Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Małe stacje: duże koncerny sprzedają paliwo zbyt tanio

06:04 30.01.2009



Spadek cen paliw w ostatnich miesiącach sprawił, że firmy działające w tej branży przeżywają trudne chwile. Na stacjach marże stały się wręcz symboliczne, a konkurencja o klienta doprowadziła do absurdu.

- Na niektórych stacjach w Słupsku w ubiegłym tygodniu można było kupić paliwo nawet o 18 gr na litrze taniej niż w hurtowniach Orlenu - mówi Marek Pietrzak, prezes Stowarzyszenia Niezależnych Operatorów Stacji Paliw (SNOSP). W konsekwencji np. na stację Leclerca podjeżdżały tankować się autocysterny z konkurencyjnych, okolicznych stacji prywatnych.

- W hurtowniach nie dostaniemy tak dobrej ceny - argumentuje nasz rozmówca. Na obniżki cen pozwoliły sobie największe koncerny. Jak informuje SNOSP 19 stycznia na słupskich stacjach Shella, Orlenu czy Neste ceny benzyny Eu-95 wahały się na poziomie 3,05-3,09 zł/l. W tym dniu oficjalna cena hurtowa PKN Orlen wynosiła 3,22 zł/l.

- Małych, niezależnych przedsiębiorców takie działania wykreślają z rynku - alarmują członkowie Stowarzyszenia. Jak tłumaczy Marek Pietrzak oznacza to, że właściciele stacji muszą rezygnować niemal z całej marży. Szacuje się, że w skali roku średnia marża to 20-25 gr/l. Łatwo wyliczyć więc, że przy różnicy w cenie zakupu paliwa w hurcie, a tym, co oferował np. Leclerc w detalu, marża spada zaledwie do 2-7 gr/l.

- Za to nie da się utrzymać tego biznesu - twierdzą właściciele stacji. Gdyby jednak operatorzy ci chcieli stosować poprzednią stawkę marży, to ceny benzyny na ich stacjach musiałby być wyższe niż na stacjach koncernowych nawet o ponad 40 gr./l.

Ze sprawą zaniżania cen na stacjach koncernowych SNOSP zwrócił się wczoraj do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ten - jak się dowiedzieliśmy - twierdzi, że to nie dumping. - W gospodarce wolnorynkowej nie ma urzędów do spraw cen, te są kształtowane przez podaż i popyt - tłumaczy Konrad Gruner z UOKiK.

Jak zaznacza, urząd może interweniować tylko w dwóch sytuacjach. - Po pierwsze, kiedy podmiot nadużywa swojej pozycji dominującej na rynku i narzuca rażąco niskie lub rażąco wysokie ceny - wyjaśnia. Według niego taka sytuacja jednak w tym wypadku nie wchodzi w grę, ponieważ żadna z sieci stacji nie ma pozycji dominującej na rynku.

Druga możliwość interwencji UOKiK to przypadek, gdy cena jest wynikiem zmowy, nielegalnego porozumienia. - W sprawie podejrzeń właśnie o takie zmowy dostajemy wiele sygnałów od konsumentów. W ciągu ostatnich miesięcy prowadziliśmy w związku z tym kilkanaście spraw na rynkach lokalnych - informuje Konrad Gruner. Dotyczyły one jednak tego, że ceny na stacjach są zawyżane, a nie zaniżane.

- Gdyby wysokość ceny na paliwa była wynikiem nielegalnego porozumienia, to taką sprawą byśmy się zajęli. Jeśli jednak jest ona zachowaniem rynkowym - nie mamy podstaw do interwencji - dodaje.

Gazeta Prawna 30.01.2009 (21) - forsal.pl - str. A-5

Michał Duszczyk
Źródło: Gazeta Prawna
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy