Unia Europejska ma ustalone minimalne stawki podatku akcyzowego na paliwo. Wyrażone w euro, są co roku w październiku przeliczane na złotówki. - W 2008 r., kiedy złotówka była mocniejsza niż obecnie, nasza akcyza była zgodna z ustaleniami wspólnotowymi. Jeśli jednak utrzyma się obecny, słaby kurs złotego w stosunku do unijnej waluty, jesienią może okazać się, że rząd będzie musiał podnieść akcyzę, aby Polska uniknęła kary - mówi Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.
Jego zdanie potwierdza Szymon Araszkiewicz z e-petrol.pl.
- Przeliczając akcyzę po obecnym kursie euro (4,38 zł wg tabeli NBP z 11 maja), okazuje się, że w przypadku benzyny brakuje nam 7 zł za 1000 l, czyli zaledwie 0,7 gr na litrze. Jeśli chodzi o olej napędowy, to różnica wynosi aż 274 zł, czyli 27,4 gr na litrze. Uwzględniając VAT oznaczałoby to wzrost ceny oleju o 31 gr - mówi Szymon Araszkiewicz.
Gdyby nie różnego rodzaju podatki i opłaty, za litr benzyny 95-oktanowej i oleju napędowego niewiele ponad 1,7 zł, a litr autogazu kosztowałby niecałą złotówkę.
Na cenę paliwa kupowanego na stacji benzynowej składają się: cena produktu (z marżą producenta i sprzedawcy), podatek akcyzowy, opłata paliwowa i podatek VAT.
Cena produktu jest zmienna i zależy od sytuacji na rynku, m.in. notowań ropy naftowej oraz gotowych produktów na światowych giełdach, kursu dolara, popytu, konkurencji pomiędzy firmami.
Podatki są stałe. Jeśli chodzi o akcyzę, to w przypadku benzyny 95-oktanowej wynosi ona 1565 zł za 1000 l, oleju napędowego - 1048 zł za 1000 l, autogazu - 695 zł za tonę. W zeszłym roku wpływy do budżetu państwa z podatku akcyzowego na paliwa silnikowe wyniosły ok. 22 mld zł.
Opłata paliwowa to 115,76 zł za tonę paliwa. Pieniądze z opłaty (1,47 mld zł w 2008 r.) trafiają do Krajowego Funduszu Drogowego. Jego zadaniem jest gromadzenie środków finansowych na przygotowanie, budowę, przebudowę, remonty, utrzymanie i ochronę autostrad, dróg ekspresowych, a także innych dróg krajowych.
Fundusz przekazuje pieniądze m.in. wykonawcom robót i podmiotom, od których nabywane są nieruchomości pod budowę dróg. W zeszłym roku było to 1,1 mld zł. Przy średniej cenie 1 km autostrady wynoszącej 11 mln euro (ok. 48,3 mln zł) to suma wystarczająca na wybudowanie ok. 23 km tego typu drogi. Pozostałe pieniądze z opłaty paliwowej (370 mln zł) posłużyły do obsługi zadłużenia zaciągniętego na rzecz Funduszu oraz finansowania płatności na rzecz spółek eksploatujących autostrady płatne.
VAT w cenie paliwa wynosi 22 proc. i nalicza się go na końcu, od kwoty składającej się z ceny produktu, podatku akcyzowego i opłaty paliwowej. Wpływów z VAT-u od paliw za ubiegły rok nie da się precyzyjnie oszacować, bo musiałyby one uwzględniać wszelkie odpisy, do jakich mają prawo producenci paliw i właściciele samochodów, m.in. firmy korzystające z aut do działalności gospodarczej.
Ostatecznie okazuje się, że w cenie benzyny 95-oktanowej podatki stanowią 59,6 proc. , olej napędowego - 50,7 proc., a LPG- 46,6 proc.
Andrzej Sadowski, Centrum im. Adama Smitha
Polskie rządy zdają się nie rozumieć, że niższe podatki na paliwo wcale nie muszą oznaczać niższych wpływów do budżetu. Mniejsze obciążenie podatkowe przyczynia się do rozwoju gospodarczego. Właściciele małych i średnich przedsiębiorstw, mając dzięki tańszemu paliwu tańszy w utrzymaniu samochód, mogą załatwić więcej interesów przynoszących zyski. Zwykły Kowalski za mniejsze pieniądze dojeżdżając do pracy oddalonej np. o 100 km od miejsca zamieszkania, chętniej się zatrudnia, co zmniejsza ilość niezagospodarowanych posad, a tym samym bezrobocie. W sumie państwo wychodzi na plus. Wystarczyłoby więc, aby minister finansów przełamał lęk przed obniżeniem np. podatku VAT od paliwa, a w końcowym rozrachunku zyskać na tym mogliby i właściciele samochodów, i państwo.
Na tle innych państw Unii Europejskiej nie wypadamy pod tym względem najgorzej. W Czechach podatki w cenie benzyny stanowią 60,8 proc., a w cenie oleju napędowego - 54,7 proc. W Danii jest to: 65,4 i 58,2 proc., w Wielkiej Brytanii: 70 i 65,7 proc., a na Litwie 60,5 i 54 proc.
Maciej Pobocha