Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Absurdy i fikcje polskiej przedsiębiorczości

14:53 08.09.2009

Absurdy, które są obecne w polskiej rzeczywistości sprawiają, że niejednokrotnie ze zdumieniem przecieramy oczy. Minimalna płaca nie przekracza tu ceny trzech par dobrych butów. Cena samochodu równa się natomiast trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Również wiele tzw. martwych przepisów oraz niejasno sprecyzowanych rozwiązań prawnych sprawia, że czasami lepiej zrezygnować z logiki.

I nie ważne czy przedsiębiorstwo działa już na rynku, czy dopiero zamierza. Na każdym etapie cyklu jego życia czeka na niego szereg absurdów i nie jedna fikcja. Pierwsza z nich: krótkie kontrole w firmach. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej uzależnia czas na przeprowadzenie kontroli od wielkości przedsiębiorstwa. Organ kontroli może w jednym roku kalendarzowym sprawdzać mikroprzedsiębiorcę przez 12 dni roboczych, małego przedsiębiorcę przez 18, średniego przez 24, a pozostałych – przez 48 dni roboczych.

Urzędnicy obchodzą przepisy, wszczynając postępowanie podatkowe po przeprowadzonej kontroli lub do końcowego protokołu wpisują ustalenia do końca niezweryfikowane. Wszystko po to, żeby takie ustalenia zakwestionował przedsiębiorca. Następnie dyrektor izby skarbowej uchyli je i przekaże sprawę do ponownego rozpatrzenia, a wówczas urzędnicy mają więcej czasu na zbieranie nowych dowodów i przesłuchiwanie świadków.

Największym absurdem ostatniego czasu jest jednak tak oczekiwana Ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracodawców i pracowników, która miała przynieść przepisy ułatwiające funkcjonowanie firm. Niestety nie wszyscy mogą z tych przepisów korzystać, jedynie Ci w przejściowych trudnościach finansowych. W praktyce pewnie niewielu podejmie ten trud, gdyż wymaga to m.in. opracowania programu naprawczego na rok.

Należy również wspomnieć Pakiet antykryzysowy – swoisty ratunek dla przedsiębiorstw, w których pojawiły się problemy w związku z kryzysem. Tu znów pojawia się problem - nie przewiduje on jednak pomocy dla firm, które nie zatrudniają pracowników, nawet jeżeli ich dochody spadną o 50 – 80 proc. Ministerstwo Pracy widzi bardzo proste, ich zdaniem, rozwiązanie. Jednoosobowe firmy powinny zatrudnić przynajmniej jednego pracownika, wówczas będą mogły skorzystać z pomocy. Proste, prawda?

Przejdźmy do kolejnej fikcji: szybkie i proste założenie firmy w jednym okienku. Nowe przepisy miały zachęcić ludzi do zakładania własnych biznesów i tym samym zahamować rosnące bezrobocie. Tymczasem nie tylko trzeba odwiedzić więcej niż jedno okienko, ale również zmierzyć się z biurokracją i urzędnikami, jeszcze nie do końca przeszkolonymi.

Nie można również zapomnieć o unijnych dotacjach. Ci, którzy przebrnęli już przez pasmo wniosków i podań i tak nie otrzymują przyznanej im pomocy  na czas. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wstrzymała np. wypłaty unijnych środków dla firm, którym zostało przyznane wsparcie na inwestycje w e-biznes. Z powodu opóźnień wiele firm musiało wstrzymać inwestycje, ponosząc przy tym dodatkowe koszty.

Podmioty, którym wsparcie zostało natomiast odmówione i złożyły odwołania również nie mają powodów do radości. Część instytucji, które zajmują się przyznawaniem unijnych dotacji nie opracowały jeszcze procedury odwoływania się od decyzji o nieprzyznaniu grantu. Mimo, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wydało taka rekomendację. Nie określiło ono jednak sposobu w jaki instytucje szkoleniowe powinny zapewnić prawo do odwołania się.

Kolejny absurd to postępowanie naprawcze, które mimo swojej nazwy, przeznaczone jest jednak dla bogatych i dobrze prosperujących firm. Jego wszczęcie wymaga nie tylko pełnego planu naprawczego, firmy muszą również pokryć wynagrodzenie dla nadzorcy sądowego. W praktyce przepisy związane z przeprowadzeniem postępowania naprawczego powodują, że firmy wolą ogłosić upadłość, niż je zastosować. Przez ostatnie sześć lat nie wszczęto żadnego postępowania naprawczego.

Absurdy pojawiają się również w skorzystaniu przez podatników z ulg. Zanim przedsiębiorca odzyska VAT, musi spełnić szereg warunków. Jeżeli np. zależy mu na zwrocie VAT z niezapłaconej przez kontrahenta faktury, musi nie tylko otrzymać od niego potwierdzenie odbioru zawiadomienia o zamiarze korekty podatku ale również należy sprawdzić, czy dłużnik jest nadal czynnym podatnikiem VAT.

Pracodawcy, za jeden z największych absurdów wskazują również przepisy dotyczące doby pracowniczej. Zgodnie z kodeksem pracy są to 24 kolejne godziny liczone od momentu, w którym pracownik rozpoczyna pracę. Pracę w kolejnej dobie można rozpocząć dopiero po zamknięciu poprzedniej. Jeśli więc np. pracownik rozpoczął w poniedziałek pracę o godz. 9.00, a we wtorek o godz. 8.00, pracodawca będzie musiał zapłacić mu za nadgodzinę.

Niestety nie zanosi się w najbliższym czasie na większe zmiany w polskim prawie dotyczącym sfery gospodarczej. Możliwe, że jeszcze bardzo długo będziemy musieli czekać, aby absurdami w Polsce zajęto się na poważnie. Póki co, przedsiębiorcy powinni uważać na ”sztuczki”, które czyhają, jak widać, na każdym kroku.

BS

Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy