Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Kompletny odlot w Formule 1

16:43 23.06.2009

Adrian Newey dodał skrzydeł Red Bullowi. Genialna forma Sebastiana Vettela w GP Wielkiej Brytanii, plus drugie miejsce Marka Webbera, to jego sprawka.

Wszystko zaczęło się w Chinach. Wówczas zespół w bolidach projektowanych przez Neweya (a zdarza mu się kreślić jeszcze plany ołówkiem) uzyskał taki sam wynik. Przewaga nie była tak druzgocąca jak na torze Silverstone. Wówczas szef RBR Christian Horner miał dać Neweyowi pełne wsparcie w rewolucyjnych zmianach. I bolidy z czerwonymi bykami były szybsze już w Hiszpanii.

- Wtedy mieliśmy lepszą maszynę niż Brawn GP, ale na torze nie potrafiliśmy tego pokazać - zdradza Newey.

W Szanghaju Red Bull pokonał gang dyfuzorów, choć sami korzystali ze starych rozwiązań, ale w głowie Neweya rodził się już plan. Pierwszą odsłoną był podwójny dyfuzor zamontowany przed GPMonaco. W Wielkiej Brytanii pokazali całkiem nowy, szerszy od prze­dniego skrzydła. Nikt takiego w F1 nie ma.

Horner jest czarodziejem aerodynamiki. Pod maską Red Bulli drzemie przecież silnik Renault, taki sam jak w fabrycznym zespole, który nie może jednak zbliżyć się do czołówki. Przed tym sezonem stworzył w fabryce w Milton Keynes bolid, który nie miał rewolucyjnych dyfuzorów ani systemu KERS. A jednak wygrał właśnie dzięki projektowi tylnego zawieszenia. To konstrukcja oparta na nietypowych wahaczach (tzw. wleczonych). Okazuje się, że łatwo ją adaptować do zmian. Na Silverstone Newey zarządził bowiem także, by zmienić rozstaw osi i skopiował mały drążek na nowym nosie RBR z bolidów Brawna.

Teraz to byki uciekły, tak jak do tej pory odjeżdżały konstrukcje Rossa Brawna. Ten z kolei zaangażował się mocno w tworzenie tzw. nowej Formuły.

Związek Zespołów Formuły 1 (FOTA), w którym Brawn odgrywa coraz poważniejszą rolę, idzie za ciosem. Po tym jak ekipy ogłosiły, że buntują się przeciwko dyktatowi władz F1 i zakładają własną ligę, Brawn ujawnił, że prace nad tym projektem nabierają tempa. Buntownicy chcą w przyszłym roku wystartować na 17 torach. Większość nie organizuje teraz wyścigów F1, ale rozłamowcy negocjują już z Silverstone, Monako, Monzą, Abu Dhabi i Singapurem.

- Jeśli zechcemy, FIA będzie zarządzała naszą serią. Będą zapewniać sędziów, kontrolę techniczną - tłumaczy Brawn.

Byłby to cios w serce Maxa Mosleya. Szef FIA wspiera Berniego Ecclestone'a w cięciu kosztów w F1. To było zarzewiem konfliktu z zespołami. Mosley jest przekonany, że z nowego projektu nic nie wyjdzie i konflikt ucichnie. Gdyby jednak musiał za rok delegować sędziów na zawody buntowników... To go zaboli.

Autor: Oskar Berezowski
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy