Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Za obowiązkowe badania cytologiczne i mammograficzne zapłacą pracodawcy

15:25 24.07.2009

Resort zdrowia zdecydował, że od przyszłego roku kobiety podejmujące pracę oraz już pracujące będą podlegały obowiązkowym badaniom cytologicznym oraz mammograficznym. Wejdą one w pakiet badań obowiązkowych i okresowych badań pracowniczych. Wykonywane będą co dwa lata, a ich koszt ma pokrywać pracodawca.

Pierwsze obowiązkowe badania obejmą kobiety mające 25–59 lat. Drugie te, które mają 50–69 lat. Bez ich wykonania, lekarz nie będzie mógł wydać zaświadczenia zezwalającego na podjęcie pracy lub na jej kontynuacje. Obowiązek ich przeprowadzenia zostanie wpisany do rozporządzenia określającego wykaz okresowych badań pracowniczych. Weryfikacji mają również ulec pozostałe badania, jakie musi wykonać pracobiorca.

Kontrowersje budzi jednak fakt, że to pracodawcy będą musieli za te badania zapłacić. Wynika to z tego, że obowiązek badania mammograficznego i cytologicznego nie zostanie umieszczony w kodeksie pracy, a jedynie w rozporządzeniu. Obecnie badania wstępne i okresowe pracowników są wykonywane często w ramach abonamentów, jakie firma wykupuje w prywatnych firmach medycznych. Ich zakres zależy od zajmowanego stanowiska i wieku pracobiorcy.

Wprowadzenie dodatkowych badań do pakietu jest równoznaczne ze zwiększeniem ponoszonych przez firmy kosztów. Nasuwa się więc pytanie, dlaczego to budżet nie będzie pokrywał wydatków na nie, jeżeli żąda zrobienia dodatkowych badań, tylko obarcza tym pracodawców? Przecież Narodowy Fundusz Zdrowia w ramach badań profilaktycznych, oferuje kobietom możliwość bezpłatnego ich wykonania, są one jednak nieobowiązkowe. Dlaczego więc nie mógłby ich refundować nadal?

Największe koszty poniosą firmy, które zatrudniają dużą liczbę kobiet. W czasie kryzysu przedsiębiorstwa szukają raczej oszczędności, a nie dodatkowych wydatków. Pracownice obawiają się więc dyskryminacji z ich strony. Twierdzą, że teraz przedsiębiorstwo będzie wolało zatrudnić mężczyznę niż kobietę, ponieważ nie poniesie kosztów dodatkowych badań.

Uważają one, że opisywane badania są zbyt intymne, aby dzielić się ich wynikami z pracodawcami. Wykrycie u nich raka może spowodować, że nie zostaną zatrudnione i tego boją się najbardziej. Pytają również, jaką decyzję dotycząca zdolności do pracy wyda lekarz, gdy wykryje np. początkowe stadium nowotworu.

Resort finansów uzasadnia wprowadzeniem tych badań potrzebą profilaktyki. Mimo iż do tej pory badania były dla części kobiet bezpłatne, nadal zgłasza się na nie niewiele kobiet. W Polsce rak szyjki macicy i piersi jest wciąż diagnozowany zbyt późno. To wciąż główne z przyczyn umieralności kobiet w naszym kraju. Obowiązek tych badań ma być ratunkiem przed śmiercią. Szybka diagnoza to większe szanse na przeżycie.

Państwo
zrzuca cały ciężar profilaktyki na barki przedsiębiorców, bo ich z pewnością łatwiej będzie z tego obowiązku rozliczyć. Co jednak z zaoszczędzonymi w ten sposób przez budżet państwa pieniędzmi? Na co zostaną przeznaczone? Bo chyba nie na łatanie dziury budżetowej. Można je w końcu przeznaczyć na leczenie osób, które już zachorowały.

Wzburzenie pracodawców jest uzasadnione, zostaną oni obciążeni dodatkowymi kosztami. Przerażenie budzi jednak postawa części kobiet, które kategorycznie przeciwstawiają się dodatkowym badaniom, bojąc się utraty pracy lub nieuzyskania zatrudnienia. Warto się zastanowić, czy zdrowie nie jest ważniejsze? W końcu gra toczy się nie o pieniądze, a o ich życie.

BS
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy