoczna ekspozycja alkoholi i loże z
kanapami to tylko kilka elementów, które decydują o wystroju klubu.
Niezwykle ważne są akcesoria, takie jak laser (8 tys. zł), neony (12
tys. zł) i tzw. nagłośnienie kierunkowe (ok. 15 tys. zł), które pozwala
uzyskać wysoką jakość dźwięku. Muzyka stanowi uzupełnienie wnętrza i to
ona w największym stopniu decyduje o popularności dyskoteki. Ponieważ
Terminal Club Szubin otwarty jest w piątki i soboty, zarządzający
starają się przyciągnąć jak największą liczbę gości.
- Staramy się w każdy weekend zaprosić jakąś znaną osobowość, DJ-a
rozpoznawanego przez młodzież. Popularne nazwisko działa jak magnes, a
obsada konsoli DJ-a przez różne osoby powoduje, że muzyka nie nudzi się
gościom - mówi Piotr Kmieć, menedżer barów Terminal Club Szubin.
Jeśli klub jest zamknięty w tygodniu, oznacza to, że będzie musiał na
siebie zarobić w weekend. Źródłem zysku jest sprzedawany alkohol oraz
napoje (ceny drinków zaczynają się już od 6 zł), płatna wejściówka (od 8
zł w zależności od występu zaproszonego DJ-a), szatnia (od 1 zł),
miejsce parkingowe oraz płatne rezerwacje tak zwanych "VIP roomów".
Innym atutem Terminal Clubu jest posiadanie dwóch osobnych sal, w
których goście tańczą w rytm różnych gatunków muzyki: dance (znane
kawałki z list przebojów) lub trance (muzyka elektroniczna). Tunel
łączący obie sale pozwala gościom w krótkim czasie przemieścić się z
jednego pomieszczenia do drugiego.
Organizacja imprezy masowej wiąże się ze spełnieniem wszystkich wymogów
bezpieczeństwa. Odbiór lokalu musi zatwierdzić służba sanitarna oraz
straż pożarna. Obecność ochrony w trakcie imprezy to również jeden z
wielu obowiązków właściciela, który powinien się liczyć z tym, że któryś
z gości może zachowywać się agresywnie i zagrażać bezpieczeństwu innych.
Klub usytuowany w budynku wolnostojącym nie przeszkadza sąsiadom, a
dźwiękoszczelne ekrany doskonale łagodzą głośną muzykę.
- Dla klubu ważne są kontakty z lokalną policją. Ścisła współpraca i
częste patrole w trakcie trwania imprezy pozwalają z wyprzedzeniem
zapobiec agresywnym zachowaniom. Dzięki temu młodzież czuje się u nas
bezpiecznie - radzi Piotr Kmieć.
Kiedy już zdecydujemy się na klubowy interes, sprawdźmy, jakiego sprzętu
używa konkurencja, zdobądźmy namiary na renomowanych DJ-ów i dobierzmy
zaufaną kadrę pracowników.
Utarg w kasie z jednego wieczora to kwota
kilkudziesięciu tysięcy złotych, a obowiązek nadzorowania pracy klubu
spoczywa w największym stopniu na menedżerze. Sprawdzony menedżer to
skarb dla klubu i jego właściciela. Zadba nie tylko o porządek w lokalu
i zamówienie niezbędnych produktów, ale jego pomysły i znajomość
klientów okażą się bezcenne. Bezcenny będzie również dla właściciela
klub, który rozpoznawany i lubiany stanie się dobrym źródłem zysków.
Kluczową rolę odgrywa również promocja obiektu.
Kampania reklamowa
najczęściej opiera się na bilbordach rozwieszonych w najbliższej okolicy
oraz w sąsiadujących miastach. Dodatkowo informacje w prasie i lokalnych
rozgłośniach radiowych zapewniają dotarcie do tysięcy potencjalnych
klientów. Strona internetowa to obecnie podstawa każdej sprawnie
działającej firmy. Można też zadbać o wpisanie klubu do lokalnych
informatorów turystycznych oraz do internetowych spisów klubów, gdzie
forumowicze chętnie wymieniają się poglądami na temat poziomu imprez, w
których uczestniczyli. Warto czasem zapoznać się z tego typu opiniami,
dzięki czemu łatwiejsze będzie poprawienie oferty.
Daniel Wilk (miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)
Zakładamy klub disco (maks. liczba gości - 500)
Koszty inwestycji
remont i przystosowanie lokalu:
100 tys. zł
krzesła, stoliki, kanapy: 50 tys. zł
zastawa (kieliszki, szklanki): 5 tys. zł
oświetlenie (diody, laser, lustrzane kule): 40 tys. zł
sprzęt muzyczny (sprzęt DJ-ski - adapter, mikser; kolumny): 25 tys. zł
kasa fiskalna: 4 tys. zł
pierwsze zatowarowanie: 50 tys. zł
Razem: 274 tys. zł
Koszty miesięczne
czynsz: 12 tys. zł
koncesja na sprzedaż alkoholu:
12 tys. zł/12 mies. = 1 tys. zł
media (energia, woda, telefon), benzyna: 5 tys. zł
zatowarowanie: 25 tys. zł
wynagrodzenia pracowników
(3 kelnerki - 12 zł/godz. + indywidualne napiwki, 4 barmanów - 20
zł/godz., 2 ochroniarzy - 15 zł/godz., menadżer - 4 tys. zł/miesiąc, DJ - 16 tys. zł,
firma
sprzątająca - 4 tys. zł, szatniarz - 1 tys. zł): 8 dni w miesiącu po 8 godzin = 64 godziny.
Łączny koszt wynagrodzenia: 34 344 zł
reklama: 1 tys. zł
Razem: ok. 78 tys. zł
Spodziewane przychody
Sprzedaż: 500 x średnio wydane 25 zł x 8 dni = 100 tys. zł
Szatnia: 8 tys. zł
Razem: 108 tys. zł
Spodziewane dochody
108 tys. minus 78 tys. zł
Dochód przed opodatkowaniem
30 tys. zł
Nie ponosimy odpowiedzialności za przedstawioną symulację - sugerujemy
wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych.