Wygląda na to, że zespół McLarena wziął się do roboty. W pierwszym treningu przed GP Chin najszybszy był Lewis Hamilton, a jego kolega z teamu, Heikki Kovalainen, uplasował się na czwartej pozycji. Rozdzielili ich kierowcy Brawn GP. Kubica, jadący z systemem KERS, był dopiero osiemnasty.
Hamilton, który pokonał 22 okrążenia toru, jechał bolidem wyposażonym w nowy dyfuzor. To przejściowe rozwiązanie nawiązujące do stosowanego przez Brawna, Toyotę i Williamsa. Po wynikach ubiegłorocznego mistrza świata i jego kolegi z McLarena wygląda na to, że pomysł się sprawdza.

Robert Kubica po raz pierwszy od oficjalnego rozpoczęcia sezonu skorzystał z systemu KERS, który odzyskując energię pozwala na wykorzystanie dodatkowych ok. 80 KM mocy przez 6 sekund na każdym okrążeniu. W przypadku Polaka KERS nie okazał się wystarczająco efektywny - Kubica uplasował się dopiero na osiemnastym miejscu.
(mp)Brak komentarzy...