
Widać gdzie ruch spada w godzinach pracy
Ograniczanie dostępu do sieci w czasie pracy zacznie być coraz bardziej zauważane przez właścicieli serwisów, którzy do tej pory rejestrowali ruch w ciągu dnia. W efekcie zjawisko to może skłonić serwisy do rozwoju i świadczenia takich usług, które nie będą wymagały bezpośredniej wizyty internauty - w przypadku serwisów informacyjnych mogą to być newslettery, a w przypadku aukcji automaty, które zarządzają licytacjami w trybie off-line.
"W serwisie fruli.pl aukcje prowadzone są także w tradycyjnych godzinach pracy, między godziną 9 a 17. W tym czasie osoby aktywne zawodowo to nie więcej jak 25 proc. wszystkich użytkowników, co mimo wszystko stanowi duży udział. Wiemy, że wielu pracodawców ogranicza swoim pracownikom możliwość swobodnego korzystania z Internetu. Dlatego m.in. dla tych, którzy nie mogą korzystać z sieci w pracy, a upatrzyli sobie atrakcyjną aukcję, odbywającą się w środku dnia, zaprojektowaliśmy frutkomat. Jest to narzędzie, które pilnuje licytację w czasie, kiedy użytkownik nie ma dostępu do sieci. Konfiguracja frutkomatu zajmuje zaledwie parę chwil i można ją przeprowadzić przed rozpoczęciem pracy" - powiedziała Agnieszka Gierus, dyrektor marketingu serwisu fruli.pl.
Pozytywne skutki cyberslackingu
Cyberslacking to jednak nie tylko zagrożenie i potencjalne straty przedsiębiorstwa. Tego typu zachowania mogą mieć także pozytywny wpływ na pracowników. Według TopCap Break Report 2008, 10 minut spędzone w Internecie w celach prywatnych, poprawia wydajność pracownika. Chwila relaksu zmniejsza stres i stanowi rodzaj drobnej, przyjemnej nagrody za dobrze wykonaną pracę. Pozwala na chwilę oderwać się od obowiązków, by wrócić do nich z jeszcze większą energią.
Jasne zasady?
Według opinii różnych ekspertów nie ma dobrego rozwiązania czy koncepcji przeciwdziałających cyberslackingowi. Instalowanie programów monitorujących czy blokujących działania pracowników często demotywuje i źle wpływa na atmosferę w firmie. Z drugiej strony, nieograniczony dostęp do sieci może spowodować systematyczne pogrążanie się firmy w chaosie.
Dlatego ważne jest, aby każda organizacja na bazie własnych doświadczeń, profilu działalności, wewnętrznej polityki bezpieczeństwa i oczekiwań względem pracowników wprowadzała indywidualne zasady korzystania z Internetu. Ważne też jest, aby pracodawcy w sposób jasny i jednoznaczny informowali swoich podwładnych o tych zasadach oraz o konsekwencjach ich łamania. Naturalnie pracodawcom powinien też - a może przede wszystkim - przyświecać zdrowy rozsądek, a pracownikom umiar.
Marek Massalski
Brak komentarzy...