Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Na monetach można zarobić nawet w czasie bessy

06:20 21.04.2009


Jej sprzedaż rozpoczyna się dziś. Już natomiast w piątek w kasach NBP można było wymienić dwuzłotówki na te z serii "Zwierzęta świata".


źródło: www.nbp.pl
- To jedna z popularniejszych serii emitowanych przez NBP - mówi Filip Fertner z portalu numizmatycznego emonety.pl.

Cena emisyjna 20-złotówki "Jaszczurka" wynosi 96 zł, ale eksperci spodziewają się, że w ciągu kilku dni jej wartość na aukcjach może wzrosnąć nawet o kilkaset procent. Chociaż NBP przygotował 100 tys. monet, to żeby kupić "Jaszczurkę", trzeba będzie się ustawić w tasiemcowej kolejce, a to też nie zagwarantuje, że wejdziemy w jej posiadanie.

- Zainteresowanie jest tak duże, że prawie wszystkie monety już na pniu wykupili tzw. klienci abonamentowi. Może się więc okazać, że w dniu emisji, czyli dzisiaj, ci którzy przyjdą do NBP, mogą zostać odprawieni z kwitkiem - mówi Renata Pawlukiewicz z zarządu firmy Inwestycje Alternatywne Profit.

Seria "Zwierzęta świata" przynosi od lat wysokie zyski.
- Na rynku kolekcjonerskim monety ze zwierzętami na awersach cieszą się dużym uznaniem, dlatego m.in. ich wartość tak szybko wzrasta - mówi Filip Fertner.

Posiadacze "Sokoła wędrownego", czyli zeszłorocznej monety z serii "Zwierzęta świata", zarobili na niej w ciągu kilkunastu miesięcy ponad 230 proc. Sprytniejsi zyskali jeszcze więcej, bo jej cena emisyjna wynosiła zaledwie 91 zł, a kilka dni potem na aukcjach internetowych trzeba było za nią płacić nawet ponad 500 zł.

Sprzedaż numizmatów zwiększyła się w pierwszym kwartale tego roku o blisko 30-40 proc. Inwestowanie pieniędzy w monety to wciąż intratny biznes, nawet w czasie kryzysu. Właśnie teraz ich cena pnie się w górę wraz z drożejącym złotem.

Eksperci szacują, że na monetach średnio w ciągu roku można zarobić około 30 proc. Na przykład cena emisyjna monety wydanej w maju 2007 r. z okazji 750-lecia Krakowa wynosiła 1,3 tys., a teraz trzeba za nią zapłacić ponad 1,6 tys. zł. Ale zdarzają się i lepsze okazje. Takim hitem w ubiegłym roku była jedna z najmniejszych monet świata. Ważyła 1 gram i została wydana z okazji rocznicy odzyskania niepodległości. W oddziałach banku centralnego kosztowała 370 zł, a jeszcze tego samego dnia na aukcjach internetowych była licytowana po 800 zł za sztukę.

Polacy coraz częściej decydują się również na inwestycje w zagraniczne monety. Ich cena jest wyższa, ale przynoszą też większe i szybsze zyski.

- Ostatnio w ręce polskich kolekcjonerów trafiały numizmaty z Australii czy Kanady - mówi Renata Pawlukiewicz. Ich wartość rośnie znacznie szybciej, bo wykonane są np. z platyny, a do tego bite w małych seriach. Za wydaną przez australijską mennicę na początku 2009 r. platynową monetę "Maska Księżyca" w dniu emisji trzeba było zapłacić ok. 5 tys. zł. Dzisiaj można ją sprzedać nawet za 7 tys.

Inwestować w monety może prawie każdy. - Najlepiej i najwygodniej wykupić w tym celu specjalny abonament. Dzięki niemu będziemy mogli nabywać monety wypuszczane na rynek przez bank centralny po cenienie emisyjnej, czyli najtaniej. A do tego unikniemy stania w tasiemcowych kolejkach - mówi Renata Pawlukiewicz.

Magdalena A. Olczak

/ Polska
Źródło:
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy