Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Deweloperzy zwracają zaliczki, jeśli nie dostaniemy kredytu

06:21 19.02.2009



- Nie jest naszym celem zarabianie na umowach rezerwacyjnych i na kłopotach naszych klientów, którzy nie dostali kredytu - mówi Monika Śleziońska z firmy MK Inwestycje.

- Jeśli klient nie dostał kredytu, to wpłaconą zaliczkę oddajemy, potrącając jedynie koszty manipulacyjne - mówi Robert Micał, prezes Unidevelopment.

Do takich sytuacji dochodzi obecnie dość często, bo banki bardzo zaostrzyły kryteria udzielania kredytów hipotecznych.

- Od początku roku z powodu nieuzyskania przez klientów kredytów nie doszło do ostatecznej sprzedaży pięciu mieszkań - przyznaje Jacek Kaliszuk z Polnordu.

- Mieliśmy już kilka takich przypadków i wówczas przedpłata została zwrócona naszym klientom w całości - mówi Małgorzata Konarska z JHM Development.

Deweloperzy są też otwarci na wprowadzanie do umów przedwstępnych zapisów, że w wypadku problemów z uzyskaniem kredytu umowa zostanie rozwiązana, a zaliczka lub zadatek zwrócony.

- Na życzenie klienta w każdej umowie możemy umieścić taką klauzulę - twierdzi prezes Micał. Tak deklaruje większość deweloperów. W obecnej sytuacji klient gotowy kupić mieszkanie jest na wagę złota, więc deweloperzy godzą się w umowach nawet na tak daleko idące zapisy. Nie jest to kwestia dobrej woli, lecz raczej wynik trudnej sytuacji rynkowej i tysięcy gotowych mieszkań czekających na nabywców. Najczęściej jednak o taki zapis w umowie, dający prawo do odstąpienia od niej, gdy bank nie udzieli kredytu, trzeba się upomnieć. Na razie nie zdarza się to często, bo klienci nie korzystają z takiej możliwości.

- Jeśli pojawi się pierwszy klient, który będzie chciał umieścić w umowie taką klauzulę, myślę, że nie będzie z tym problemu - mówi Tomasz Zganiacz, prezes Triton Development.

W niektórych firmach już teraz takie gwarancje są normą. - Mamy to w standardzie. Zobowiązujemy się do tego, że jeśli klient podpisze z nami umowę i będzie starał się o kredyt za pośrednictwem wskazanych przez nas czterech firm, które mają w swojej ofercie kredyty wszystkich polskich banków, i nie uzyska pożyczki, to umowa może być rozwiązana - mówi Piotr Hirny, prezes Hirny BD. Podobnie jest w Polnordzie.

- W każdej umowie przedwstępnej mamy zapisane, że zwracamy pieniądze, jeśli klient nie dostanie w banku kredytu. Potrącamy tylko koszty manipulacyjne, do 5 proc. wpłaconej zaliczki - mówi Jacek Kaliszuk. Wśród sprawdzonych przez nas deweloperów tylko jeden zdecydowanie stwierdził, że w umowie przedwstępnej nie godzi się na zapisy umożliwiające rozwiązanie umowy, jeśli klient nie dostanie kredytu.

- Nie przewidujemy możliwości zapisów związanych z odstąpieniem od umowy z powodu nieuzyskania przez klienta finansowania. Każdy klient może dokonać u nas rezerwacji na czas potrzebny do uzyskania decyzji kredytowej, tak by podpisując umowę kupna, zminimalizować ryzyko związane z brakiem finansowania - mówi Alicja Kościesza z Orco Property Group.

Roman Grzyb

Gazeta Prawna 19.02.2009 (35) - forsal.pl - str. A5
Źródło: Gazeta Prawna
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy