Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

"Czarne punkty" na drogach łódzkiego

15:07 10.03.2009

W 2008 roku na drogach łódzkiego doszło do ponad 4,5 tysiąca wypadków. Co trzeci zdarzył się w Łodzi (1847), a aż w 39 przypadkach zginęli ludzie. W Łodzi kierowcy szczególnie powinni uważać na ul. Rzgowskiej (61 wypadków), Zgierskiej (55), Aleksandrowskiej (42) i alei Włókniarzy (40).

Drugie miejsce wśród najbardziej niebezpiecznych miejsc regionu łódzkiego zajmuje Zgierz. W 338 wypadkach zginęło tam aż 27 osób. Najgorzej było na drodze krajowej nr 1 (16 zdarzeń). Miano "czarnego punktu" zyskała zaś ulica Łódzka, na której doszło w ub. r. do 12 wypadków.

Trochę bezpieczniej jest na ulicach Pabianic. W 2008 roku doszło tam do 127 wypadków, które pochłonęły 20 ofiar.

Łódzkie nadal jest jednym z czterech "czarnych punktów" Polski. Apele policji w wielu przypadkach trafiają w próżnię. Kierowcom cały czas brak wyobraźni. Czy to się kiedyś zmieni?

- Robimy, co możemy. Patrolujemy niebezpieczne miejsca, ale policjant nie może być przecież wszędzie - mówi młodszy inspektor Cezary Popławski, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Tym bardziej, że na drogach obserwujemy niepokojące zjawisko "przemieszczania się" niebezpiecznych miejsc.

O co chodzi? Przykładem mogą być maszty fotoradarowe (w Łódzkiem jest ich 79, w tym roku pojawią się 54 kolejne). Tam, gdzie stanęły, prawie natychmiast zrobiło się spokojnie. Niestety, kilka kilometrów dalej zaczęli ginąć ludzie...

- Kierowcy zwalniają przed masztami, a potem starają się "nadrobić" stracony czas. Wtedy najłatwiej o tragedię - ostrzega Cezary Popławski.

Brak wyobraźni to główna przyczyna wypadków. Druga to fatalny stan dróg. Przykładem może tu być pow. kutnowski, gdzie rok temu zakończyła się modernizacja ponad 40 km drogi krajowej nr 2.

- Od razu zrobiło się bezpieczniej. Liczba wypadków i ofiar spadła o 30 proc. - podkreśla Andrzej Arkita, zastępca komendanta policji w Kutnie.

W 2008 r. najwięcej wypadków zdarzyło się w Łodzi. Na łódzkich drogach zginęło 39 osób. Na pocieszenie pozostaje fakt, że od trzech lat liczba tragicznych zdarzeń w aglomeracji łódzkiej powoli, acz systematycznie spada.

Bardzo niebezpiecznie jest też na drogach powiatu radomszczańskiego (267 wypadków i 21 ofiar), piotrkowskiego (252/38), bełchatowskiego (214/23), kutnowskiego (238/23) i tomaszowskiego (237/35).

Jedynym regionem, gdzie przybywa wypadków i ofiar śmiertelnych, jest pow. skierniewicki. W 2008 r. doszło tu do 99 wypadków na drogach, zginęło w nich 15 osób.

Z policyjnych statystyk wynika, że najniebezpieczniejszym dniem tygodnia jest piątek (778 wypadków). Najmniej wypadków zanotowano w niedziele (593), ale tego dnia ludzie ginęli najczęściej (76 ofiar).

Wśród sprawców drogowych tragedii od lat prym wiodą najmłodsi kierowcy. Osoby w wieku od 18 do 24 lat spowodowały 856 wypadków, które pochłonęły 70 ofiar. Niewiele lepiej jest w grupie od 25 do 31 lat (691 i 57 ofiar).

Do wypadków najczęściej dochodziło w godz. 14-18 (1677 zdarzeń). Najwięcej ofiar śmiertelnych notowano w godz. 18-22 (124). Najmniej wypadków wydarzyło się w nocy (594), ale w ich wyniku śmierć poniosły aż 102 osoby.

Przyczyny tragicznych zdarzeń drogowych są cały czas takie same. Nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, nadmierna prędkość, błędy przy wyprzedzaniu i potrącenia na przejściach dla pieszych to 67 proc. wszystkich przyczyn tragicznych zdarzeń na drogach. Systematycznie zmniejsza się liczba wypadków spowodowanych przez pieszych.

Najbardziej niebezpieczną porą do jazdy był dzień (przy świetle dziennym zdarzyło się aż 158 wypadków ze skutkiem śmiertelnym). Wbrew opinii, że najgorszą porą do jazdy jest zmierzch i świt, w tych porach dnia doszło tylko do 52 śmiertelnych zdarzeń.

W 2008 r. najwięcej tragicznych zdarzeń (2264) miało miejsce na drogach powiatowych. Na krajowych wypadków było mniej (1360), ale pochłonęły one aż 164 ofiary (37 proc. wszystkich zgonów). Najbezpieczniejsze w naszym województwie są autostrady (tylko 0,6 proc. wszystkich wypadków).

W woj. łódzkim oznakowanych jest obecnie 5 "czarnych punktów". Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ustawia już przy drogach nowych tablic, bo takie oznaczenia przestały działać na wyobraźnię kierowców.

- Staramy się natomiast przebudowywać niebezpieczne odcinki - mówi Danuta Turska z łódzkiego oddziału GDDKiA. - Niedawno zakończyła się modernizacja krajowej 1 w okolicach Tuszyna. Niebawem rozpocznie się przebudowa niebezpiecznych miejsc w pobliżu Ozorkowa i Sulejowa.

Tomasz Imiński
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy