Czekanie na Godota
16:00
31.08.2009
Jeśli nie zmienią się kryteria działania 4.5.1 programu Innowacyjna Gospodarka przedsiębiorcy nie wykorzystają przeznaczonych dla tego działania pieniędzy.
Polska, podobnie jak wiele krajów Unii Europejskiej odczuwa skutki trwającego kryzysu gospodarczego m.in. w formie spadającego napływu inwestycji zagranicznych. Konkurencyjność naszego regionu przestała być mierzona niższymi kosztami pracy. Przegrywamy z Rumunią, Bułgarią a nawet krajami, które nie są w UE, nawet, jeśli stabilność demokracji pozostawia w nich wiele do życzenia.
W nowej sytuacji gospodarczej rządy krajów unijnych, a także sama Komisja Europejska, podjęły szereg działań w ramach polityki antykryzysowej, dzięki którym przedsiębiorcy, powinni móc prowadzić dotychczasową działalność i nadal inwestować w rozwój – środki trwałe i ludzi. Polska powinna wykorzystać możliwości utrzymania inwestycji oraz przyciągnięcia nowych poprzez dostosowanie choćby istniejących instrumentów wsparcia publicznego do nowej sytuacji rynkowej. Przykładem instrumentu, który może zostać zmodyfikowany jest poddziałanie 4.5.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Z punktu widzenia nowej sytuacji gospodarczej interesujące jest zróżnicowane podejście instytucji wdrażających działanie 4.5 programu Innowacyjna Gospodarka skierowane na realizację inwestycji o dużym znaczeniu dla polskiej gospodarki do dwóch poddziałań 4.5.1 i 4.5.2.
Prawie miliard do wykorzystania
W przypadku poddziałania 4.5.2, gdzie wspierane są projekty z zakresu usług nowoczesnych, czyli centra usług wspólnych, centra IT, w celu popularyzacji programu dokonano modyfikacji kryteriów wejścia, poprzez obniżenie minimalnego pułapu zatrudnienia z 200 do 100 osób. Zatem mimo że projekty będą związane z tworzeniem istotnie mniejszej liczby miejsc pracy, a także nie będą wymagały od przedsiębiorcy wysokich nakładów inwestycyjnych, nadal będą spełniały kryteria inwestycji o dużym znaczeniu dla gospodarki. Swoją drogą, pomimo tej zmiany, zainteresowanie działaniem 4.5.2 jest nadal niewielkie. Poziom wykorzystania alokacji przyznanej na 2009 r. sięga około 15 proc. z niemal 1 mld zł. Równocześnie, w odniesieniu do działania 4.5.1, gdzie wspierane są inwestycje o charakterze innowacyjnym w sektorze produkcyjnym - mimo, że zainteresowanie wnioskodawców jest jeszcze mniejsze - nie dokonano modyfikacji kluczowych kryteriów kwalifikowalności. W ostatnim wymienionym działaniu spełnione muszą być łącznie następujące warunki: koszty kwalifikujące się do objęcia pomocą większe niż 160 mln zł, liczba nowych miejsc pracy utworzonych w związku z realizacją inwestycji nie mniejsza niż 200 (dalej: „kryterium nowego zatrudnienia”), okres stosowania na świecie zakupionego lub wdrożonego w ramach inwestycji rozwiązania technologicznego nie przekracza 3 lat, bądź wartość sprzedaży na świecie wyrobów lub usług wytworzonych w oparciu o tę technologię nie przekracza 15 proc. wartości sprzedaży na świecie w branży, do której należą te wyroby lub usługi. W 2009 r. wpłynął tylko jeden wniosek o dofinansowanie, a w ramach 120 mln euro w 2008 roku udało się zakontraktować jedynie 100 mln zł (jedna podpisana umowa).
Z reakcji przedsiębiorców wynika, że kryterium nowych miejsc pracy na poziomie 200 osób stanowi zasadniczą barierę korzystania ze środków poddziałania 4.5.1 PO IG. Szczególnego znaczenia okoliczność ta nabiera w okresie dekoniunktury, podczas której wiele firm ma trudności z utrzymaniem dotychczasowego zatrudnienia. Tutaj jednak, mimo trudności, kryterium wejścia nie uległo zmianie. Dopełnienie warunku nowego zatrudnienia wiąże się z kilkoma zasadniczymi kwestiami. Zgodnie z przepisami, nowe miejsca pracy powinny zostać utworzone w trakcie realizacji inwestycji oraz w ciągu 3 lat od dnia jej zakończenia. Natomiast tworzenie nowych miejsc pracy oznacza przyrost netto liczby pracowników u danego przedsiębiorcy bezpośrednio w związku z realizacją inwestycji w stosunku do średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy poprzedzających dzień złożenia wniosku. Ponadto przedsiębiorca zobowiązany jest do utrzymania każdego nowo utworzonego miejsca pracy przez okres co najmniej 5 lat, a w przypadku MŚP przez okres co najmniej 3 lat od dnia jego utworzenia.
Obniżenie progu nowego zatrudnienia?
Dla odwrócenia negatywnego trendu dekoniunktury w gospodarce ważne są działania inwestycyjne przedsiębiorstw, w szczególności o dużej skali (o dużym znaczeniu dla gospodarki) i innowacyjne, a ponadto zapewniające kreację nowych miejsc pracy. Dlatego warto takie instrumenty wsparcia jak działanie 4.5.1. PO IG utrzymać. Jednocześnie z doświadczeń gospodarczych kraju wynika, iż istnieje pewna liczba potencjalnych inwestycji w Polsce, których wartość przekracza 160 mln zł, jednak jednocześnie wiążą się z utworzeniem między 60 a 120 nowych miejsc pracy. Tego typu inwestycje są skazane na brak wsparcia ze środków funduszy unijnych w Polsce ze względu na zbyt wysoką wartość projektu, która nie pozwala im się ubiegać o wsparcie w ramach działania 4.4 programu Innowacyjna Gospodarka, a ze względu na zbyt niski poziom nowego zatrudnienia inwestycja nie może być również sfinansowana z działania 4.5.1. Część z tych projektów, nawet jeśli są realizowane przez inwestorów zagranicznych, nie może ubiegać się o dofinansowanie w ramach systemu wsparcia proponowanego przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Dlaczego? Bo działalność tych firm nie zalicza się do sektorów priorytetowych, a skala projektu jest za mała, aby skorzystać z linii finansującej projekty spoza tych sektorów.
Niewielka modyfikacja kryteriów mogłaby po pierwsze spowodować utrzymanie inwestycji w Polsce, a po drugie przyspieszyć wydatkowanie środków. W celu uatrakcyjnienia programu można rozważyć np. obniżenie progu nowego zatrudnienia w związku z inwestycją do poziomu 100 nowych miejsc pracy, czy też wprowadzenie alternatywy pomiędzy spełnieniem kryterium wielkości nakładów a zadeklarowaniem utworzenia 200 miejsc pracy. Można także włączyć do kalkulacji wzrostu zatrudnienia miejsca pracy, które w wyniku inwestycji będą utrzymane w Polsce czy też te, które powstaną u poddostawców. Warto zastanowić się również nad wprowadzeniem obniżonego progu zatrudnienia dla przedsiębiorców wprowadzających nowe marki produktów na rynek polski lub dla przedsiębiorców, którzy jeszcze nie są obecni w Polsce. Wydaje się, że bez zmiany tego kluczowego kryterium oczekiwanie na nowe projekty może okazać się po prostu oczekiwaniem na Godota.
Magdalena Burnat – Mikosz
Partner w firmie Deloitte
Źródło:
