Nowe auta taniej niż używane
13:28
15.04.2009
To efekt zmian w przepisach o podatku VAT, które umożliwiają odliczenie tego podatku od ceny auta wykorzystywanego służbowo. Przykładowo, najtańszy model Opel Corsa w wersji ciężarowej kupowany na firmę kosztuje ok. 28,7 tys. zł, a zwykła wersja osobowa z roku 2008 aż o blisko 5 tys. zł więcej.
Inne modele z kratką są również konkurencyjne w stosunku do zwykłych samochodów używanych. Na przykład miejska terenówka Toyota RAV4 w wersji ciężarowej po odliczeniu VAT kosztuje tylko 78,3 tys. zł. Ten sam roczny model w komisie jest na razie tańszy i kosztuje ok. 72 tys. zł. Ale jeszcze w grudniu nowy model był droższy od rocznego aż o ok. 30 tys. zł.
Obniżkę cen zawdzięczamy orzeczeniu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), który pod koniec grudnia zdecydował, że polski fiskus niesłusznie odebrał przedsiębiorcom możliwość pełnego odpisu podatku VAT od aut z homologacją ciężarową w maju 2004 r.
Fiskus argumentował wtedy, że lukę w przepisach wykorzystują głównie bogaci biznesmeni, kupujący np. osobowe mercedesy z kratką, a więc teoretycznie auta ciężarowe. Przez kilka ostatnich lat przedsiębiorcy mogli więc odliczać VAT tylko do określonej kwoty, a auta z kratką w ogóle przestały funkcjonować.
Efekt? W momencie ogłoszenia przez ETS wyroku korzystnego dla polskich przedsiębiorców koncerny działające w Polsce nie miały dostępnych od ręki aut zarejestrowanych jako ciężarowe. Na pierwsze oferty trzeba było czekać do lutego, kiedy to w salonach pojawił się Chrysler Grand Voyager, pierwszy samochód z homologacją ciężarową od momentu wydania wyroku przez ETS.
Po Chryslerze kolejni producenci zaczęli oferować auta z kratką, np. Toyota czy ostatnio Peugeot. Podstawową zaletą tych aut jest to, że są tańsze o 22 proc., czyli podatek VAT. Im auto droższe, tym korzyść większa.
Kupując samochód z homologacją ciężarową, trzeba jednak być ostrożnym.
- Mimo wyroku ETS wciąż nie zmieniono ustawy o VAT, a jedynie interpretację konkretnych przepisów - przypomina Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego "Samar". - Dlatego na wszelki wypadek warto wystąpić o interpretację do urzędu skarbowego, czy na pewno od auta, które zamierzamy kupić, można odliczyć cały VAT - podkreśla Drzewiecki.
Tomasz Dominiak
Źródło:
