Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Własny Biznes FRANCHISING

16:00 08.04.2009

Biznes, który spada na cztery łapy

Zastrzyk, rentgen, zszycie, odrobaczenie, szczepienie. W gabinecie weterynaryjnym pracy nie brakuje, a do dobrego lekarza przychodzą tłumy właścicieli ze swoimi pupilami. Leczenie zwierząt może być dobrym biznesem i sposobem na życie. Trzeba jednak sporo zainwestować przed otwarciem gabinetu i przede wszystkim kochać to, co się robi.

Piotr Kaczmarek swój gabinet weterynaryjny prowadzi w Łodzi od 19 lat. To długo, ale lekarz, już będąc w szkole podstawowej, wiedział, że chce pomagać zwierzętom. - To wtedy zaczęła się moja fascynacja przyrodą i zwierzętami, która później pchnęła mnie na studia - opowiada. - Dalej droga była już prosta, bo w liceum miałem już wybraną konkretną uczelnię. Wiedziałem, że chcę leczyć, więc po studiach naturalną koleją rzeczy było otwarcie własnego gabinetu.

Większość weterynarzy, inaczej niż lekarzy zajmujących się ludźmi, decyduje się na otwarcie własnych gabinetów. Działają one jak normalne firmy i przed ich uruchomieniem spełnić trzeba wiele wymagań formalno-prawnych. Obok tych związanych z zarejestrowaniem działalności niezbędne jest zdobycie zezwolenia właściwej izby lekarsko-weterynaryjnej dla miejsca funkcjonowania gabinetu. Lekarz musi być także członkiem takiej izby.

Ta nie stawia jak na razie żadnych wymagań, trzeba natomiast wykazać się dyplomem wyższej uczelni z zakresu weterynarii. Konieczne jest także spełnienie formalności, jakie nakłada na lekarzy-biznesmenów rozporządzenie ministra rolnictwa z 16 sierpnia 2004 roku (Dziennik Ustaw nr 194, poz. 1990-1994). Określa szczegółowe wymagania, jakie musi spełnić każdy nowo otwierany gabinet, m.in. wymiary i wysokość pomieszczeń, ich wykończenie, zaopatrzenie w niezbędny sprzęt i wyposażenie. Pokój przyjęć wyposaża się w: stół zabiegowy, lampę bakteriobójczą i stetoskop, a także w autoklaw lub sterylizator oraz w sprzęt do dożylnego podawania leków i źródło światła bezcieniowego. Wymagania zmieniają się w zależności od działalności, jaką chcielibyśmy prowadzić. Weterynarz może bowiem także zdecydować się, obok prowadzenia gabinetu, na otwarcie przychodni, lecznicy lub kliniki. Wówczas wymagania się zmieniają i są zazwyczaj bardziej rozbudowane.

Decydując się na otwarcie gabinetu lekarz musi wybrać jego lokalizację. Jak uważa Piotr Kaczmarek, w tym zawodzie pracuje się przede wszystkim nazwiskiem, więc dobre usytuowanie gabinetu nie zawsze ma kluczowe znaczenie.

- Nazwisko to twoja marka. Stojąca za nią wiedza i doświadczenie zawodowe decyduje, czy masz pacjentów i czy jesteś w stanie zarabiać - mówi lekarz. - Dlatego, ci którzy dopiero zaczynają powinni, moim zdaniem, szukać punktu na gabinet w dobrych, widocznych lokalizacjach. Weterynarze długo funkcjonujący na rynku, z wyrobioną marką mogą pozwolić sobie na otwarcie gabinetu "w cieniu", np. na osiedlu czy w mniej popularnej części miasta, bo i tak stali klienci ich znajdą i przyjadą ze swoimi pupilami. Wybór lokalizacji determinowany jest także przez skalę, na jaką zamierzamy działać. Jeśli bowiem chcemy prowadzić np. lecznicę, to przepisy dokładnie określą wielkość i liczbę pomieszczeń, które musimy mieć, by otworzyć taką działalność.

Powierzchnia pokoju przyjęć z poczekalnią powinna wynosić co najmniej 8 m2, powierzchnia zaplecza sanitarnego i socjalnego - min. 3 m2, wysokość pomieszczeń nie może być mniejsza niż 2,2 m.

Lekarz, mając już wybrany lokal, musi pamiętać o wypełnieniu zaleceń ministra rolnictwa. Przeprowadzając remont, nie można zapomnieć o tym, by ściany w pokoju przyjęć wykonać z materiałów gładkich, łatwo zmywalnych, odpornych na działanie wody i środków dezynfekujących. Nie może zapomnieć, że pokój przyjęć wraz z poczekalnią nie może mieć mniej niż 8 m2. Dlatego inwestycja w techniczne przygotowanie gabinetu może pochłonąć kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Znacznie większą sumę trzeba będzie wydać na wyposażenie gabinetu. Lekarze mówią o minimum 100 tys. zł. Pieniądze wydamy choćby na sterylizatory, stoły chirurgiczne, aparat RTG, sprzęt do narkozy, lampy zabiegowe, sprzęt do zabiegów stomatologicznych czy sprzęt anestezjologiczny, sprzęt diagnostyczny, narzędzia chirurgiczne. Suma ta może być znacznie wyższa, a decyduje o niej zakres praktyki, jaką lekarz zamierza prowadzić. Im będzie wykonywał więcej zabiegów i im będą one bardziej skomplikowane, tym na zakup sprzętu trzeba będzie wydać znacznie wyższe kwoty.

Konieczne będzie też zakupienie partii lekarstw na każdy typ wizyt, począwszy od odrobaczeń i szczepień przeciwko wściekliźnie, na eutanazji kończąc. Zakup leków może pochłonąć nawet 10 tys. zł. Warto także pomyśleć o wykupieniu polisy OC. Ubezpieczenie bowiem da nam gwarancję, że w kryzysowej sytuacji, np. zarzutów właściciela o doprowadzenie do zgonu zwierzęcia, to ubezpieczyciel weźmie na siebie koszty ewentualnych roszczeń ze strony właścicieli.

Pan kotek był chory

Gabinety weterynaryjne już od wielu lat działają na zasadach komercyjnych, tzn. ich usługi nie są refundowane przez żaden psi ani koci NFZ. Teoretycznie mają zapewnioną stałą grupę klientów, np. właścicieli psów zobowiązanych do szczepienia co rok swoich pupili.

Jednak w praktyce trafia do nich znacznie więcej osób, bo każdy, kto decyduje się na posiadanie jakiegoś zwierzęcia, stara się zapewnić mu jak najlepszą opiekę. I za taką gotowy jest płacić, nierzadko duże pieniądze. Kilkaset złotych czy nawet kilka tysięcy kosztują skomplikowane i trudne operacje, ale takie zabiegi zdarzają się maksymalnie kilkanaście razy w roku. Najpowszechniejsze zaś są wszelkiego rodzaju szczepienia, odrobaczania, zabiegi pielęgnacyjne, przyjmowanie porodów, diagnozowanie i leczenie chorób wewnętrznych czy opieka nad zwierzętami starszymi. Usługi te kosztują zazwyczaj od 50 do 200 zł i stanowią największą część dochodów gabinetów. Najczęściej wizyta u weterynarza oraz przepisane przez medyka proste leki kosztują ok. 50-70 zł.

Zwierzęcy biznes

Otwarcie gabinetu pociągnie za sobą spore wydatki, jednak trzeba pamiętać, że samo funkcjonowanie biznesu także nie będzie tanie.

Największe koszty mogą stanowić raty leasingowe (jeśli na kupno wyposażenia i aparatury zaciągnęliśmy kredyty). Kolejne wydatki pochłonie za sobą wynajęcie pomieszczeń pod gabinet. W Łodzi za lokal o powierzchni ok. 60-80 m2, położony poza centrum miasta, trzeba będzie zapłacić od 1,5 do 2,5 tys. zł. Do tego dojdzie utrzymanie lokalu, czyli opłaty za media: wodę, ścieki i przede wszystkim prąd, którego zużywa się bardzo dużo. Przede wszystkim do oświetlania pomieszczeń oraz do pracy wielu urządzeń, np. sterylizatorów czy niezbędnej w gabinecie klimatyzacji. Koszt rachunków za media może sięgnąć 1,5 tys. zł. Nie można zapomnieć o uzupełnianiu zapasu leków oraz narzędzi chirurgicznych. Na szczepionki, leki profilaktyczne, antybiotyki, witaminy, strzykawki, igły i wiele innych trzeba co miesiąc wydać nawet do 10 tys. zł.

Jednak głównymi kosztami funkcjonowania gabinetu będą pensje. Jeśli weterynarz decyduje się pracować samodzielnie, zarabia tylko na siebie. Jeśli jednak zdecyduje się przyjąć do pracy innego lekarza, będzie musiał mu płacić, w zależności od stażu pracy i wyrobionego nazwiska, od 2 tys. zł netto wzwyż. W Łodzi średnie pensje weterynarzy na etatach mających kilkuletnie doświadczenie w zawodzie oscylują w granicach 2,5 tys. zł netto.

Piotr Kaczmarek przyznaje, że prowadzenie gabinetu może być opłacalne. - Wszystko zależy od miesiąca, bo w jednym mogę zarobić bardzo dużo, a w innym prawie wcale. To zależy od liczby wizyt oraz ich charakteru i stopnia skomplikowania udzielanych porad - mówi lekarz. - Zarobki nie są złe, jednak powinny być większe, często bowiem się zdarza, że gabinety pracują "po kosztach", a stawki, moim zdaniem, powinny być wyższe.

Trzeba pamiętać, że utrzymanie gabinetu też kosztuje, w moim przypadku, sporo ponad 100 tys. zł rocznie. Poza tym w naszej pracy wykorzystujemy ciężko zdobywaną i stale pogłębianą wiedzę. Bierzemy też na siebie ogromną odpowiedzialność.

Do kogo na zastrzyk?

Zwiększająca się w Polsce liczba psów, kotów i innych zwierząt hodowanych w domach powoduje, że wzrasta także liczba lekarzy, którzy oferują swoje usługi. Gabinety są prywatne i nie mogą liczyć na wsparcie państwa. Nic więc dziwnego, że ich właściciele starają się rywalizować o klientów. Najskuteczniejsza w tej walce jest oczywiście cena, choć wielu lekarzy przyznaje, że niekiedy może dziać się to kosztem leczonych zwierzaków.

- Wolałbym, żebyśmy rywalizowali jakością naszych usług, a nie cenami - mówi Piotr Kaczmarek. - Jednak jak na razie na rynku jest sporo gabinetów i każdy stara się przyciągnąć pacjentów do siebie. I to cena, obok nazwiska medyka, decyduje o powodzeniu tego przedsięwzięcia.

Łódzki weterynarz dodaje, że aby mocniej zadomowić się w pamięci właścicieli zwierząt, warto od czasu do czasu zareklamować się w lokalnej gazecie, koniecznie trzeba mieć stronę internetową gabinetu z najważniejszymi informacjami, m.in. danymi adresowymi i godzinami otwarcia. Można także wykupić ogłoszenie w tradycyjnych i elektronicznych książkach teleadresowych. Jednak w przypadku gabinetu, najlepszą reklamą będą zadowoleni z leczenia właściciele zwierzaków.

Wiadomości o dobrym podejściu do zwierząt, zaangażowaniu i wiedzy, lekarza najszybciej rozniosą się pocztą pantoflową, np. na forach internetowych, i stanowić będą dla gabinetu najlepszą reklamę. Ten mechanizm zadziała jednak i w przeciwnym kierunku. Jeśli weterynarz się nie spisze, może być pewien, że spotka go bezlitosna krytyka i zszarganie opinii.

Co widać na zdjęciu?

Spora konkurencja, wysokie koszty inwestycji i równie duże związane z utrzymaniem gabinetu mogą zniechęcać do zainwestowania w otwarcie własnego biznesu. Jednak to zajęcie to przede wszystkim pasja i powołanie, które mogą zaowocować dobrze prosperującym interesem. Tym bardziej że Polacy lubią zwierzęta i na dbanie o ich zdrowie nie szczędzą pieniędzy.

- Kiedy przychodzi do płacenia rachunków, czasami zdarzają się narzekania na cenę albo prośby o zniżkę - uśmiecha się Piotr Kaczmarek. - Jednak większość płaci i cieszy się, że pomogliśmy psu czy kotu, bo dla wielu osób, to najważniejsze stworzenia na ziemi i mogą dla nich poświęcić bardzo wiele.

Z tego powodu łódzki weterynarz nie obawia się o przyszłość gabinetu. - Mam stałych pacjentów od wielu lat, nie narzekam, bo wciąż napływają także nowi - dodaje. - Udaje mi się utrzymywać na rynku, a przy okazji połączyłem wielką pasję z zarabianiem na siebie i rodzinę. I to daje mi wielką satysfakcję.

Michał Bogurat (miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)

Zakładamy gabinet weterynaryjny

Koszty inwestycji

zakup urządzeń i wyposażenia (m.in. aparat RTG, stoły chirurgiczne, lampy oświetleniowe, bakteriobójcze, sterylizator, sprzęt anestezjologiczny, stetoskop, termometry): 100 tys. zł
zakup pierwszej partii leków i narzędzi chirurgicznych: 8 tys. zł
remont pomieszczeń: 20 tys. zł
Razem: 128 tys. zł

Koszty miesięczne

pensja dla jednego lekarza: 3,5 tys. zł
czynsz i media: 1,5 tys. zł
uzupełnienie zapasu leków: 6 tys. zł
raty leasingowe: 1,5 tys. zł
Razem: 12,5 tys. zł

Spodziewane przychody

szczepienia przeciwko wściekliźnie: 50 zabiegów, 50 zł każdy: 2,5 tys. zł
usunięcie nadziąślaków: 10 zabiegów, 250 zł każdy: 2,5 tys. zł
odrobaczenia: 70 razy po 40 zł: 2,8 tys. zł
porody: 10 zabiegów po 300 zł: 3 tys. zł
zdjęcia RTG: 20 razy po 50 zł: 1 tys. zł
czyszczenie uzębienia: 5 zabiegów po 70 zł: 350 zł
badanie krwi: 10 razy po 50 zł: 500 zł
podstawowa wizyta z poradą: 50 wizyt po 70 zł: 3,5 zł
Razem: 16,15 tys. zł

Spodziewane dochody

16,15 tys. zł minus 12,5 tys. zł

Dochód przed opodatkowaniem

3,65 tys. zł

Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe - sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych.

Wiadomość archiwalna