Często zdarza się, że zamiast robić to co chcesz robić i w czym jesteś dobry, robisz coś w czym jesteś przeciętny lub w ogóle kiepski - ale tak trzeba dla dobra zespołu. 80 procent menedżerów uważa, że takie zachowanie jest wskazane i odpowiedzialne. Taki pogląd, chociaż godny szacunku i podyktowany dobrymi intencjami, jest błędny. Jest to w rzeczywistości mit skuteczności zespołu, który sprawia, że osiągacie gorsze rezultaty niż moglibyście. I to przez jakieś 80 procent waszego czasu.
W każdej drużynie trenerzy/szefowie powtarzają: "najważniejszy jest zespół". Mówią, że meczu nie da się wygrać w pojedynkę, że trzeba się pozbyć egoizmu i że "w zespole nie ma miejsca na ja". W duchu tego mitu pracownicy regularnie wykonują różne ćwiczenia i jeżdżą na obozy integracyjne, których celem jest wzmocnienie ducha współpracy i zespołu. Przełożeni i zewnętrzni konsultanci zgodnym chórem powtarzają ci, że musisz być elastyczny, wszechstronny i zawsze gotów do przyjęcia roli, którą wyznaczy ci zespół.
Rzeczywistość jest nieco inna. Prawda jest taka, że chociaż dzięki współpracy z zespołem z pewnością osiągniesz więcej - nie ma żadnej wątpliwości, że zespoły są skuteczniejsze niż grupy lub jednostki - to jednak jeśli przyjrzysz się bliżej kilku najbardziej wydajnym zespołom, odkryjesz, że ich członkowie wcale nie są wszechstronni. Nie robią niczego z doskoku i nie wykonują wszystkich zadań, których zespół może od nich wymagać. Ich podejście cechuje następująca prawda: "dobry członek zespołu świadomie daje mu z siebie to, co ma w sobie najlepszego". Ci pracownicy zdali sobie sprawę z tego, iż najwłaściwszą i zarazem najbardziej odpowiedzialną postawą jest zidentyfikowanie swoich silnych stron i takie zorganizowanie pracy w zespole, aby mogli je jak najczęściej wykorzystywać. Oprócz tego, przeprowadzili odpowiedni wywiad w swoim zespole i wiedzą, kto ma silne strony w tych aspektach, w których oni są najsłabsi. Dzięki temu członkowie zespołu wzajemnie się uzupełniają - zespół jest wszechstronny dlatego, że poszczególni pracownicy wcale tacy nie są. Oczywiście, od czasu do czasu każdy członek zespołu będzie musiał porzucić na chwilę swoją "strefę silnych stron" i zrobić coś w czym nie jest najlepszy lub czego nie lubi. Ale jak szybko każdy zauważy, nie jest to norma - to wyjątek. Prawdziwa praca zespołowa polega na tym, że wszyscy w sposób skoordynowany wykorzystują swoje najsilniejsze strony.
Ten ideał może być trudny do osiągnięcia, choćby dlatego, że wymaga coacha lub kierownika, który będzie doskonale znał silne i słabe strony każdego pracownika. Na pewno jednak nie da się tego osiągnąć, jeśli sam nie będziesz traktował swoich silnych stron na poważnie. Zespół wcale nie oczekuje od ciebie deklaracji, że "zrobisz, cokolwiek będzie trzeba". Lepiej, abyś dobrze znał swoje silne i słabe strony, a następnie podjął się zadań, w których jesteś dobry i trzymał się z dala od tych, które po prostu możesz sknocić.
Powinieneś więc powiedzieć swoim współpracownikom: "Chcę wykonywać więcej zadań tego typu, ponieważ dobrze daję sobie z nimi radę, a nie tamtych, gdyż nie jestem w nich najlepszy". Możesz mieć pewne opory przed takim stwierdzeniem, gdyż szczerze mówiąc, brzmi ono dość egoistycznie, może nawet nieodpowiedzialnie i wydaje się, jakbyś nie liczył się z innymi. To stwierdzenie nie jest nieodpowiedzialne. Twoi koledzy z zespołu powinni wiedzieć, w czym mogą na tobie polegać. Przekazanie im informacji o swoich najsilniejszych stronach jest więc przejawem wielkiej odpowiedzialności. To stwierdzenie nie jest dowodem na to, że nie liczysz się z innymi. Fakt, że nie lubisz wykonywać pewnych czynności, nie oznacza wcale, iż inni ludzie także ich nie lubią. Założenie, że wszyscy uwielbiają to samo i nienawidzą tego samego co ty, rzeczywiście byłoby egoistyczne. Ale zakładanie, że każdy ma nieco inne predyspozycje i że zespół powinien wykorzystywać różnice między tymi ludźmi, to po prostu rzeczywistość.
Jeśli wciąż wahasz się, w przejściu na wyższy poziom zrozumienia istoty funkcjonowania w zespole pomogą ci trzy pytania uzupełnione autentycznymi wypowiedziami menedżerów:
- Dlaczego wiara, że dobry członek zespołu robi wszystko, czego się od niego oczekuje, aby pomóc zespołowi, jest dla ciebie korzystna?
"Sprawia, że czuję się bezpieczniejszy w zespole. Przecież gdybym potrzebował pomocy jednego z moich kolegów, to chciałbym, aby zrobił to bez wahania i bez względu na to, czy zadanie byłoby jego silną stroną, czy też nie".
- "Jest to zgodne z moim poglądem na świat. Moi rodzice, nauczyciele i przełożeni zawsze mi mówili, że tak właśnie powinno być". "Dzięki temu jestem lubiany przez moich kolegów z zespołu. Są zadowoleni z tego, że zawsze mogę ich we wszystkim wesprzeć".
- Co straciłbyś, gdybyś przestał w to wierzyć?
"Kosztowałoby mnie to utratę aprobaty moich kolegów z zespołu".
"Straciłbym dobre samopoczucie, które odczuwam, gdy się poświęcam i robię coś, czego osobiście nie lubię, na rzecz zespołu. Życie nie zawsze jest usłane różami".
"Obniżyłoby to wydajność. Czasem zespół wymaga, abym zacisnął zęby i coś zrobił. Nie mogę zignorować tych oczekiwań".
- Jaką korzyść odniósłbyś z przekonania, że dobry członek zespołu świadomie daje mu z siebie to, co w nim najlepsze?
"W głębi serca właśnie tego pragnę - robić na rzecz zespołu to, w czym jestem najlepszy".
"Zacząłbym być szanowany jako sprawny pracownik".
"Im większy sukces odniósłbym w wykorzystywaniu swoich silnych stron, tym częściej zespół by po nie sięgał".
"Mógłbym przestać zgłaszać się na ochotnika do projektów, w których nie wykorzystuję swoich silnych stron".
Jak widzisz nie ma się czego bać. Oczywiście zanim wdrożysz politykę "robię w zasadzie to w czym jestem dobry", warto porozmawiać o tym z kolegami i przełożonymi. Muszą oni wiedzieć w jakim zakresie mogą na ciebie liczyć. W przygotowaniu argumentów (opisu twoich silnych stron oraz propozycji usprawnienia pracy) pomogą ci wskazówki zawarte w książce "Wykorzystaj swoje silne strony" Marcusa Buckinghama (Wydawnictwo MT Biznes, 2008). Książkę znajdziesz w księgarni www.mtbiznes.pl, wpisując w pole wyszukiwarki tytuł. Wykorzystanie za zgodą Wydawcy. MT Biznes poleca również konferencję "zarządzanie talentami w dobie kryzysu" 25 marca 2009 www.talentclub.pl/konferencja.php.
Mariusz Ludwiński dla Wydawnictwa MT Biznes