Rząd: co trzeci szpital będzie spółką
06:00
18.02.2009
Na jego realizację rząd przeznaczy 1,15 mld zł, a więc dużo mniej, niż przewidywała zawetowana przez prezydenta ustawa przewidująca obowiązkowe przekształcenia. Była w niej mowa o 2,7 mld zł.
Mimo mniejszych środków rząd zakłada, że przekształceniom podda się około 30-40 proc. jednostek działających jako samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SP ZOZ). Ma więc ich być kilkaset. Nie precyzuje jednak, ile wśród nich będzie szpitali. W pierwotnej wersji uchwały, która ustanawiała program wieloletni, rząd zakładał, że przekształci się tylko 70 SP ZOZ, w tym 50 szpitali. Eksperci oceniają, że obecne plany rządu są mało realne.
Długi blokują przekształcenia
- Zakładamy, że finalnie w spółki przekształci się 30-40 proc. SP ZOZ. Dlatego wydłużyliśmy program o rok, bo pierwotnie miał być realizowany przez dwa lata. Jeżeli się okaże się, że chętnych jest więcej, program będzie ewoluował - zapewnia Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.
Zgodnie z szacunkami ekspertów rząd może jednak nie wykorzystać w pełni nawet 1,15 mld zł, jeśli do programu przystąpi tylko kilkadziesiąt szpitali. A to, jak oceniają, bardzo realny scenariusz.
Eksperci zajmujący się ochroną zdrowia są zgodni, że głównymi beneficjentami programu będą samorządy, którym podlegają szpitale z niewielkim albo ze średnim zadłużeniem (rzędu 5-10 mln zł). Zawetowanie trzech ustaw wprowadzających reformę szpitali przez prezydenta spowodowało, że aktem prawnym regulującym proces przekształcenia SP ZOZ w spółki jest ustawa o ZOZ z 1991 roku. Zgodnie z jej przepisami w momencie likwidacji SP ZOZ wszystkie jego zobowiązania przejmuje jego organ założycielski (najczęściej samorząd). To największe ograniczenie programu B, ponieważ - zgodnie z ustawą o finansach publicznych - samorząd terytorialny nie może zadłużać się ponad 60 proc. planowanych dochodów.
Z rządowego programu skorzystają więc zapewne tylko niewielkie czterooddziałowe szpitale powiatowe. Długów swoich szpitali nie będą za to chciały przejmować na siebie powiaty grodzkie, a także samorządy wojewódzkie. Z planu B, zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, nie będą w ogóle mogły skorzystać szpitale kliniczne.
Komu będą przekazywane rządowe środki w formie dotacji z budżetu? Dlaczego z przekształcania swoich szpitali w spółki nie zrezygnują też zapewne te samorządy, które przez ostatnie kilkanaście miesięcy do tego się przygotowywały? Dlaczego marszałkowie będą zwlekać z decyzją o przystąpieniu do programu?
Więcej: Gazeta Prawna 18.02.2009 (34) - str. 8-9
Beata Lisowska
Źródło:
