Urzędnicy nie przygotowani do kontaktów elektronicznych z petentami
16:00
01.05.2009
Centrum im. Adama Smitha przy pomocy firmy SARE specjalizującej się w e-mail marketingu postanowił sprawdzić czy podatnicy mogą liczyć na szybkie i wyczerpujące odpowiedzi na pytania zadawane drogą elektroniczną. Urzędnicy niestety testu nie zdali.
Niedouczony czyli nierobotny
Spośród 51 mazowieckich Urzędów Skarbowych, do których skierowano zapytania dotyczące możliwości skorzystania z ulgi odsetkowej, odpisało zaledwie 54 proc.. Oznacza to, że niemal co drugi e-mail pozostawał bez odpowiedzi.
Szybko też nie
Za zadowalającą trudno także uznać szybkość reakcji urzędników. Średnio na wiadomość trzeba było czekać 9 i pół dnia, a aż 54 proc. odpowiedzi spłynęło po ponad tygodniu.
Najlepszym refleksem wykazali się urzędnicy II US Warszawa-Śródmieście, US Warszawa-Bielany, US w Szydłowcu i US w Radomiu, którzy odpisali w dniu otrzymania zapytania. Najwięcej, bo ponad miesiąc , na odpowiedź potrzebował US Targówek.
Merytorycznie słabo
Niestety w wielu wypadkach informacje uzyskiwane drogą mailową różniły się między sobą, prawidłową odpowiedź z powołaniem się na odpowiednie przepisy przesłały zaledwie trzy Urzędy Skarbowe. 17 Urzędów Skarbowych nie podjęło się interpretacji przepisów i odesłało do ministra właściwego do spraw finansów lub do biura Krajowej Informacji Podatkowej w Płocku. W pozostałych przypadkach udzielano niepełnej odpowiedzi, proszono o kontakt telefoniczny, odsyłano do innych urzędów.
"Problemów komunikacyjnych mogą także przysparzać podatnikom mało intuicyjne adresy e-mail, którymi posługują się urzędnicy (np. us1422@mz.mofnet.gov.pl) oraz fakt, że część odpowiedzi wysyłana jest z zupełnie innych maili niż te, na które były kierowane zapytania. Pozytywne natomiast jest to, że do danych kontaktowych poszczególnych Urzędów Skarbowych stosunkowo łatwo można dotrzeć przez Internet" - mówi Natalia Paczóska z SARE, która koordynowała badanie.
Badanie Stowarzyszenia Komputer w Firmie
O tym, że stan wykorzystania narzędzi informatycznych na styku firma -urząd jest zły potwierdza też raport stowarzyszenia "Komputer w firmie" , który był efektem badania przeprowadzonego pod koniec ubiegłego roku wśród małych i średnich firm.
"Wydaje się, że w obszarach poddanych grze rynkowej wykorzystanie technik IT do komunikacji biznesowej rozwija się w sposób naturalny, czyli zgodnie z potrzebami kooperujących firm. W sferze kontaktów z urzędami rozwój ten jest zakłócony technologicznym a przede wszystkim legislacyjnym zapóźnieniem administracji państwowej" - uważa dr Michał Goliński z katedry informatyki gospodarczej SGH.
Firmy liczą na państwo
Ankietowani przez stowarzyszenie "Komputer w firmie" przedsiębiorcy uważają jednak, że państwo ma na tym polu istotną rolę do odegrania. Jakie obszary e-administracji, którymi powinna się zająć władza są dla nich szczególnie istotne?
Zdecydowanie na czele jest dostępność elektronicznych wzorów i formularzy dokumentów urzędowych, czego oczekuje prawie 80 proc. ankietowanych. Wysoko na liście znalazł się też upowszechnienie e-podatków - 79,25 proc. Niewiele ustępuje im praktyczne uznanie elektronicznych form przesyłania i archiwizowania dokumentów (ponad 76 proc.), przy czym tak wysoką pozycję zawdzięcza prawdopodobnie skomplikowanym procedurom towarzyszącym legalnemu, w 100 proc. zgodnemu z prawem wystawianiu e-faktur.
Zdaniem Centrum Adam Smitha trudno jednak liczyć na szybką poprawę na tych polach, bo odwlekanie zmiany systemu podatkowego i dokładanie kolejnych obowiązków pracownikom urzędów skarbowych, już dziś przeciążonych, może spowodować dalsze ograniczenie ich wydolności i sprawności.
Eksperci CAS podkreślają, że sprawna komunikacja elektroniczna jest potrzebna niemniej jednak dokładanie jej do kosztownego i nieefektywnego systemu podatków osobistych tylko podniesie jego koszty i zwiększy jego przeciążenie. Ich zdaniem jest to kolejny dowód na konieczność zmiany systemu podatkowego, który nie stanie się lepszy dzięki wykorzystaniu poczty elektronicznej.
Marek Jaślan
Źródło:
