
Podróż na wakacje, wyjazd w sprawach służbowych, transport towarów – w każdej z tych sytuacji możemy być zatrzymani przez patrol policji i skontrolowani. Należy zdawać sobie jednak sprawę z obowiązków oraz praw jakie nam przysługują w tego typu czynnościach. Ważne jest, aby wiedzieć, co może skontrolować policja, a czego nie ma prawa.
Policja ma przede wszystkim czuwać nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach.
W czasie kontroli może on m. in. wylegitymować uczestnika ruchu, sprawdzić dokumenty wymagane w związku z kierowaniem pojazdem i jego używaniem, poddać kierowcę badaniu alkomatem, sprawdzić stan techniczny auta czy też zweryfikować zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy oraz postoju.
W ostatnim czasie kierowcy zatrzymani przez Policję do kontroli drogowej byli proszeni również o okazanie certyfikatu legalności oprogramowania GPS. Zaskoczyło to uczestników ruchu drogowego. Dowodów zakupu urządzenia i oprogramowania zaczęli żądać policjanci z łódzkiej, wrocławskiej i gorzowskiej drogówki. Była to odpowiedź na plagę pirackich urządzeń wskazujących drogę.
Asp. Sławomir Konieczny z zespołu prasowego KWP w Gorzowie Wielkopolskim twierdzi jednak, że kierowcy nie muszą wozić ze sobą żadnych dokumentów. Policjant po wywołaniu odpowiednim kodem danego komunikatu, widzi, czy jest to oprogramowanie oryginalne, czy piracki program – mówi portalowi tvn24.pl. W przypadku nielegalnego oprogramowania, policja zatrzymywała urządzenia.
Cała procedura okazała się jednak niezgodna z prawem. Funkcjonariusz, który zażąda rutynowo dokumentów potwierdzających legalność GPS, przekracza w mojej ocenie swoje uprawnienia – twierdzi dr Ryszard Kuciński, były prokurator i radca prawny z Warszawy.
Równie dobrze mógłby żądać paragonu od każdej rzeczy, którą znajdzie w aucie.Policjanci tłumaczyli, że procederem lewego oprogramowania GPS -ów zajmują się w takim samym stopniu jak nielegalnymi oprogramowaniami innych urządzeń elektronicznych. W ramach zorganizowanych akcji prowadzonych z innymi podmiotami chcą m.in. zbadać legalność urządzeń przewożonych w samochodach. Nie zapowiadają oni kontroli pojazdów ukierunkowanych wyłącznie na
sprawdzenie urządzeń GPS. Jednak w sytuacji uzasadnionego podejrzenia że urządzenie do nawigacji samochodowej działa na nielegalnym oprogramowaniu może ono zostać zabezpieczone do badań.
Pojawia się jednak pytanie, co policjanci rozumieją pod pojęciem ”uzasadnionego podejrzenia”? Nie mogą się przecież opierać na własnych domysłach, ani przeprowadzać takiej czynności podczas każdej rutynowej kontroli drogowej. Musi istnieć faktyczna przesłanka do tego, aby takie urządzenie sprawdzić i ewentualnie odebrać kierowcy.
Warto jednak pamiętać, że za kupowanie i rozpowszechnianie pirackich kopii grozi nawet do pięciu lat więzienia. Bez znaczenia są wówczas tłumaczenia typu: ”nie wiedziałem, nie miałem pojęcia”. Brak znajomości prawa nie jest okolicznością łagodząca. Powinny o tym pamiętać szczególni Ci przedsiębiorcy, którzy często
wyruszają w podróże służbowe. Konfiskata nawigacji może sprawić, że np. nie dojedzie on na czas, aby podpisać ważny kontrakt.
Kontrole GPS stały się przedmiotem gorących dyskusji. Kierowcy twierdzą, że policja zamiast łapać prawdziwych przestępców, szykanuje zwykłych obywateli. Walka z piractwem jest jak najbardziej słuszna. Warto jednak popracować nad jej formą. Użytkownicy ruchu mogą bowiem mieć problem z udowodnieniem legalności urządzenia, gdy nie będą właścicielami pojazdów lub GPS –ów, które aktualnie będzie kontrolowała policja.
BS