Jazda samochodem na buraku
13:30
20.02.2009
- Biobenzyna powstawałaby dzięki wykorzystywaniu jako surowca etanolu, a ten byłby uzyskiwany z biomasy - np. z zagęszczonego soku z buraka cukrowego - tłumaczy prof. Nazimek.
O jego pomyśle pisaliśmy już kilkakrotnie. Naukowiec próbował nim zainteresować m.in. Krajową Spółkę Cukrową - bezskutecznie. Na niczym spełzły też poszukiwania inwestora. - Długo się "boksowaliśmy" z tym tematem i wreszcie pomyśleliśmy, że może warto go wdrożyć we własnym zakresie - tłumaczy Stanisław Jabłoński, prezes firmy Ekobenz, która zamierza wykorzystać technologię. Jabłoński wraz ze swoim zastępcą - Waldemarem Zaniukiem - współpracowali z prof. Nazimkiem przy opracowywaniu technologii, przysługują im także prawa do patentu.
- Staramy się o dofinansowanie z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka. Z tego źródła można dostać od 50 do 70 proc. wartości inwestycji. 5 marca składamy wniosek - zapowiada Jabłoński. - Nie chciałbym mówić o szczegółach lokalizacji, ale na pewno będzie to w okolicach Lublina. Jeśli udałoby się pozyskać pieniądze, jesteśmy w stanie zrealizować inwestycję w ciągu 2,5 roku. Na początek planujemy uruchomić linię pilotażową, która mogłaby wytwarzać 28 mln litrów paliwa rocznie - zapowiada prezes Ekobenz.
Pomysł chwali prof. Adam Kupczyk z warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, ekspert w dziedzinie biopaliw. - Byłaby to produkcja tzw. syntetycznych paliw II generacji, charakteryzujących się wysoką redukcją emisji CO2. A to są benzyny, które w dłuższej perspektywie będą wspierane przez UE - tłumaczy prof. Kupczyk. I dodaje, że gdyby lubelskim przedsiębiorcom udało się zrealizować plany, byłoby to pionierskie przedsięwzięcie. - Takiej wytwórni nie ma dziś w Polsce, podobna funkcjonuje tylko w Danii.
Aleksandra Dunajska
Źródło:
