Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Elektryczne stacje benzynowe

10:28 03.04.2009

Amerykańska firma Evoasis wpadła na bardzo ciekawy pomysł jak wykorzystać nieużywane stacje benzynowe oraz przekształcić te istniejące, tak by za parę lat dostosować je do nowych technologii zasilania.

Firma pochodząca ze Stanów Zjednoczonych zamierza stworzyć specjalne stacje, gdzie zamiast popularnej "bezołowiowej" oraz oleju napędowego będzie można zatankować swój samochód prądem. Evoasis zamierza uruchomić pierwszą stację w Londynie już pod koniec tego roku, a następnie nawiązać współpracę z sieciami supermarketów takich jak Tesco, aby zwiększyć swój zasięg na całą Wielką Brytanię.

Według pomysłodawców nowoczesną stację będzie można zbudować nawet w miejscach, o ograniczonej przestrzeni, bowiem firma zamierza wykorzystywać pomysł poziomych parkingów z windami. Zakładając, że zatankowanie do pełna samochodu elektrycznego będzie zajmowało około 20 minut, obecność pobliskiego supermarketu będzie zachęcać do zrobienia zakupów.

Oprócz tego by umilić czas w oczekiwaniu na doładowanie samochodu klienci będą mogli zrelaksować się w specjalnie przyrządzonych poczekalniach, gdzie przy okazji będą mogli ściągnąć najnowszą muzykę, filmy czy oprogramowanie do swoich samochodów. Na początku nowa usługa ma się pojawić na Wyspach Brytyjskich, a niedługo potem firma zakłada ekspansję na rynek francuski i meksykański.

źródło: Evoasis
Źródło: mojeauto.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy