Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Świat banków jest mi bliski

10:05 15.09.2009

Tekst powstał przed wyborem Zbigniewa Jagiełly na prezesa PKO BP

Zbigniew Jagiełło, obecnie „podwójny” szef Pioneer Pekao TFI oraz Pioneer Pekao Investment Managment SA z branżą funduszy inwestycyjnych związany jest od stycznia 1995 roku. Nosi w sobie pewnego rodzaju wrażliwość obserwatora - na świat i ludzi – co pomaga mu być skutecznym menadżerem.

Karierę rozpoczynał w Pioneer Pierwszym Polskim Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych (rzeczywiście pierwszym na rynku!), w którym kierował biurem regionalnym we Wrocławiu. Później od listopada 1996 roku pracował w PKO/Credit Suisse TFI, początkowo jako dyrektor sprzedaży a od 1998 roku – wiceprezes zarządu. Dalej były znowu TFI. W 2000 roku został prezesem Pekao Alliance Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych – do czasu połączenia tego towarzystwa z Pioneer Pierwszym Polskim Towarzystwem Funduszy Inwestycyjnych, co nastąpiło 3 lipca 2001 roku. Ścisłe i wieloletnie związanie się z rynkiem kapitałowym oznacza także, że Zbigniew Jagiełło ma jasno sformułowane poglądy na temat zjawisk zachodzących także w sektorze bankowym.

Jak finansista z bankierem

Działalność funduszy inwestycyjnych nie może istnieć bez banków, a Pioneer Pekao zarządzając kilkunastoma miliardami złotych, oraz mając w rekordowym roku 2007 prawie 300 milionów złotych zysku, jest ważnym ogniwem systemu finansowego w Polsce. Banki dla towarzystw funduszy inwestycyjnych są właścicielami, partnerami w dystrybucji, usługodawcami w zakresie usług powierniczych, usług maklerskich (poprzez bankowe biura maklerskie), stronami transakcji na rynku papierów dłużnych czy w tworzeniu różnego rodzaju instrumentów finansowych. W banki można też inwestować. Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych świat banków jest licznie reprezentowany.

Pioneer Pekao, będąc największym asset managerem w Polsce, współpracuje z bankami we wszystkich wymienionych relacjach. – Jesteśmy największym akcjonariuszem finansowym w Banku Handlowym, Getin Banku i Kredyt Banku. Patrzymy na te instytucje z punktu widzenia inwestora – mówi Zbigniew Jagiełło. – Analizujemy silne i słabe strony, strategie działania i osiągane rezultaty.

Dla Zbigniewa Jagiełły świat banków jest nie tylko naturalnym polem do obecności biznesowej, ale także jest mu bliski mentalnie. – Każdego dnia banki są obecne w mojej działalności. Przez kilka miesięcy byłem nawet zatrudniony w banku na stanowisku inspektora, gdyż towarzystwo funduszy inwestycyjnych, które współorganizowałem nie miało jeszcze osobowości prawnej, więc bank, jako jego akcjonariusz, zatrudnił nas na okres przejściowy na etatach bankowców. Wówczas też, współpracując ściśle z pionami bankowości detalicznej, poznałem setki osób pracujących w bezpośredniej relacji z klientami, co pozwoliło mi wdrożyć efektywną sprzedaż funduszy inwestycyjnych w dwóch największych bankach detalicznych w Polsce: PKO BP SA, a następnie po paru latach w Pekao SA.

Kryzys zmienia oblicza

Zdaniem Zbigniewa Jagiełły kryzys się jeszcze nie skończył, tylko pokazuje coraz to inne oblicza. Jeśli chodzi o sytuacje na giełdzie, to także nie należy dać zwieść się pozorom, gdy mówią, że już zaczyna się hossa. Nadal trwa walka byka z niedźwiedziem. Otwarte fundusze inwestycyjne podlegają dużym wahaniom – nie tylko ze względu na częste zmiany na rynku giełdowym, ale także ze względu na behawioralne zachowania klientów. Są oni poddawani naciskom medialnym wieszczącym hossę lub bessę. Poddając się tej presji, w stadnym pędzie zaczynają inwestować lub panicznie wycofują się z giełdy. Jest bardzo silna korelacja pomiędzy wzrostem i spadkiem indeksów giełdowych a inwestycjami klientów detalicznych. Miniony rok 2008 był fatalny ze względu na spadki wyników funduszy, jak i bardzo duże umorzenia. Obecnie sytuacja jest niezła. Po złym styczniu i lutym mamy bardzo udane miesiące wiosenne i dobrze zapowiadające się lato. Podstawą inwestycji jest systematyczność. Pioneer Pekao od zawsze stawiał na różnego rodzaju plany oszczędnościowe czy emerytalne. Do tego rodzaju produktów stale płynie strumyk inwestycji. Na większy napływ aktywów trzeba jeszcze jednak poczekać.

Zbigniew Jagiełło, dzięki temu, że pracuje na rynku prawie od początku transformacji, potrafi reagować w sytuacjach kryzysowych – wiele już widział i przeżył. – Ciężkie lata dla funduszy nauczyły nas pokory – mówi. Druga połowa lat dziewięćdziesiątych to był najcięższy okres. Małe zainteresowanie klientów, wysoka inflacja, małe aktywa i kryzysy światowe. Później jeszcze gorzej! Krach bańki internetowej, atak na Word Trade Center, to były trudne czasy. Potem przyszły dwie hossy. Pierwsza obligacyjna, a następna akcyjna. Teraz znów jest czas „pokory”.

Pomysły na zmiany

Zbigniew Jagiełło należy do najbardziej kreatywnych menedżerów na rynku. Będąc przewodniczącym Rady Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, czyli takim swoistym samorządem asset managerów, angażuje się również w rozwiązania systemowe, które mają służyć nie tylko jemu, ale i całemu środowisku.

Jednym z jego postulatów jest propozycja wprowadzenia idei „nominee account”, która to koncepcja urealniałaby sprawę „własności klienta” w relacji dystrybutor – fundusz inwestycyjny. Według tej propozycji, dystrybutor (np. bank) nie musiałby udostępniać funduszowi danych klienta, tylko na jego rzecz i w jego imieniu kupowałby mu odpowiednie fundusze. Tym sposobem TFI skupiałoby się na zarządzaniu funduszami, a dystrybutor na utrzymywaniu relacji z klientami, które to relacje w jego przypadku są znaczne silniejsze, ze względu na wielkość produktów, które może mu zaoferować (rachunki, karty, kredyty, itp.). Najważniejszy z punktu widzenia klienta jest punkt dystrybucji (oddział banku), gdzie dokonuje on transakcji, otrzymuje informacje i wsparcie przed i po sprzedażowe. To jest to miejsce, gdzie należy skoncentrować inwestycje w wiedzę i kompetencje pracowników, gdyż to tam właśnie podejmowane są decyzje inwestycyjne klientów.(…)

Robert Azembski
Więcej we wrześniowym Miesięczniku Finansowym BANK

Zaprenumeruj BANK
Źródło: Miesięcznik Bank
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy