Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Własny Biznes FRANCHISING

12:00 09.05.2009

Nie daj się wydoić



Wraz z pojawieniem się zasad wolnego rynku polska wieś zmieniła się nie do poznania. Hodowla bydła została w dużym stopniu zautomatyzowana, dlatego opiekę nad zwierzętami może sprawować tylko jeden pracownik albo sam właściciel. Przypieczętowanie zachodzących zmian miało miejsce w chwili przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Efektem tego było wprowadzenie Wspólnej Polityki Rolnej państw członkowskich (polegającej m.in. na ustaleniu wielkości produkcji np. mleka dla wszystkich krajów) oraz uzyskanie unijnych funduszy, dzięki którym można poprawić jakość wytwarzanych produktów i utrzymać opłacalność rolnictwa.

Bezcenna praktyka

W Polsce rzadko rolnikiem zostaje się z wyboru - zwykle gospodarstwo jest dziedziczone z pokolenia na pokolenie. W prowadzeniu hodowli potrzebna jest dodatkowo wiedza. Wykształcenie o profilu rolniczym uzyskuje się po ukończeniu technikum rolniczego bądź wyższej szkoły rolnej. Jednak podstawę wiedzy stanowi praktyka, która nigdy nie zostanie zastąpiona przez żaden najlepszy podręcznik, oraz ciągła obecność w gospodarstwie. Rolnik nie może wziąć urlopu na żądanie, a każda dłuższa nieobecność odbije się negatywnie na aktualnym stanie gospodarstwa.

Mimo to częściej niż do tej pory przedsiębiorcy podejmują świadomą decyzję zakupu gospodarstwa i użytków rolnych. Widzą w tym możliwość zarobku i rozwoju własnego biznesu. Podobnie jak inni hodowcy bydła płacą podatek ryczałtowy - podatek od produkcji wliczony jest w cenę mleka sprzedawanego do spółdzielni. Wytwarzane przez nich produkty zawsze znajdą popyt - nawet w kryzysie, te nabiałowe, takie jak twaróg, ser, śmietana, masło i kefir, stanowią podstawę żywienia człowieka. Nie oznacza to jednak, że rolnictwo jest pewnym sposobem na zdobycie majątku.

Zmiany na rynkach rolnych (np. wzrost ceny pasz czy klęska żywiołowa) potrafią z dnia na dzień pozbawić działalność hodowców dochodów. Ryzyko można jednak minimalizować, jednym ze sposobów jest zapewnienie gospodarstwu wysokiego stopnia samowystarczalności.

Gospodarskie ABC

Paweł Filipiak od ponad 10 lat hoduje bydło mleczne. Zwierzęta trzyma w budynku powstałym na początku XX wieku, w którym przeprowadził gruntowny remont. Stare obory wymagają bowiem unowocześnień. Nie oznacza to jednak, że trzeba je budować od podstaw. Mocny materiał i grube ściany z cegły powinny zapewnić zwierzętom przyjemny chłód latem, a zimą zagwarantować ciepło. Obora podzielona na stanowiska o długości 1,85 m musi zapewnić inwentarzowi wystarczająco dużo swobody. Ma to szczególne znaczenie zimą, gdy zwierzęta w ogóle nie opuszczają budynku. Ze względów praktycznych lepiej, żeby byki przebywały w innym miejscu niż krowy.

Wynika to z tego, że w trakcie trwania rui krów byki mogą zachowywać się agresywnie. Rozdzielenie zwierząt pozwoli nam uniknąć niebezpiecznych sytuacji, tym bardziej że zapłodnienie krów w większości przypadków odbywa się za pośrednictwem inseminacji (czyli sztucznie). Oprócz wydzielonych stanowisk oborę należy zaopatrzyć w żłoby oraz poidła. Dodatkowo trzeba zakupić dojarkę (jej koszt zaczyna się od 10 tys. zł) i zbiornik na mleko. Zbiornik o pojemności 2 tys. litrów kosztuje co najmniej 8 tys. zł.

Bardzo ważną kwestią jest wentylacja obory. O ile zimą szczelne pomieszczenie zatrzymuje zgromadzone ciepło, o tyle latem w kilku miejscach budynku można pozostawić uchylone okna. Ze względu na powstawanie coraz większych hodowli zwierząt właściciele bydła nie decydują się na wyprowadzanie zwierząt na pastwiska. Duża liczba krów sprawia, że trudno zorganizować wybieg, gdzie każde ze zwierząt będzie uwiązane. Rozwiązaniem jest zainstalowanie tzw. elektrycznego pastucha, czyli ogrodzenia pod napięciem elektrycznym o małej mocy.

Paszę dla krów stanowią kiszonki z kukurydzy, śruty sojowej i dodatków mineralnych. Jedna krowa zjada dziennie około 50 kg paszy, której większość stanowi kiszonka. Paweł Filipiak na dzierżawionej przez siebie ziemi sam uprawia kukurydzę, a następnie, aby uzyskać kiszonkę, konserwuje ją na polu, zakopując pod ziemią.

- Pozwala mi to na małe oszczędności. Poza tym mam pewność co do pochodzenia paszy. Inne składniki, takie jak śruta sojowa czy witaminy, muszę dokupywać. Jest to o tyle ważne, że wydatki na paszę stanowią ok. 60 proc. wszystkich kosztów związanych z utrzymaniem zwierząt - mówi Filipiak.

Mleko mleku nierówne

Raz w miesiącu krowy poddawane są tzw. kontroli użytkowości mlecznej. Badanie pozwala ocenić jakość dojonego mleka. Im wyższa klasa, tym wyższa cena. Koszt badania wynosi 12 zł. Łatwo więc policzyć, że przy posiadanych 43 krowach - jak jest to w przypadku Pawła Filipiaka - roczne wydatki na ten cel przekraczają 6 tys. zł.

Rolnicy oddają mleko do spółdzielni mleczarskiej codziennie lub co drugi dzień - zależy to od odległości od spółdzielni oraz od pojemności zbiorników przechowujących. Ceny mleka aktualnie kształtują się średnio na poziomie 0,80-1,10 zł za litr. Koszt wyprodukowania waha się w granicach 0,70-0,90 zł za litr. Zwykle spółdzielnie podpisują umowy z rolnikami na rok, jednak z uwagi na liczne zmiany na rynku mleka standardem są aneksy, na które hodowca krów musi się zgodzić.

W przeciwnym przypadku współpraca ze spółdzielnią może w przyszłości ułożyć się niekorzystnie. Przy podpisywaniu kolejnej umowy zaproponowana cena może być niższa, niż by na to wskazywała sytuacja naszej branży. Mleczarnie dyktują ceny, bo wiedzą, że ich liczba jest ograniczona i prędzej czy później rolnik do nich wróci - twierdzi Paweł Filipiak.

Krowa staje się dojna dopiero po pierwszym ocieleniu. Okres laktacyjny rozpoczyna się zwykle po drugim roku życia zwierzęcia. Jego ciąża trwa dziewięć miesięcy. Cielaki karmi się mieszanką wody, mleka i rozpuszczalnych minerałów. Młode jałówki pozostawiane są w gospodarstwie, zaś byczki-cielęta sprzedaje się do rzeźni albo pozostawia do rozrodu.

Opieka przez całą dobę

W profesjonalnym gospodarstwie każda sztuka bydła podlega kolczykowaniu i objęta jest ciągłym monitoringiem. Hodowca nie może sobie pozwolić na żadne zaniedbania, bo w przypadku utraty jednej krowy może stracić nawet 30 litrów mleka dziennie. Średnio raz w miesiącu w oborze pojawia się weterynarz, który dogląda wszystkich zwierząt, a w niektórych przypadkach przepisuje dodatkowe witaminy i szczepionki.

Częściej za to pojawia się inseminator dokonujący zapłodnienia u krów. W stadzie Filipiaka skuteczność dokonywanych inseminacji wynosi 2,2, co oznacza, że u większości krów już druga próba zapłodnienia jest udana. Jedynie nieliczni hodowcy decydują się na zakup byka z rodowodem. Wszystko należy przeliczyć pod kątem finansów i sprawdzić, czy lepiej hodować własnego byka, czy też angażować inseminatora.

Na rentowność hodowli bydła, nawet przy zapewnieniu idealnych warunków, wpływa kilka czynników niezależnych od przedsiębiorcy. Wzrost kosztów energii albo paszy determinuje zmiany ceny mleka. Bywa również i tak, że zamiast oczekiwanego wzrostu cen mleko tanieje. Może to wynikać z chwilowej nadprodukcji, liczby spółdzielni działających na danym terenie lub innych sytuacji charakterystycznych dla poszczególnych regionów Polski. Dlatego wskazane jest śledzenie zmian tak na rynkach rolnych, jak i w innych sektorach gospodarki.

Daniel Wilk (Miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)

Zakładamy hodowlę bydła mlecznego (50 krów mlecznych)

Koszty inwestycji
remont obory: 15 tys. zł
zakup dojarki: 10 tys. zł
zakup zbiornika na mleko: 8 tys. zł
zakup krów: 50 sztuk x 2 250 zł = 112,5 tys. zł
Razem: 145,5 tys. zł

Koszty miesięczne
weterynarz: 500 zł
inseminator: 1,5 tys. zł
zakup paszy dla krów mlecznych: 50 sztuk x 50 kg x 35 zł/t x 30 dni = 2 625 zł
zakup paszy dla jałówek i cielaków: 50 sztuk x 40 kg x 35 zł/t x 30 dni = 2,1 tys. zł
dodatki mineralne do paszy, witaminy: 1,5 tys. zł
media (energia, woda), koszty paliwa: 2 tys. zł
eksploatacja, koszty naprawy urządzeń: 1 tys. zł
badanie jakości mleka: 600 zł
pracownik: 1,5 tys. zł
Razem: 13 325 zł

Spodziewane przychody
przy średniej wydajności 5 tys. litrów mleka rocznie 6 tys. litrów x 50 sztuk/12 miesięcy = ok. 20 tys. litrów
20 tys. litrów mleka x 0,90 zł = 18 tys. zł

Spodziewane dochody
18 tys. zł minus 13 325 zł

Dochód przed opodatkowaniem
4 675 zł

Wiadomość archiwalna