Do życia powraca Lagonda spod znaku Astona Martina.
Ten rok jest bardzo wyjątkowy dla brytyjskiej marki. Przypada setna rocznica powstania marki Lagonda, która w latach czterdziestych została przejęta przez Astona Martina. Pod tą marką była sprzedawana w latach siedemdziesiątych limuzyna, która swoim wyglądem przypominała nieco Triumpha TR-7. Auto było nieprzyzwoicie drogie, popularne i mocne.

Pod maską czteroosobowej Lagondy umieszczono silnik V8 o pojemności 5,3 litrów. Był to jeden z pierwszych samochodów, gdzie elektronika zaczęła ogrywać coraz bardziej znaczącą rolę.
Według pierwszych doniesień marka Lagonda miała być reaktywowana już tego lata, a pierwsze samochody miały się pojawiać na drodze w 2012 roku i szturmem podbić segment luksusowych sedanów. Efekt dotychczasowych prac poznamy już niedługo na halach targowych w Genewie.