Wydaje się, że czarne chmury, które wisiały nad BMW Sauber, w którym jeździ Robert Kubica, trochę się rozeszły.
Koncern BMW sprzedał większościowy pakiet w zespole Petera Saubera. Arabski Qadbak Investments odkupił od niemieckiego koncernu 80 procent udziałów w teamie. Pozostałe 20 procent pozostało w rękach Saubera.
Pochodzący ze Szwajcarii założyciel stajni F1 od jakiegoś czasu poszukiwał w ojczystym kraju chętnego do odkupienia od BMW udziałów. Początkowo, liczono na to, że ekipa zostanie przejęta za państwowe pieniądze. Jednak ostatecznie Sauberowi udało się namówić Qadbak Investments, którego siedziba mieści się w Szwajcarii.

– Pragniemy życzyć Qadbak i Team Sauber udanych startów nie tylko w 2010 r., ale również w następnych latach – głosił oficjalny komunikat BMW.
Co ciekawe, latem tego roku nowi właściciele Team Sauber kupili najstarszy zawodowy klub piłkarski świata Notts County. Od momentu wejścia Qadbak w angielską drużynę doszło w niej do ogromnej rewolucji. Nowi właściciele zatrudnili za ogromne pieniądze byłego selekcjonera reprezentacji Anglii Svena Gorana Eriksonna, który został dyrektorem sportowym. Budują wielką akademię piłkarską. Oraz, co ciekawe, zdołali przekonać byłego podopiecznego Eriksonna z reprezentacji Sola Campbella, by grał w czwartoligowym Notts County, zamiast wybrać ofertę jednego z klubów Premiership.
Pomimo udanej transakcji nie wiadomo jednak, czy Kubica pojedzie w przyszłym sezonie w Team Sauber. Władze międzynarodowej federacji samochodowej (FIA), po tym jak BMW ogłosiło, że się wycofuje z Formuły 1, nie uwzględniły ekipy Saubera w przyszłorocznym cyklu Grand Prix. Na szczęście dla Szwajcara jest możliwość, by nowy team jednak wystartował.
– Jestem pewien, że zostaniemy włączeni do przyszłorocznej edycji F1 – powiedział wczoraj Sauber. – Nie liczę na to, że któraś z ekip się wycofa, bo to jedna z możliwości, abyśmy mogli w przyszłym roku wystartować. Myślę, że podczas głosowania przedstawicieli ekip F1 zostanie przegłosowana uchwała, by powiększyć cykl wyścigów do 14 ekip – uważa Sauber.
FIA najwyraźniej chce wesprzeć Szwajcara, choć właśnie przyjęła jako ostatni team ekipę Lotusa do przyszłorocznej rywalizacji. Może o tym świadczyć wczorajsze oświadczenie władz federacji: – Chcemy jak najszybciej dogadać się z ekipami z obecnego sezonu, które wystartują w 2010 r.
Udało nam się namówić ich na dołączenie czterech nowych zespołów: Lotos GP, US F1, Manor oraz Campos GP. Uważamy, że nie powinno być problemów z dołączeniem kolejnej . – Trzeba wspierać każdego, kto chce działać w F1 – mówi szef FIA Max Mosley. – Zrobię wszystko co w mojej mocy, by za rok ekipa Saubera wystąpiła w F1.
Autor: Antoni J. BohdanowiczBrak komentarzy...