Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Bez cudownych eliksirów

06:00 24.01.2009

Stosunkowo niewielu ludzi może żyć sto i więcej lat. Choć teoretycznie możliwe jest, że człowiek może żyć 120 lat. W rzeczywistości, jeśli ktoś ma lat dziewięćdziesiąt i cieszy się względnie dobrym zdrowiem jak na ten wiek, to już to - samo w sobie - godne jest pozazdroszczenia. Jak to osiągnąć?

Wczesne rozpoznanie obecności zespołu metabolicznego u dzieci i młodzieży jest pierwszym i najważniejszym krokiem do skuteczniejszego zapobiegania przedwczesnym incydentom naczyniowym w średnim wieku i zmniejszenia prawdopodobieństwa wystąpienia otępienia naczyniowego w starości. Istniejące obecnie metody profilaktyki i leczenia przeciwmiażdżycowego nie chronią w odpowiedni sposób populacji dzieci i młodzieży, tworząc swoistą generacyjną "lukę promiażdżycową", a nierozpoznany zespół metaboliczny, w świetle aktualnej wiedzy, jest zespołem przyspieszonego starzenia.

- Problem zbyt późnego rozpoznania i leczenia zespołu metabolicznego wydaje się być jednym z kluczowym problemów zdrowia publicznego w XXI wieku - uważa dr Jarosław Derejczyk, wicedyrektor jedynego w Polsce Szpitala Geriatrycznego (w Katowicach).

90-latkowie sklasyfikowani

Geriatrzy mają swoją klasyfikację kondycji zdrowotnej osób, które żyją już więcej niż 90 lat. Do grupy pierwszej zaliczają "osoby pozostające przy życiu w tym wieku, ale obciążone licznymi chorobami, które powodują u nich widoczną niesprawność, zależność i inwalidztwo".

W grupie drugiej klasyfikowane są "osoby, które mimo obecności czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, zadziwiająco dobrze znoszą ich obecność i nie mieszczą się w znanych kategoriach przyczynowo-skutkowych i w znanych mechanizmach działania szkodliwych czynników". O ludziach z tej grupy mówi się jako o osobach tolerujących stan chorobowy. W ostatniej - niestety, najmniej licznej - mieszczą się "osoby długowieczne, pozostające jedynie z fizjologicznie słabszymi rezerwami funkcjonalnymi narządów bez obecności chorób".

- Stosowanie diety chroniącej naczynia, bogatej w oleje roślinne, ryby morskie, czerwone wino, jest w pierwszej grupie zalecane. Im wcześniej rozpoczniemy leczenie dietą, tym pewniejsze prawdopodobieństwo osiągnięcia efektu zatrzymania stopnia pogarszania się kondycji. W tej grupie, bez udziału medyków w rozpoznaniu i leczeniu występujących chorób, nie osiągniemy zamierzonego celu, jakim jest utrzymywanie samodzielności - podkreśla dr Derejczyk.

- Nadal dążymy do korekty wagi ciała do należnej, wyrównywania parametrów przemian: tłuszczowej, purynowej i węglowodanowej, ściśle korygujemy wartości ciśnienia krwi, przestrzegamy licznych zaleceń terapeutycznych. Powszechnie stosujemy usprawnianie ruchem, unikając bezruchu. Efekty działania suplementów dietetycznych są w tej grupie widoczne wyraźniej niż w dwu pozostałych. Spotykamy tu często osoby z niewydolnością mózgu, serca, zależne od opiekunów. W populacji osób długowiecznych ta grupa jest najliczniejsza.

Dłuższe życie w gorszej jakości

90-latkowie z grupy drugiej rzadziej ujawniają głębokie niewydolności narządowe, wykazują szybką reakcję leczniczą na wyrównywanie stwierdzanych nieprawidłowości. Także słabiej reagują na leczenie wzmagające potencjał układów chroniących tkanki przed konsekwencjami produktów kumulowanych jako odpadkowe w przemianie materii.

Specjaliści uważają, iż leczenie antyoksydantami, immunostymulatorami - w tym dietetycznymi - i lekami hormonalnymi przynosi w tej grupie efekty, jednak nie tak spektakularne, jak w pierwszej. - U tych osób radykalne wyrównywanie glikemii w przypadku obecności cukrzycy, precyzyjne obniżanie ciśnienia krwi w przypadku nadciśnienia, surowe nakazy dietetyczne u osób z nadwagą i otyłością nie pozostaną najczęściej w związku z oczekiwaną długością życia, a mogą obniżyć jego jakość - wyjaśnia dr Derejczyk. - Zazwyczaj są to osoby utrzymujące własną aktywność ruchową, mimo obecności chorób.

Nie zbadano czynników ochronnych, odpowiedzialnych za unieszkodliwianie powszechnie uznanych za szkodliwe czynniki ryzyka chorób, jakie występują w tej grupie.

Nieodkryta część prawdy

Grupa trzecia - zasadniczo pozbawiona chorób - ma szczególny genom utrzymujący przez długi czas aktywność ich układów i narządów na ponadprzeciętnym poziomie. Zazwyczaj są to osoby pogodne, w większości pozbawione otyłości, tolerujące różnorodne diety, gustujące w oszczędnym jedzeniu. Pozostają z długo sprawnym umysłem, własną aktywnością i samodzielnością. Według teorii zależnego od wieku remodelowania metabolicznego, osoby z grupy trzeciej dysponują naturalnymi, bardzo skutecznymi mechanizmami obrony tkankowej. One to ograniczają niekorzystne zmiany w starzejącym się organizmie i tym można częściowo tłumaczyć wyśmienitą kondycję tych ludzi.

To tylko część prawdy, którą chcielibyśmy poznać. Nad ujawnieniem reszty pracują sztaby naukowców w najpoważniejszych.

Andrzej Bęben

Źródło: Rynek Zdrowia
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy