Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Jazda na niedogrzanym silniku przy krótkich dystansach

09:50 17.04.2009



Jadąc rano do pracy rzadko kiedy zastanawiamy się co dzieje się pod maską silnika. Zimny motor potrzebuje przede wszystkim bogatej mieszanki paliwa. Aby powstała skuteczna mieszanka wybuchowa układ sterowania serwuje dużo bogatszą w paliwo mieszankę. Zawór dolotowy pozostaje otwarty nieco dłużej i wtedy wtryskiwana jest większa ilość paliwa. Tak wygląda sprawa w przypadku jednostek zasilanych benzyną. Diesle mają nieco łatwiej, dzięki świecom żarowym. Jednostka z zapłonem samoczynnym potrzebuje dużo mniej oleju napędowego w początkowej fazie pracy przed rozgrzaniem. Jednostki zasilane za pomocą gazu LPG przy zimnym silniku podają na początek mieszankę benzynowo-powietrzną, a dopiero po chwili gaz. Jeśli jednak system chłodzenia nie będzie rozgrzany, parownik będzie niewystarczająco rozprężał gaz, co w konsekwencji spowoduje zwiększone zużycie tego paliwa. Z tego powodu osobom, które codziennie pokonują krótkie dystanse odradzany jest montaż instalacji gazowej.

Bogatsza mieszanka to oczywiście większa ilość zużywanego paliwa. Tak samo, im krótsza trasa do pokonania na "zimnym" silniku, tym więcej paliwa pochłonie. Gdy co dzień pokonujemy trasę do pracy, która przekracza dwóch kilometrów, nasz oszczędny silnik o niedużej pojemności może się okazać paliwożercą. Średnie spalanie na krótkim dystansie może być dwu- lub trzykrotnie większe niż w warunkach, gdzie silnik jest dobrze rozgrzany.

Kolejna sprawa to ekologia, na którą w naszym kraju nie zwraca się szczególnej uwagi. Poranny rozruch silnika powoduje, że wydalane jest dwa razy więcej szkodliwych substancji takich jak tlenek węgla, azotu czy węglowodorów. To wszystko przez to, że zimny silnik pracuje z dużymi oporami jakie stawia gęsty olej. Katalizatory zaczynają działać prawidłowo gdy nabiorą tzw. temperaturę roboczą. Gorzej wygląda sprawa gdy w aucie mamy zainstalowany filtr cząsteczek stałych. Popularny ostatnimi czasy FAP czy DPF (każdy producent ma swoją technologię) musi rozgrzać się do co najmniej 600 stopni Celsjusza żeby skutecznie wypalać zanieczyszczenia. Jak łatwo się domyślić, częsta jazda na krótkich odcinkach może prowadzić do jego zatkania. Wymiana filtra cząsteczek stałych może okazać się bardzo kosztowna, jednak wiele producentów stosuje już rozwiązania, które zapobiegają takiej sytuacji poprzez poinformowanie kierowcy, że musi jak najprędzej przejechać dłuższy dystans z dużą prędkością. Wtedy automatyczna procedura "dopalania" filtra oczyści go.

Zimny silnik i olej to przede wszystkim gorsze smarowanie. W przypadku gdy zabraknie warstwy smarującej oleju, ucierpią łożyska wału korbowego oraz tłoki i cylindry. Bez oleju elementy te po prostu zaczną się wycierać, co na dłuższą metę skutecznie skróci żywot silnika. Jest na to sposób w postaci ogrzewania postojowego, czyli np. Webasto. Instalacja taka pozwala rozgrzać płyn w układzie chłodniczym, dzięki czemu paliwo nie będzie kondensować się na niedogrzanych elementach jednostki. Koszt takiego ogrzewania to jakieś pół litra paliwa na godzinę pracy. Stosować można także systemy nagrzewające zasilane z gniazdka.

W nowych samochodach komputer potrafi rozpoznać kiedy wysłać auto do serwisu. Tak zwane okresy międzyprzeglądowe będą coraz częstsze gdy jeździmy codziennie na niedogrzanym silniku. Podsumowując warto jest czasami skalkulować, czy na dłuższą metę opłaca się nam dojeżdżać samochodem ten kilometr czy dwa do pracy.

Sebastian Kościółek
Źródło: mojeauto.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy