Kredytobiorca nadpłacił 1 tys. zł
06:17
20.02.2009
W wielu bankach oprocentowanie kredytów hipotecznych zmieniane jest raz na pół roku. - Ten problem dotyczy przede wszystkim osób, które mają kredyty walutowe. Jeśli bank zamraża na pół roku oprocentowanie kredytu, to przy spadającym oprocentowaniu kredytobiorca wyraźnie traci - mówi Paweł Majtkowski z Finamo.
W przypadku kredytu walutowego łączna kwota, jaką klient musiał dopłacić z powodu zmiany oprocentowania raz na sześć miesięcy, wynosiła 1021 zł. Przy kredycie złotowym ta kwota była znacznie mniejsza - 134 zł. W obecnej sytuacji miesięczna zmiana oprocentowania przy kredytach walutowych może pełnić rolę poduszki, która amortyzuje wzrost rat z powodu drożejącego franka. Ostateczne oprocentowanie kredytów hipotecznych zależy od marży bankowej (zwykle jest ona stała) i stawek rynku międzybankowego: WIBOR w wypadku kredytów złotowych i LIBOR przy kredytach walutowych.
Ostatnie pół roku to znaczny spadek tych wskaźników. WIBOR sześciomiesięczny spadł z 6,63 do 4,77 proc., a LIBOR sześciomiesięczny z 2,88 do 0,64 proc.
Klienci wielu banków nie odczuli jeszcze skutków spadku tego oprocentowania. Obok BGŻ dotyczy to nadal klientów: BZ WBK, Santander, i ING. Nie można jednak powiedzieć, że jest to zawsze nieuczciwe.
Dlaczego wg ekspertów nie ma możliwości, by bank w jakimś momencie zmienił jednostronnie te zasady? Który bank ma bardzo niekorzystne warunki zmiany oprocentowania?
Roman Grzyb
Więcej: Gazeta Prawna 20.02.2009 (36) - forsal.pl - str. A10
Źródło:
