Wiele firm dotyka problem kradzieży. Często są one wykrywane przez przypadek. Bywa, że własną firmę oszukują pracownicy. Kradzieży dopuszczają się również kontrahenci i wspólnicy. I bez znaczenia, czy jest to firma, gdzie jest mało pracowników, czy też duża korporacja. Dlatego tak ważne jest, aby w firmie funkcjonował odpowiedni system kontroli. To najskuteczniejsza metoda walki z oszustwem.
Nie ma wątpliwości, że to nie powinno się zdarzać w żadnej firmie. A jednak. Najczęściej
sprawcami kradzieży w przedsiębiorstwie są pracownicy. I bez znaczenia, czy jest to firma, gdzie jest mało pracowników, czy też duża korporacja. Kradną nie tylko pieniądze i wyprodukowane towary z firmy, czy też ważne dane. Najwięcej przedsiębiorcy tracą na takich zachowaniach pracowników jak:
- prywatne rozmowy z firmowej komórki i telefonu stacjonarnego,
- przebywanie na lewych zwolnieniach lekarskich,
- używanie faksu w prywatnej sprawie,
- wysyłanie prywatnych przesyłek firmowym kurierem,
- drukowanie swoich maili lub rozkładu jazdy pociągów z firmowej drukarki,
- korzystanie z firmowego samochodu, by załatwić osobistą sprawę.
Warto pamiętać, że powyższe czynności to też kradzież. Dawniej ludzie kradli cement, cegły i wędliny. Wtedy jednak nikt nie myślał w takich kategoriach - czy to kradzież, czy nie. Okradało się państwo, które okradało obywateli, a to tak, jakby złodziej okradał złodzieja. Dzisiaj łupem pracowników padają również rzeczy biurowe, oprogramowania oraz cenne dane. Warto zauważyć, że utrata ważnych danych może spowodować bankructwo firmy, a często również kłopoty prawne.
Oprócz pracowników, kradną również konkurenci. Często rywalizacja o klienta między producentami przeradza się w brutalną walkę. W tym momencie dochodzi do kradzieży pomysłów i patentów. KPMG szacuje, że polska firma traci przeciętnie 4 mln zł rocznie na kradzieży własności intelektualnej. Poprzez produkcje podróbek i produktów podobnych przez konkurencje, firmy tracą klientów, a co za tym idzie – zyski. Niestety w Polsce nadal mamy problem z ochroną wynalazków, a problem szpiegostwa gospodarczego rośnie.
Kontrahenci i klienci to kolejna grupa, z którą miewają kłopoty przedsiębiorcy. Szczególnie na kradzieże i oszustwa są narażone firmy, które handlują w sieci. Niewywiązywanie się z umów i niezapłacenie za towar powodują ogromne straty finansowe. Nierzadko zdarzają się przypadki, że klient po otrzymaniu zamówionego towaru nie uiszcza umówionej zapłaty. Wówczas jedynym sposobem windykacji należności jest droga sądowa. Jednak z powodu wysokich kosztów i przewlekłości postępowania, firmy nieczęsto decydują się na ten krok.
Na firmy czyhają również hakerzy, którzy kradną ich poufne dane. Sposoby ich działania są coraz bardziej wyrafinowane i trudne do wykrycia. Cyberprzestępcy szybko wykorzystują słabe punkty w zabezpieczeniach sieci. Badania przeprowadzone przez Panda Security w ponad 5,5 tys. małych i średnich firm na świecie pokazały, że aż 58 proc. przedsiębiorstw jest zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem. Firmy w sieci mogą być okradane nie tylko przez klientów, również przez podwykonawców lub osoby trzecie, a także przez obecnych i byłych pracowników.
Jako złodziei firmy wskazują również liczne urzędy. Opłaty i podatki pochłaniają sporą część wypracowanego przez przedsiębiorstwa zysku. Wymaga się od nich płacenia wielu składek i jeszcze większej liczby, często bezsensownych i wysokich opłat.
Najwięcej pieniędzy zabiera im fiskus. Na jego działalności najczęściej tracą małe firmy, które przygniecione nałożonymi na nich opłatami, nie są w stanie dalej funkcjonować.
Wiele firm nadal ma problemy z zapewnieniem odpowiedniej ochrony. Wszelkiego rodzaju kradzieże to coraz większy problem. Mówi się, że okazja czyni złodzieja. Jednak nie można zapominać o zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Obecnie w firmach największą wagę mają poufne dane. Należy więc pamiętać, że jest on cennym towarem dla konkurencji. Jeśli je zdobędzie, może zaszkodzić rywalowi, a nawet wyeliminować go z rynku. Dlatego warto zadbać o ich szczególne bezpieczeństwo.
BS