Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Rakieta pułkownika

10:29 11.09.2009

Libia, znana w świecie raczej z uwagi na polityczne zawirowania, może stać się słynna w motoryzacyjnym światku za sprawą luksusowego samochodu.

W środowisku międzynarodowym Libia nie ma najlepszej opinii. Dyktatorski kraj niejednokrotnie znajdował się na ustach całego świata w związku z rozwijanym przez siebie programem broni nuklearnej. Teraz znalazł się po raz kolejny, jednak nie za sprawą bomb, a rakiety... samochodu rakiety.

Wszystko zaczęło się od pomysłu libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego, który zapragnął posiadać pojazd, który mógłby stać się "przyszłością branży motoryzacyjnej". Tak przynajmniej twierdzi grono ekspertów ds. marketingu i kreowania wizerunku skupione wokół dyktatora. Samochód miał być jednocześnie jednym z wielu prezentów jakie otrzymał Kadafi podczas obchodów 40. rocznicy przejęcia władzy w Libii.



W przeddzień tych hucznych uroczystości (31. sierpnia 2009), w godzinach wieczornych w stolicy Libii - mieście Trypolis, zaprezentowane zostały dwa prototypy "The Rocket" (z ang. rakieta). Według oficjalnej informacji prasowej zostały one zaprojektowane "w stylu łodzi wyścigowej i zapewniają maksimum bezpieczeństwa". Projekt został sfinansowany za libijskie pieniądze, a jego autorem jest mała, włoska firma konstruktorska - Tesco TS.

Inżynierowie Tesco modelami studyjnymi "The Rocket" przelali wizję rewolucyjnego przywódcy w "perfekcyjne skonstruowane auto", mówiono na konferencji prasowej w Trypolis. A że każde perfekcyjne wykonanie dzieła wiąże się z reguły z dużymi pieniędzmi, każde z aut kosztowało pułkownika Kadafiego 2 miliony Euro. Wnętrze samochodów zostało wyścielone libijskim dywanami, a na pokładzie znalazło się wiele komfortowych udogodnień oraz elektrycznych gadżetów, godnych każdego luksusowego samochodu. Auto posiada cztery miejsca, a dostęp do tylnych siedzeń możliwy jest po odsunięciu jak w vanie drugiej pary drzwi.



Cały ten blichtr został zamknięty w karoserii, której długość i szerokość wynoszą odpowiednio 5,50 i 1,87 m. Arabska rakieta napędzana jest 230-konnym silnikiem V6 i podobno aktualnie są sprawdzane możliwości wprowadzenia modelu do seryjnej produkcji.

Jarosław Bartkiewicz
Źródło: mojeauto.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy