Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Traktat o skubaniu gęsi

12:00 01.08.2009

Środowisko prywatnych przedsiębiorców służby zdrowia rzuciło rękawicę fiskusowi. Firmy mają dość mocne argumenty, tylko czy to wystarczy?

Pani Bożena kupiła do gabinetu lekarskiego biurko i krzesło. Później jeszcze regał, komputer, drukarkę, nie wspominając o segregatorze i ołówkach. Za wszystkie towary zapłaciła cenę brutto, czyli uwzględniającą 22% podatku od wartości dodanej (VAT).

Sama świadczy usługi, do których nie można doliczyć tego podatku, a więc nie może też odliczyć tego rodzaju kosztu od przychodów ze swojej działalności. Czuje się stratna, bo fiskus wyrwał jej z kieszeni na rozpoczęcie pracy jakieś tysiąc złotych.

Ten sam problem ma każdy dyrektor placówki medycznej. Jak choćby Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie. - Wszystkie towary kupujemy w cenie zawierającej podatek VAT - mówi dyrektor Zbigniew Trzeciak. - Uważam, że sytuacja finansowa szpitali uległaby poprawie, gdyby mogły odzyskać VAT, a najlepiej za wszystkie lata, od chwili uzyskania samodzielności.

Jeszcze większej skali problem pojawia się, gdy trzeba zainwestować własne pieniądze w budowę szpitala i go wyposażyć. Jak wylicza spółka Medicover, wartość netto wznoszonego przez nią 180-łóżkowego szpitala na warszawskim Wilanowie będzie wynosiła 97 mln zł, ale łącznie z VAT-em - już o 21,3 mln zł więcej.

Problem nr 1 - VAT

- Chodzi już nie tylko o to, że tych środków nie możemy spożytkować na rozszerzenie działalności lub bogatsze wyposażenie - mówi Agnieszka Szpara, prezes Medicover.

Według prezes, sprawa ma szerszy kontekst. Skoro prywatni inwestorzy mają wspierać niedokapitalizowaną służbę zdrowia, powinni znaleźć w niej co najmniej porównywalne warunki działania do innych branż. A tak nie jest, warunki te są niekonkurencyjne. Tymczasem wokół jest wystarczająco wiele "normalnie" funkcjonujących biznesów, gdzie można z mniejszym ryzykiem inwestować i osiągać wyższe zyski.

Problem jest z pewnością do rozwiązania, lecz trzeba się nad nim pochylić. Nie zrobi tego minister finansów, który kieruje się dewizą podobną do wszystkich poborców podatkowych od najdawniejszych czasów: to jest słuszne, co jest dobre dla władcy. Nie kreuje on też takiej polityki fiskalnej, która by sprzyjała rozwojowi ważnych społecznie celów, jak choćby ochrony zdrowia. A wcześniejsze próby dyskusji nad sprawą VAT w służbie zdrowia kwitowano ponoć w ten sposób, że nie pozwalają nam na to dyrektywy unijne.

- To było naciąganie faktów - mówi Andrzej Mądrala, wiceprezydent Konfederacji Pracodawców Polskich. - W pierwszej kolejności chcemy, żeby przestano zakłamywać rzeczywistość, bowiem w Unii Europejskiej nie ma jednakowych przepisów w tym względzie.

Tezę tę rozwinął i udowodnił Adam Fronczak, wiceminister zdrowia, podczas konferencji w maju w Warszawie pt. "Optymalne regulacje podatkowe w ochronie zdrowia". Zorganizowały ją KPP, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia - Medycyna Prywatna, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Niepublicznych, Stowarzyszenie Niepublicznych Szpitali Samorządowych i Związek Powiatów Polskich.

Formalnie...

...czyli zgodnie z dyrektywą 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu VAT, opieka medyczna, szpitalna oraz działalność jej towarzysząca, wykonywana przez szpitale, centra medyczne i diagnostyczne oraz inne oficjalnie uznane placówki, są zwolnione z opodatkowania podatkiem VAT. Zasadę tę stosuje 16 krajów unijnych włącznie z Polską, reszta ma specjalne uregulowania. Na przykład w Czechach zwolnieniem z VAT objęte są usługi zdrowotne korzystające z Ustawy o zdrowotnym ubezpieczeniu publicznym, od pozostałych naliczany jest 19% VAT. We Francji opieka zdrowotna jest zwolniona z VAT-u, ale odsprzedaż leków szpitalnych pozostaje "owatowana" stawką 2,1%. Różne mieszane systemy mają Austria, Holandia, Litwa i Szwecja. Odrębnym przypadkiem jest Wielka Brytania. Obowiązuje tam zasada opodatkowania usług zdrowotnych stawką "0". Dowodzi to właśnie, że w UE nie ma rozwiązań podatkowych jak spod sztancy.

Słowo czyniące różnicę

Należy przypomnieć konstrukcję podatku VAT. Z założenia ma on w jak najmniejszy sposób oddziaływać na ostateczną cenę towaru i usługi podlegającej opodatkowaniu poprzez jego "przerzucanie" na kolejne fazy obrotu. W celu obrony ostatecznego konsumenta lub realizowania polityki społecznej wprowadzono nawet różne stawki. W Polsce podstawową jest 22%, ale stosuje się także obniżoną stawkę 7% (np. leki, żywność), do niedawna także 3% (nieprzetworzone produkty rolne). Istnieje również stawka 0%, która powszechnie obowiązuje w wewnątrz wspólnotowym eksporcie towarów. A jak dowodzi przykład Wielkiej Brytanii, także w służbie zdrowia.

O co więc chodzi? Choć semantycznie pojęcia są podobne, to występuje istotna różnica pomiędzy sytuacją podatnika, który jest "zwolniony z VAT-u" od sytuacji tego, który ma możliwość stosowania stawki "zero VAT".

Ten pierwszy nie ma prawa do pomniejszania podatku należnego od naliczonego, bowiem w przypadku sprzedaży zwolnionej nie występuje kategoria podatku należnego - co jest właśnie problemem i pani Bożeny, dyrektora Trzeciaka, i prezes Agnieszki Szpary.

Natomiast szpital brytyjski, korzystający ze stawki "zero", sprzedaje usługi także bez VAT-u, ale ponieważ jest ona opodatkowana, może odliczać VAT naliczony przy zakupie towarów i usług dotyczących tej sprzedaży. Inaczej mówiąc, wystawia dokumenty i może zażądać od urzędu skarbowego zwrotu całości podatku naliczonego. I to jest sedno problemu. Chodzi o pieniądze, konkretnie - budżetu państwa.

Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych, nie ma wątpliwości, że w tym kształcie polski system podatkowy jest hamulcem rozwoju prywatnego sektora w ochronie zdrowia. - Dlatego ochrona zdrowia potrzebuje mechanizmów stymulacyjnych, które pozwolą jej dogonić Europę - przekonuje prezes Sokołowski. - Obecnie wielu przedsiębiorców nie decyduje się na inwestowanie w zdrowie właśnie dlatego, że nie mogą odzyskiwać VAT-u.

System powoduje też poszukiwanie niepotrzebnych dróg obejścia nieżyciowych przepisów. Dlatego środowisko prywatnych przedsiębiorców postuluje niezwłoczne odstąpienie od zwolnienia z VAT-u i wprowadzenie innego, niż zwolnienie z tego podatku, rozwiązania, najlepiej zerowej stawki na usługi zdrowotne. Możliwe jest także zastosowanie ulg w podatku dochodowym w wysokości kwot nieodliczonego VAT-u od wydatków inwestycyjnych, co zapisano już w sprawozdaniu w 2008 roku z działalności korporacji Zdrowe Zdrowie przy KPP.

Problem nr 2 - PIT

- Z powodu absencji chorobowej Polska traci 1,7-2,2% PKB rocznie - szacuje prof. Ewelina Nojszewska z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie. Nieprzepracowany czas pracy, opłacony przez pracodawcę, stanowi 2,6% całkowitego czasu pracy, co daje 1 godzinę tygodniowo na jednego pracownika. Połowa pracodawców podejmuje więc działania profilaktyczne, wykupując abonamenty "zdrowotne".

Robią to w swoim interesie, bowiem chcą uniknąć strat za nieprzepracowane przez chorujących dniówki i większych kosztów zastępstw. - W sytuacji niedoboru rąk do pracy, z którą mieliśmy do czynienia niedawno, ale która z powodów demograficznych wróci wkrótce, abonament zdrowotny finansowany przez pracodawców stał się zarazem bardzo ważnym kryterium wyboru miejsca pracy - przypomina profesor.

System opieki medycznej finansowanej przez pracodawcę jest oczywiście korzystny także dla państwa. Obniża łączny koszt ochrony zdrowia, a także - spadek przychodów z podatków płaconych przez firmy, właśnie z powodu absencji pracowników. Ta oczywistość nieoczekiwanie jest negowana przez kazuistykę fiskalną.

- Obecnie dominujące stanowisko organów podatkowych zakłada, że sama możliwość skorzystania z prywatnej opieki medycznej, a wynikająca z opłaconego przez pracodawcę abonamentu, skutkuje dla pracownika powstaniem dodatkowego przychodu podlegającego opodatkowaniu - mówi Robert Nowak, menedżer w zespole doradztwa dla sektora farmaceutycznego i ochrony zdrowia Deloitte Doradztwo Podatkowe. - Pracodawca powinien ustalić tę wartość i uwzględnić ją przy obliczaniu dochodu pracownika, od którego potrąca następnie zaliczkę na podatek.

Niektórzy pracodawcy nie zgadzają się z taką interpretacją podatkową i odwołują się do sądów. Od kilku miesięcy trwa więc festiwal rozpraw. W czterech orzeczeniach różne WSA oddaliły skargi przedsiębiorców, ale w sześciu uznały je za zasadne, argumentując, że "że samo umożliwienie pracownikowi skorzystania z usług prywatnej służby zdrowia nie powoduje dla niego uzyskania konkretnego, wymiernego przychodu do opodatkowania" - jak wyjaśnia Robert Nowak. Kuriozum jest to, że jeden z sędziów WSA wydał dwa całkiem odmienne orzeczenia.

Nawet jeżeli został przegłosowany w trzyosobowym składzie sędziowskim, wystawia to na szwank już nie tylko dobre imię ministra finansów, ale i niezależnego wymiaru sprawiedliwości. - Coraz częściej spotykamy się z pytaniami klientów, co robić? - przyznaje Mariusz Ignatowicz, partner firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. - Nie reagować? Przyznać się i płacić wstecz zaległości? Każde rozwiązanie jest ryzykowne lub złe, więc niektórzy wybierają trzecie wyjście i przestają finansować abonamenty zdrowotne.

Z powagi sytuacji

szybko zdało sobie sprawę OPZPPSZ - Medycyna Prywatna. Związek ten proponuje małą korektę do Ustawy o podatku dochodowym, na której wszystkie strony skorzystają. Trzeba wprowadzić zapis, że świadczenia medyczne finansowane przez pracodawcę pracownikom i ich rodzinom są wolne - w określonych granicach - od podatku dochodowego. Ten limit może być podstawą do dalszych dyskusji.

- Załatwienie tej sprawy leży w interesie państwa, bo łatwo wyobrazić sobie zawał, gdyby dwa miliony osób korzystających z abonamentów zdrowotnych wróciło do publicznych przychodni - dodaje prezes Małgorzata Kowalska. Nawet w kategoriach finansowych fiskusowi nie opłaca się skórka za wyprawkę.

Z opodatkowania abonamentów pracowniczych może zyskać ok. 44 mln zł, ale zwiększone wydatki w publicznym systemie wzrosną do 190 mln zł, wynika z szacunków OPZPPSZ.

Problem nr 3 - CIT

Środowisko menedżerów prywatnych szpitali postuluje także zrównanie w zasadach opodatkowania publicznych i niepublicznych ZOZ-ów przez zwolnienie usług zdrowotnych z kilkuletniego płacenia podatku dochodowego (CIT). Zysk, postuluje środowisko, powinien być przeznaczany na reinwestowanie w celu poprawy jakości usług zdrowotnych, a jego pomniejszanie o CIT jest swoistą karą wymierzoną efektywnie działającym jednostkom (w przeciwieństwie do "bezkarnych" publicznych szpitali, które się zadłużają).

Jednak w związku z komercjalizacją i przekształcaniem się szpitali w spółki prawa handlowego, podatek CIT będzie musiała płacić za chwilę większość obecnych publicznych szpitali - alarmuje Związek Powiatów Polskich. Można przytaczać kolejne argumenty i racje, tylko czy to przekona ministra finansów? Ten z zasady oddala supliki o sektorowe wyłączenia z powszechnie obowiązującego systemu podatkowego.

Oczywiście, gdy trzeba, przywołuje wspólnotowe rozwiązania, które mają wiązać mu ręce. Ale gdy może, jest głuchy na argumenty, że inne kraje stosują różne rozwiązania, a bywa - jest głuchy nawet na orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawach stosowania w Polsce rozwiązań sprzecznych z dyrektywami unijnymi.

Zdaniem byłego, prominentnego polityka, wyrwanie każdych pieniędzy od ministra finansów zawsze było trudne. Tym bardziej będzie to trudne teraz, gdy wali się plan budżetu na ten rok. Jego deficyt po kwietniu przekraczał 84,3% założonego w ustawie, bo wydatki zrealizowano w 104% planu, a dochody budżetowe w 29,5%. Ale próbować trzeba.

Pierwsza jaskółka

Zdaniem KPP, pierwsza jaskółka się pojawiła. Korzystną, zdaniem Konfederacji, zmianą jest przyjęty przez Radę Ministrów 26 kwietnia br. "plan B" zakładający m.in. przekształcenie ZOZ-ów w spółki prawa handlowego. Reforma szpitali zakłada również refinansowanie kosztów podatku VAT poniesionych w związku z aportem majątku.

- Dostrzeżenie VAT-u jako nieodzyskiwalnego dotąd kosztu w ochronie zdrowia jest przełomowym momentem w reformie polskiego systemu opieki zdrowotnej - twierdzi Andrzej Mądrala.

Jak mawiał francuski minister finansów Ludwika XIV Jean Baptiste Colbert, współtwórca współczesnego, "skutecznego" systemu podatkowego, z podatkami jest jak ze skubaniem gęsi. Trzeba wyrwać im jak najwięcej piór, ale żeby nie krzyczały. Otóż pierwsze gęsi podniosły krzyk.

Piotr Stefaniak
Źródło: Rynek Zdrowia
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy