Robert Kubica zajął 11. miejsce w GP Hiszpanii. Po wyścigu nie krył niezadowolenia ze swojego występu.
- Był to dla nas strasznie nieudany wyścig. Na starcie mieliśmy problemy ze sprzęgłem. Jeszcze podczas okrążenia formującego wszystko było w porządku. Później, nieoczekiwanie, coś stało się ze sprzęgłem. Jakby tego było mało, miałem duże problemy z przyczepnością. Nie wiem dokładnie dlaczego. Mam nadzieję, że przeanalizujemy ten start i poznamy przyczyny naszej słabej formy. Już przed wyścigiem wiedziałem, że będzie bardzo trudno o punkty.
W kwalifikacjach zająłem 10. miejsce. Ostatni przejazd był fatalny. Szczególnie udana była druga część. Wykonałem jeden bardzo szybki przejazd na nowym komplecie miękkich opon i dzięki temu zaoszczędziłem świeże na ostatni. Niestety, podczas ostatniej próby w trzeciej czasówce przydarzył nam się problem. Samochód nagle stracił przyczepność. Dopiero potem okazało się, że pomylono koła. Nawet nie wiem, czy w tej sytuacji powinienem śmiać się, czy płakać - powiedział Kubica.
Brak komentarzy...